Podnieśli wrak lokomotywy, "były pewne problemy"
Dyrektor Biura Bezpieczeństwa PKP Polskich Linii Kolejowych Włodzimierz Kiełczyński poinformował po godzinie 13, że służby rozpoczęły proces usuwania wraku pociągu. Udało się przenieść lokomotywę obok torów. W następnej kolejności usunięte zostaną dwa pierwsze wagony, a później kolejne. - Zakończył się etap przenoszenia lokomotywy. Był to jeden z bardzo trudnych etapów, bo to ciężka lokomotywa pasażerska. Jak państwo widzieli, były pewne problemy z uniesieniem. Ona była zahaczona jeszcze jakimiś elementami o główkę szyny. Musieliśmy zastosować jeszcze odciągnięcie tej lokomotywy tak, żeby zwolnić ucisk od główki szyny, bo podnosił nam się tor razem z lokomotywą - przekazał Kiełczyński.
Jak dodał, kolejną przeszkodą było zahaczenie wraku o złamany słup trakcyjny. Lokomotywę udało się położyć na polu o godzinie 13.20. Tam najprawdopodobniej zostanie pocięta. Dyrektor wskazał, że służby przygotowują się o zabrania pierwszego wagonu, który stoi w poprzek. - Zakończyły się również procesy związane ze skanowaniem taboru wykonywane przez policję - zastrzegł. Zaznaczył, że sukcesywnie będą usuwane z torów pozostałe wagony.
Wcześniej dyrektor tłumaczył, że rano odbywało się jeszcze skanowanie składu przez skanery policyjne, które mają odtworzyć, jak te wagony były ustawione po wypadku.
Naprawiają tory. Kiedy pojadą tędy pociągi?
Kiełczyński mówił, że policja nie musiała wykonywać szczegółowych pomiarów, ale na podstawie skanów 3D będzie mogła "wiernie odtworzyć, jak skład w terenie znajdował się, gdzie znajdowały się poszczególne elementy wagonu, samochodu po zdarzeniu, w ramach procesu postępowania wyjaśniającego tego zdarzenia".
Podał, jak wyglądał etap prac nad przywróceniem ruchu w tym miejscu po godzinie 8. - Przystąpiliśmy do naprawy toru numer 1. Ekipy w tej chwili rozkręcają tor, tną szyny i nastąpi wyciąganie tych elementów uszkodzonych i zabudowa nowych podkładów i nowych szyn - wymienił.
Dyrektor wskazał też, że z informacji od przewoźnika wynika, iż lokomotywa i pierwsze dwa wagony będą "skasowane". Nie wiadomo jednak, czy odbędzie się to na miejscu. Kiedy odcinek zostanie udrożniony? - Jeżeli wszystko pójdzie dobrze i pogoda nie będzie nam nadmiernie przeszkadzać, to planujemy w późnych godzinach popołudniowych lub wieczornych jutro, czyli w piątek lub w sobotę nad ranem, pojechać po jednym torze - zapowiedział Kiełczyński. Dodał, że pełne udrożnienie może nastąpić w poniedziałek lub wtorek.
Bilans poszkodowanych. Nowe informacje policji
Oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu podinspektor Katarzyna Kucharska powiedziała z kolei na czwartkowym briefingu, że w środę policja podawała informację o ośmiu osobach, które trafiły do szpitala. - W tej chwili stan ten troszkę uległ zmianie, ponieważ okazało się, że łącznie do szpitala trafiło 10 osób, z tym że dwie osoby zaraz po opatrzeniu zostały zwolnione - doprecyzowała policjantka.
Służby podawały też w środę informację o czterech poważnie rannych osobach. - Jedna z tych osób, czyli 39-letnia kobieta z okolic Lublina, zmarła. To jest jedyna ofiara śmiertelna - podkreśliła podinspektor Kucharska, dementując informacje o rzekomych dwóch zmarłych w wyniku wypadku osobach. Dodała, że w szpitalach w Opocznie, Kielcach i Radomiu przebywają wciąż ciężko ranne osoby. - Najpoważniej ranni wydaje się, że są maszynista oraz kierowca samochodu ciężarowego - uzupełniła.
Jak podała policjantka, ciężarówką kierował mężczyzna w wieku 52 lat. Maszynista to 41-latek. Policjanci cały czas pracują na miejscu i byli tu również w nocy. Trwa skanowanie całego terenu i pociągu. Dołączyli do nich funkcjonariusze z laboratorium kryminalistycznego z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
Gdy uda się postawić przewróconą lokomotywę, policjanci wejdą do jej środka. Dokonają oględzin i dostaną się do bagaży podróżnych. Te trafią do komendy w Przysusze, gdzie właściciele będą mogli zgłaszać się po nie od piątku.
Wypadek i śedztwo prokuratury
W środę w miejscowości Sokolniki Suche w Mazowieckiem wykoleił się pociąg Intercity "Koziołek", jadący z Lublina do Szczecina. Wcześniej zderzył się z autem ciężarowym. Pociągiem według szacunków prokuratury podróżowało około 114 osób.
Decyzją prokuratora okręgowego w Radomiu śledztwo prowadzone będzie na szczeblu tej prokuratury. Postępowanie toczyć się będzie w kierunku nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym i kolejowej, zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, której następstwem jest śmierć człowieka, tj. czynu z art. 173 par. 2 i 4 Kodeksu karnego.