KONFLIKT NA BLISKIM WSCHODZIE - RELACJA
Amerykańska ambasada opublikowała komunikat we wtorek. Napisała w nim, że "nie jest w stanie obecnie ewakuować Amerykanów opuszczających Izrael ani udzielić im bezpośredniej pomocy".
"Ministerstwo Turystyki Izraela uruchomiło od 2 marca połączenia autobusowe do przejścia granicznego w Tabie (Egipt). Aby zostać dodanym do listy pasażerów korzystających z połączenia autobusowego, należy zarejestrować się za pomocą formularza ewakuacyjnego Ministerstwa" - przekazała ambasada, dodając, że "rząd USA nie może zagwarantować ci bezpieczeństwa w razie wybrania tej opcji ewakuacji".
Wcześniej ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee podkreślił, że sposoby opuszczenia kraju są bardzo ograniczone. Zaznaczył, że obecnie najlepszym rozwiązaniem jest wyjazd autobusem ministerstwa turystyki Izraela do Taby w Egipcie i następnie skorzystanie z połączeń lotniczych. Huckabee poinformował, że personel amerykańskiej ambasady przebywa w bezpiecznych miejscach.
Przestrzeń powietrzna Izraela będzie stopniowo otwierana w środę wieczorem - wynika z cytowanego przez agencję Reuters oświadczenia portu lotniczego im. Ben Guriona w Tel Awiwie.
Apel do amerykańskich obywateli
Departament Stanu USA zaapelował w poniedziałek do Amerykanów o natychmiastowe opuszczenie kilkunastu krajów na Bliskim Wschodzie w związku z poważnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa. Wezwano, by Amerykanie opuścili wymienione kraje, korzystając z komercyjnych środków transportu.
Na liście znalazły się: Arabia Saudyjska, Bahrajn, Egipt, Iran, Irak, Izrael (a także Zachodni Brzeg i Strefa Gazy), Jemen, Jordania, Kuwejt, Liban, Oman, Katar, Syria oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Amerykańscy politycy skrytykowali we wtorek decyzję Departamentu Stanu dotyczącą wezwania obywateli USA na Bliskim Wschodzie do ewakuacji, trzy dni po rozpoczęciu amerykańsko-izraelskiej wojny powietrznej z Iranem i w sytuacji, gdy ruch lotniczy został poważnie zakłócony.
Była republikańska kongresmenka Marjorie Taylor Greene nazwała wezwanie Departamentu Stanu "niewiarygodną zdradą".
USA i Izrael od soboty prowadzą operację przeciwko Iranowi. W odpowiedzi Teheran rozpoczął ataki na Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, szczególnie na rozlokowane tam amerykańskie bazy.
Opracował Adrian Wróbel
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock