12-latka pod wodą przez ponad trzy minuty. Akt oskarżenia wobec czterech ratowników

Pływalnia MOSiR w Mielcu
12-latka, która topiła się na basenie, została wybudzona ze śpiączki
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: MOSiR Mielec
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Czterech ratowników wodnych odpowie przed sądem w związku z podtopieniem się 12-letniej dziewczynki na krytej pływalni w Mielcu. Dziewczynka przez 3 minuty i 20 sekund znajdowała się pod wodą. Kilka tygodni temu w podobnej sytuacji zginął na basenie w Łodzi 7-letni chłopiec.

Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu skierowała do Sądu Rejonowego w Mielcu akt oskarżenia przeciwko czterem osobom w wieku od 21 do 37 lat. Wszyscy 28 grudnia 2024 roku pełnili dyżur jako ratownicy wodni na krytej pływalni Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Mielcu.

Zarzuty dla ratowników

Śledczy zarzucają im niedopełnienie obowiązków związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa osobom korzystającym z basenu. Według prokuratury ratownicy nie prowadzili w sposób ciągły i należyty obserwacji niecki sportowej, przez co narazili 12-latkę na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Dziewczynka doznała ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w następstwie podtopienia.

Dziewczynka zniknęła pod wodą

Do zdarzenia doszło 28 grudnia 2024 roku. 38-letni mieszkaniec Mielca przyszedł około godziny 16 na pływalnię z trójką małoletnich dzieci. Około godziny 16.15 12-latka weszła na halę basenową i rozpoczęła pływanie w niecce sportowej. Jej ojciec w tym czasie opiekował się młodszym rodzeństwem na basenie rekreacyjnym.

Około godziny 17 dziewczynka, pokonując długość basenu pod wodą, zaczęła opadać na dno. Po pewnym czasie zauważyła ją kobieta pływająca na innym torze. To ona wezwała ratowników na pomoc.

Zareagował jeden ratownik

Z ustaleń śledztwa wynika, że na wezwanie zareagował tylko jeden z nich. Podszedł w kierunku kobiety, a następnie wskoczył do wody i wyciągnął 12-latkę na brzeg. Rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową.

Jak ustalili śledczy, dziewczynka znajdowała się pod wodą przez 3 minuty i 20 sekund. Po przyjeździe zespołu ratownictwa medycznego została przewieziona do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego w Rzeszowie. Spędziła tam ponad dwa tygodnie - do 14 stycznia 2025 roku.

Ratownicy mieli nie obserwować basenu

W toku śledztwa prokuratura powołała biegłego z zakresu ratownictwa wodnego. Jego opinia wskazała na liczne nieprawidłowości zarówno przed podtopieniem dziewczynki, jak i podczas akcji ratunkowej.

Według biegłego od godziny 16.30 przy niecce basenu sportowego nie pełnił dyżuru żaden ratownik. Ratownicy mieli również nie reagować na osoby łamiące regulamin pływalni. Jak wynika z opinii, zamiast obserwować osoby znajdujące się w wodzie, zajmowali się między innymi rozmową.

Nieprawidłowości miały wystąpić także podczas udzielania pomocy 12-latce. Biegły wskazał między innymi na zbyt późne zastosowanie tlenoterapii, niewłaściwe ułożenie dziewczynki oraz niezastosowanie izolacji cieplnej.

Prokuratura podkreśla, że obrażenia doznane przez 12-latkę zaburzyły podstawowe funkcje układu oddechowego, krążenia i ośrodkowego układu nerwowego, a ich charakter realnie zagrażał jej życiu.

Trzech ratowników przyznało się

Troje z oskarżonych podczas postępowania przygotowawczego przyznało się do zarzucanego im czynu i złożyło wyjaśnienia. Czwarta osoba, 21-letnia mieszkanka Kielc, nie przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień.

Żaden z oskarżonych nie był wcześniej karany.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: