Kijów: w Donbasie walczą cztery taktyczne grupy batalionowe armii Rosji

Świat

Aktualizacja:
tvn24Według ukraińskich władz w Donbasie walczą już tysiące żołnierzy rosyjskich

Na terytorium Ukrainy działają co najmniej cztery rosyjskie taktyczne grupy batalionowe, czyli ok. 1,6 tys. ludzi - ogłosiły władze w Kijowie. To dane oficjalne, ale jeden z doradców ministra obrony Ukrainy poinformował, że w ostatnich dniach Rosja przerzuciła do Donbasu nawet 10-12 tys. żołnierzy. Efekty widać m.in. w Ługańsku, gdzie ukraińscy desantowcy musieli oddać lotnisko, atakowani przez batalion rosyjskich czołgów. Według nieoficjalnych danych w ostatnich walkach do niewoli wroga trafiło nawet 700 Ukraińców.

Rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Andrij Łysenko na poniedziałkowym briefingu ogłosił, że "z operacyjnych informacji wynika, że na terytorium Ukrainy działają nie mniej niż cztery taktyczne grupy batalionowe (BTG) rosyjskiego wojska". Według niego grupy te są wzmocnione pojazdami bojowymi, czołgami i ciężką artylerią. Wyjaśnił, że każdy taki batalion składa się z ok. 400 osób, więc ogólna liczba rosyjskich żołnierzy wynosi 1,6 tys.

Obecność takich grup odnotowano m.in. w rejonie Nowoswietłowka-Nowoannowka-Krasnoje (na południowy wschód od Ługańska), w rejonie Starobieszewo-Nowokaterinowka (na południe od Iłowajska), w rejonie Kumaczewo-Pobieda (na południowy wschód od Doniecka) oraz w rejonie Szczerbak-Markino (pod Nowoazowskiem).

Kilka godzin wcześniej doradca ministra obrony Ołeksandr Daniluk poinformował, że do Donbasu Rosjanie przerzucili w ostatnich dniach nawet 10-12 tys. wojska.

Sytuacja militarna w Donbasie (1 września) - wg strony ukraińskiejRada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy

Ukraińcy w odwrocie

Generał rezerwy Wołodymyr Ruban, szef Centrum Wymiany Jeńców, poinformował na konferencji prasowej, że podczas walk w ostatnich dniach w niewolę rosyjską trafiło ok. 700 Ukraińców.

Nieznane są straty desantowców, którzy bronili lotniska w Ługańsku, ale pod naporem rosyjskich czołgów ustąpili - wykonując rozkaz sztabu. Rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Andrij Łysenko poinformował, że ukraińscy żołnierze zniszczyli siedem czołgów przeciwnika, lecz zmuszeni byli opuścić lotnisko pod silnym ostrzałem artylerii.

Artyleryjskie przygotowanie ofensywy?

Sztab ukraiński informuje też o wzmożonym ostrzale artyleryjskim ze strony Rosjan. "Trzy razy ze strony Federacji Rosyjskiej, z użyciem systemów Huragan, były ostrzelane artyleryjskie pozycje Sił Zbrojnych Ukrainy niedaleko od miejscowości Wiesiełaja Gora" - czytamy w komunikacie.

Pozycje sił rządowych były ostrzeliwane także w rejonach miejscowości: Lenino, Pobieda, Łutugino, Bieriezino, Tonienkoje, Kirowskoje, Jenakijewo, Donieckoje.

Poinformowano, że w ciągu ostatniej doby siły ukraińskie zlikwidowały ok. 80 bojowników prorosyjskich, zniszczyły mobilną wyrzutnię rakietową Grad, transporter opancerzony oraz pojazd rozpoznania przeciwnika.

Walki na Morzu Azowskim

Uratowano siedmiu członków załóg dwóch kutrów patrolowych ukraińskiej Straży Granicznej, ostrzelanych na Morzu Azowskim w niedzielę wieczorem - podały w poniedziałek lokalne media. Dwie osoby są zaginione, informacji o ofiarach śmiertelnych nie ma. Według serwisu internetowego "0629" dwie osoby trafiły do szpitala z oparzeniami ciała, pozostali członkowie załóg dwóch łodzi odnieśli inne obrażenia.

Do ostrzelania kutrów doszło w niedzielę wieczorem na Morzu Azowskim w pobliżu Mariupola i opanowanego przez wojska rosyjskie miasteczka Nowoazowsk. Opublikowane wówczas w mediach niewyraźne nagrania dokonane telefonem komórkowym mogą wskazywać, że kutry zostały zaatakowane przez śmigłowce.

Cytowane na Ukrainie media rosyjskie piszą z kolei, powołując się na źródła wśród bojowników prorosyjskich, że łodzie straży przybrzeżnej ostrzelali rebelianci. Innych szczegółów nie ujawniono.

Rosyjski przyczółek

Rosjanie wtargnęli do Nowoazowska w czwartek. Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy oświadczyła wówczas, że siły ukraińskie musiały wycofać się stamtąd, by ratować życie żołnierzy. Do miasta wkroczyły dwie rosyjskie kolumny, w których znajdowały się czołgi, transportery opancerzone i inne pojazdy.

Nowoazowsk ma strategiczne położenie nad Morzem Azowskim, na trasie między Rosją a zaanektowanym przez nią Krymem. Leżący na zachód od Nowoazowska Mariupol, ważne ukraińskie miasto portowe w obwodzie donieckim, przygotowuje się do obrony przed Rosjanami. Mieszkańcy miasta wraz z wojskiem budują tam umocnienia dla odparcia oczekiwanego ataku.

Jacek Czaputowicz o szczycie czwórki normandzkiej w Paryżutvn24
wideo 2/35

Autor: //gak / Źródło: PAP, Reuters, UNIAN

Tagi:
Raporty: