Politycy amerykańscy, zarówno republikanie, jak i demokraci, nie są zainteresowani rozwijaniem równoprawnych relacji z Rosją po wyborach prezydenckich w USA - ocenił szef rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego Siergiej Naryszkin.
W wywiadzie dla państwowej agencji RIA Nowosti Siergiej Naryszkin zapewnił, że Rosja "jest zainteresowana szerszym dialogiem" ze Stanami Zjednoczonymi. Moskwa, według jego słów, chciałaby "rozwijania równoprawnych relacji i współpracy" między oboma krajami. - Niestety, na razie nie widzimy oznak, by takie podejście pojawiało się w polityce amerykańskiej. Dotyczy to zarówno części demokratycznej, jak i republikańskiej - oświadczył szef Służby Wywiadu Zagranicznego.
Naryszkin skrytykował także głosowanie korespondencyjne w USA, które - jak ocenił - może opóźnić liczenie głosów. Jak stwierdził, głosowanie to pozwoli na kwestionowanie rezultatów wyborów, co będzie sprzyjać utrzymaniu rozłamu w kraju. - Spodziewamy się, że ten (kryzys wewnątrzamerykański) będzie się przedłużał - prognozował Naryszkin, określając wydarzenia w Stanach Zjednoczonych "chorobą społeczeństwa i państwa amerykańskiego".
Lokale wyborcze w USA będą otwierane najwcześniej na Wschodnim Wybrzeżu - od godz. 12 czasu polskiego, a zamykane najwcześniej o godz. 24 w nocy z wtorku na środę czasu polskiego. O godz. 1 zaczną spływać wyniki m.in. z Florydy, a od 1.30 m.in. z Karoliny Północnej i Ohio. Nazwisko zwycięzcy wyborów może być znane najwcześniej w środę rano czasu polskiego.
W większości sondaży przewodzi Biden, ale cztery lata temu Trump również nie był przedwyborczym faworytem.
Źródło: PAP, RIA Nowosti