Tuż po godzinie 6 Justyna Kosela, prezentująca część informacyjną w porannym programie "Wstajesz i wiesz" w TVN24, zapowiadała materiał o zawodach "Top Dog" rozgrywanych w Canterbury Park w Minnesocie. Zaprezentowano go pół godziny później, a szczególną uwagę zwrócił roczny buldog Spud, który w dość niesprzyjających warunkach sięgnął po zwycięstwo. Podczas gdy część psów miała problem z koncentracją na celu wyścigu, on konsekwentnie zmierzał do mety. Nawet wtedy, gdy rywal usiłował mu w tym przeszkodzić.
Psie wyścigi i śmiech na antenie
To właśnie opis jego triumfu doprowadził do zabawnej sytuacji w studiu. Justyna Kosela, relacjonując finałową akcję zauważyła, że buldog niemal "wślizgnął się" na linię mety. Chwilę później, próbując podsumować jego wyczyn, urwała w pół zdania. - Całą swą potęgą psiego majest... Przepraszam - wybuchnęła śmiechem, którym szybko zaraziła pozostałych prowadzących.
Po chwili opanowała rozbawienie i dokończyła zapowiedź materiału, ale temat wracał jeszcze kilkukrotnie w trakcie porannego programu.
Sam Spud okazał się bohaterem zawodów. Choć przed samą metą został spowolniony przez jednego z rywali, ostatecznie zwyciężył nie tyle dzięki szybkości swoich krótkich łapek, ile efektownemu ślizgowi po upadku.
Nagrodą za ten niecodzienny sukces były korona, stek i status największej gwiazdy psich wyścigów. A także nieplanowana rola bohatera poranka w TVN24.
Redagował AM