Samolot startuje, pod nim kłęby dymu

Kłęby dymu nad południowymi przedmieściami Bejrutem
Samolot wystartował z lotniska niedaleko Bejrutu, nad którym unoszą się kłęby dymu
Źródło: Reuters
Izrael przeprowadził falę nalotów i wkroczył w głąb Libanu po tym, jak Hezbollah stanął po stronie Iranu. Uderzono między innymi w południowe przedmieścia Bejrutu, nad którymi unosiły się kłęby dymu. Obraz ten uchwycono na nagraniu ze startującego samolotu.

W nocy z niedzieli na poniedziałek armia Izraela ogłosiła rozpoczęcie uderzeń na cele Hezbollahu w Libanie w odpowiedzi na ostrzał rakietowy ze strony tej organizacji wspieranej przez Iran. Naloty przeprowadzono między innymi na południową część Bejrutu, stolicy kraju.

Kłęby dymu nad południowymi przedmieściami Bejrutem
Kłęby dymu nad południowymi przedmieściami Bejrutem
Źródło: Reuters

Kłęby dymu unoszące się nad przedmieściami Bejrutu uchwycono na opublikowanym przez Reutersa nagraniu. Widać na nim również samolot startujący z międzynarodowego portu lotniczego Rafic Hariri, który jest położony w odległości kilku kilometrów od stolicy.

Samolot lecący nad Bejrutem
Samolot lecący nad Bejrutem
Źródło: Reuters

Naloty na Liban

W niedzielę Hezbollah ogłosił, że przyłącza się do rozpoczętej dzień wcześniej przez USA i Izrael wojny, stając po stronie Iranu. Grupa zaatakowała Izrael rakietami i dronami, co spotkało się z silnym odwetem. W poniedziałek libański rząd zakazał Hezbollahowi prowadzenia działań militarnych.

Izrael we wtorek kontynuował naloty na Liban, a jego wojska lądowe wkroczyły w głąb tego państwa, informując, że dążą do utworzenia tam strefy buforowej.

Libańskie ministerstwo zdrowia powiadomiło tego dnia, że w wyniku izraelskich ataków w ciągu ostatnich dwóch dni zginęło co najmniej 40 osób, a 246 zostało rannych.

Hezbollah to szyicka grupa zbrojna, która kontrolowała niegdyś południe Libanu, tworząc tam quasi-państwo. Organizacja została znacznie osłabiona w 2024 roku podczas ostatniej z serii wojen toczonych z Izraelem.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracowała Kamila Grenczyn /akw

Czytaj także: