Tak wyglądał atak na redakcję We Are Ukraine w Kijowie. Nagranie

sklejka atak
Moment trafienia w redakcję Ołeha Biłeckiego
Źródło wideo: Ołeh Biłecki
Źródło zdj. gł.: Ołeh Biłecki
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
We wtorek Rosjanie przeprowadzili zmasowany atak na Kijów. Wśród trafionych budynków była redakcja telewizji We Are Ukraine, w której pracuje dziennikarz Ołeh Biłecki. W środę pokazał nagranie, na którym widać moment ataku.

Do ataku doszło we wtorek po godzinie 11 czasu polskiego. Ołeh Biłecki opowiedział o przebiegu w TVN24.

- Usłyszałem potężny huk, wszystko podskoczyło, ja też. (...) To było uderzenie, eksplozja. Za parę minut zaczął rozprzestrzeniać się nieprzyjemny zapach, zapach spalenizny. Zrozumiałem, że gdzieś bardzo blisko doszło chyba do uderzenia. Był alarm przeciwlotniczy ogłoszony i było zagrożenie dronowe - opisał.

Na nagraniu widać, jak bezzałogowiec uderza w ścianę budynku, po czym następuje eksplozja.

W nocy z poniedziałku na wtorek Rosja przeprowadziła zmasowany atak na Kijów. W wyniku nalotów zginęło co najmniej pięć osób. Moskwa uderzyła także w obwodzie kijowskim, w Charkowie, Zaporożu i okolicach miasta Dniepr.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: