Wybory do Kongresu zbliżają się wielkimi krokami, ale szanse na znalezienie się przedstawicieli Polonii w amerykańskim parlamencie Lotarski ocenia jako nieduże. Dlaczego?
- Wybierają inne drogi kariery - zostają inżynierami, profesorami uniwersytetów itd. Słabsza reprezentacja w Kongresie ma też związek z rosnącym rozproszeniem amerykańskich Polaków. W przeszłości byliśmy bardziej skoncentrowani w pewnych okręgach wyborczych, co sprzyjało wybieraniu swoich kandydatów w wyborach - ocenia Lotarski.
Działaczka nie potrafi wytłumaczyć politycznej bierności Polaków. - W każdym razie, żeby zrobić w USA karierę polityczną, trzeba zaczynać wcześnie. Należy wcześnie być aktywnym, dać się poznać w społeczności, budować koalicje, żeby uzyskać potem poparcie - dodaje.
Co z wizami? KPA się stara
Bez polaków w Kongresie ciężko będzie zabiegać o zniesienie wiz dla Polaków. Ale Lotarski winy szuka też w sytuacji politycznej w USA. - Kongres jest obecnie tak bardzo skupiony na kilku kluczowych sprawach, jak reforma ochrony zdrowia, deficyt budżetowy i stan gospodarki, że nie ma okazji do zajęcia się innymi problemami, zwłaszcza w Senacie. Ale stale pracujemy nad tym - mówi.
Lotarski zapowiada jednak, że Kongres Polonii Amerykańskiej jest gotów poprzeć poprawkę o zniesieniu wiz do ustawy o reformie imigracji autorstwa demokratycznego kongresmena Guttiereza z Illinois.
- Musimy znać szczegóły projektu ustawy. Oczywiście bardzo się tym projektem interesujemy - podkreśla Lotarski.
Źródło: PAP