TVN24 | Świat

Wietnam zawiesza loty do stolicy, lockdown w Malezji, w Tajlandii nie będzie otwierania gospodarki

TVN24 | Świat

Autor:
akr/kab
Źródło:
PAP
Gigantyczne kolejki do sklepów w Malezji po ogłoszeniu decyzji o lockdownie
Gigantyczne kolejki do sklepów w Malezji po ogłoszeniu decyzji o lockdownieREUTERS, EZY'S COCONUT BEVERAGES
wideo 2/19
REUTERS, EZY'S COCONUT BEVERAGESGigantyczne kolejki do sklepów w Malezji po ogłoszeniu decyzji o lockdownie

Wietnam zawiesza międzynarodowe loty do Hanoi i zaostrza restrykcje w kraju, Malezja wprowadza dwutygodniowy lockdown i pakiet pomocowy dla gospodarki, Tajlandia rezygnuje z rozluźnienia regulacji w Bangkoku po odnotowaniu najwyższej dziennej liczby zakażeń koronawirusem. Kraje Azji Południowo-Wschodniej reagują na wzrost zachorowań na COVID-19.

Choć w wielu krajach dobowa liczba przypadków zakażenia koronawirusem maleje, to epidemia COVID-19 nadal trwa i nie słabnie w wielu miejscach na świecie. W trudnej sytuacji są między innymi kraje Azji Południowo-Wschodniej. Podejmują one działania, które mają zahamować rozprzestrzenianie się koronawirusa SARS-CoV-2.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Wietnam

Wietnam zawiesi od wtorku międzynarodowe połączenia lotnicze do swojej stolicy - poinformowały w poniedziałek tamtejsze władze. Całkowity zakaz lądowania w Hanoi ma obowiązywać międzynarodowych przewoźników od 1 do 7 czerwca, choć liczba lotów pozostawała ograniczona już od początku globalnej pandemii.

Liczba zakażeń koronawirusem podwoiła się w kraju w ciągu ostatniego miesiąca. Dotąd potwierdzono tam 7236 zachorowań i 47 zgonów, co czyni go jednym z najmniej dotkniętych pandemią państw świata. Koronawirus dotarł jednak do co najmniej 34 z 63 wietnamskich prowincji, a służby medyczne wykryły wiele niebezpiecznych szczepów koronawirusa, w tym wysoce zaraźliwą wersję o cechach łączących jego mutacje wykryte wcześniej w Indiach i Wielkiej Brytanii.

Na terenie blisko 100-milionowego kraju wprowadzono zaostrzony reżim sanitarny. W Sajgonie (Ho Chi Minh City), największym pod względem liczby mieszkańców mieście, od poniedziałku obowiązują mające trwać piętnaście dni ograniczenia w życiu społecznym i gospodarczym. Sajgończycy nie mogą m.in. jeść w restauracjach, zakazano także zgromadzeń większych niż dziesięcioosobowe. W największych ośrodkach zamknięto także kina, bary, kluby nocne oraz siłownie.

W poniedziałek rządowy dziennik "Vietnam News" poinformował, że władze Hanoi planują przeprowadzenie testów na koronawirusa u wszystkich dziewięciu milionów swoich mieszkańców.

Malezja

W Malezji we wtorek rozpoczyna się dwutygodniowa blokada większości życia gospodarczego i społecznego przypominająca lockdown wprowadzony na początku pandemii, czyli wiosną 2020 roku. Mieszkańcy kraju, w którym od stycznia obowiązuje stan wyjątkowy oraz zakaz podróży między 16 stanami i terytoriami, będą teraz ograniczeni do poruszania się w promieniu jedynie 10 kilometrów od swoich domów. Zamknięta będzie większość sklepów i instytucji, zaś po podstawowe artykuły, w tym jedzenie i lekarstwa, będą mogły wyruszyć tylko dwie osoby na gospodarstwo domowe.

Na wprowadzenie tak restrykcyjnych przepisów rząd w Kuala Lumpur zdecydował się mimo wcześniejszych zapowiedzi ministra ds. bezpieczeństwa Ismaila Sabri Yakooba, że kraj nie wprowadzi pełnego lockdownu. Argumentował to tym, że koszty gospodarcze byłyby zbyt wysokie i przypomniał, że w czasie pierwszej, niemal całkowitej blokady gospodarki, kraj ponosił dzienne straty sięgające 2,4 mld ringgitów (2,1 mld złotych), zaś w 2020 roku pracę straciło 800 tysięcy osób.

Gigantyczne kolejki do sklepów w Malezji po ogłoszeniu decyzji o lockdownie
Gigantyczne kolejki do sklepów w Malezji po ogłoszeniu decyzji o lockdownieREUTERS, EZY'S COCONUT BEVERAGES

W sobotę Malezja zanotowała najwyższą dobową liczbę ponad dziewięciu tysięcy nowych infekcji. W poniedziałek wykryto zaś 6425 przypadków. W Malezji zachorowało w sumie ponad 570 tysięcy osób, zmarły zaś blisko trzy tysiące.

Koronawirus w Malezji
Koronawirus w MalezjiReuters

Tajlandia

Rządowe centrum zajmujące się walką z COVID-19 w Tajlandii zakazało w poniedziałek stołecznemu ratuszowi zapowiedzianego wcześniej ponownego otwarcia niektórych rodzajów działalności gospodarczej i obiektów na terenie Bangkoku. Decyzję podjęto na kilkanaście godzin przed planowanym zmniejszeniem obostrzeń. Mieszkańcy miasta co najmniej przez kolejne dwa tygodnie nie będą mogli korzystać z parków, odwiedzać historycznych świątyń, muzeów, centrów spa i salonów masażu. Obiekty te pozostają zamknięte od końca kwietnia.

Kraj zanotował w poniedziałek najwyższą liczbę zakażeń, wykryto je u 5485 osób. Powiększa to ogólną liczbę odnotowanych zachorowań do niemal 160 tysięcy. Liczba zgonów sięgnęła 1031.

Tajlandia przez wiele miesięcy była jednym z państw najlżej dotkniętych pandemią dzięki ograniczeniom w podróżach i sprawnemu izolowaniu chorych. Liczba zakażeń zaczęła jednak rosnąć na początku kwietnia, co uznano za początek tamtejszej trzeciej fali. Wśród największych ognisk zachorowań wymienia się stołeczne kluby nocne i place budowy.

Choć służby medyczne rozpoczęły już ograniczoną kampanię szczepień, to liczba dostarczonych do królestwa dawek jest znacznie mniejsza od potrzeb niemal 70-milionowej populacji. Dotąd co najmniej jedną dawką zaszczepiono tylko około 3,6 proc. mieszkańców kraju.

Autor:akr/kab

Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: