Cofnęli 17 tysięcy zawodowych praw jazdy. Mówią o "niebezpiecznych zagranicznych kierowcach"

shutterstock_2480025189
Akcja służb migracyjnych na plantacji marihuany w Camarillo w Kalifornii
Źródło: Reuters
W stanie Kalifornia cofnięto zawodowe prawo jazdy 17 tysiącom osób. Zdaniem administracji Trumpa dokumenty zostały wydane "niebezpiecznym zagranicznym kierowcom". Stanowe władze zarzucają jednak Departamentowi Transportu "kłamstwa".
Kluczowe fakty:
  • Departament Transportu poinformował, że w Kalifornii odebrano prawa jazdy, które nielegalnie wydano "niebezpiecznym zagranicznym kierowcom".
  • - Mój zespół będzie nadal naciskał na Kalifornię, by udowodniła, że ​​usunęła każdego nielegalnego imigranta zza kierownic ciężarówek i autobusów szkolnych - oświadczył sekretarz transportu Sean Duffy.
  • Rzecznik gubernatora Kalifornii zarzucił Duffy'emu rozprzestrzenianie "łatwych do obalenia kłamstw w żałosnej i desperackiej próbie zadowolenia swojego drogiego przywódcy".

W Kalifornii cofnięto 17 tysięcy zawodowych praw jazdy po tym, jak kontrola miała wykazać, że wydano je imigrantom, którzy nie przebywają w USA legalnie.

Działania administracji Trumpa

W sierpniu kierowca ciężarówki, który nie miał prawa pobytu w USA, spowodował wypadek, wskutek którego w stanie Floryda zginęły trzy osoby. Skłoniło to administrację Trumpa do wzmożenia działań mających na celu uniemożliwienie imigrantom, którzy przebywają w kraju nielegalnie, prowadzenie pojazdów ciężarowych oraz busów. W tym celu zaproponowano nowe przepisy utrudniające uzyskanie zawodowego prawa jazdy. Nie weszły one jeszcze w życie.

Tymczasem Departament Transportu ogłosił, że kalifornijscy urzędnicy "potwierdzili", iż "niebezpiecznym zagranicznym kierowcom" wydano "nielegalnie" prawa jazdy. Ich posiadacze mieli otrzymać informację, że dokumenty wygasną za 60 dni.

- To dopiero wierzchołek góry lodowej - oświadczył sekretarz transportu Sean Duffy. - Mój zespół będzie nadal naciskał na Kalifornię, by udowodniła, że ​​usunęła każdego nielegalnego imigranta zza kierownic ciężarówek i autobusów szkolnych - dodał.

Gubernator o "kłamstwach" departamentu

Gubernator Kalifornii, Gavin Newsom, nazwał oświadczenie departamentu politycznym. Jego biuro przekazało, że kierowcy, którym odebrano prawa jazdy, posiadali ważne zezwolenia na pracę wydane przez rząd federalny. Brandon Richards, rzecznik gubernatora Kalifornii, zarzucił Duffy'emu rozprzestrzenianie "łatwych do obalenia kłamstw w żałosnej i desperackiej próbie zadowolenia swojego drogiego przywódcy".

Jak podają media, dokumenty miały jednak nieprawidłową datę ważności i naruszały kalifornijskie prawo, które stanowi, że muszą wygasnąć najpóźniej w momencie wygaśnięcia statusu prawnego danej osoby w USA.

Kalifornia jest jedynym stanem, w którym zakończono audyt praw jazdy zawodowych kierowców. Wkrótce mają zostać opublikowane wyniki innych kontroli stanowych, choć zostały one opóźnione z powodu 43-dniowego zamknięcia rządu, które zakończyło się w środę.

Według firmy logistyczno-transportowej Fremont Contract Carriers, w Kalifornii, gdzie znajdują się dwa największe porty w kraju i która jest również największym producentem rolnym, mieszka ponad 130 tysięcy kierowców ciężarówek. Większą liczbę kierowców ma tylko stan Teksas.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
TVN24 HD

TVN24 HD
NA ŻYWO

TVN24 HD
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: