- W sobotę minął tydzień izraelsko-amerykańskich nalotów na Iran. Zabity w nich został ajatollah Ali Chamenei. Iran odpowiada uderzeniami na Izrael oraz siły USA w różnych krajach.
- Zarówno USA, jak i Izrael zapowiadają dalsze ataki. "Dziś Iran zostanie uderzony z całą mocą!" - napisał na portalu Truth Social Donald Trump. Z kolei premier Izraela powiedział, że jego kraj będzie nadal atakował "z całej siły". Obaj sugerowali, że celem jest zmiana przywództwa w Iranie.
- Teheran zaatakował Bahrajn, Katar i ZEA, pomimo wydanego przez reżim oświadczenia, że sąsiednie kraje nie będą atakowane, chyba że współpracują z Amerykanami. - Uważam, że konieczne jest przeproszenie krajów sąsiednich, które zostały zaatakowane - mówił wcześniej prezydent Iranu Masud Pezeszkian.
- Amerykańska Agencja Informacyjna Aktywistów Praw Człowieka HRANA podała zaktualizowaną liczbę ofiar w Iranie - od początku wojny zginęło po stronie irańskiej 1172 cywilów, w tym 194 dzieci.
- Kolejni Polacy zostali ewakuowani z Bliskiego Wschodu. Prawie 300 osób wróciło do kraju dwoma rządowymi maszynami.
Według powiązanej z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej Iranu (IRGC) agencji Fars, irańskie Zgromadzenie Ekspertów ogłosiło w sobotę, że "spotka się w ciągu jednego dnia", by wybrać nowego przywódcę, który zastąpi ajatollaha Alego Chameneiego, zabitego w amerykańsko-izraelskim ataku. Nowy najwyższy przywódca ma zostać wybrany podczas spotkań wirtualnych, po tym jak oba budynki używane przez zgromadzenie zostały trafione przez izraelskie siły zbrojne.
Jednym z głównych kandydatów ma być jego syn Modżtaba Chamenei.
Stany Zjednoczone i Izrael rozważają wysłanie sił specjalnych do Iranu w celu zabezpieczenia zapasów wysoko wzbogaconego uranu w późniejszej fazie wojny - podał portal Axios, powołując się na cztery źródła posiadające wiedzę na temat rozmów.
Iran przepuścił przez Cieśninę Ormuz kolejny statek. Według agencji Bloomberga płynący pod banderą Liberii statek Sino Ocean, zbliżając się do kontrolowanej przez siły irańskiego Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) cieśniny, nadał sygnał docelowy jako "Chiński właściciel-Cała załoga chińska".
Dane Marine Traffic, platformy śledzącej statki, potwierdzają, że Sino Ocean bez uszczerbku przepłynął w sobotę przez cieśninę Ormuz po wcześniejszym odebraniu ładunku z portu Mina Saqr w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a w nocy z soboty na niedzielę był już na wodach Cieśniny Omańskiej, daleko od Cieśniny Ormuz.
Około 300 osób protestowało przed bazą USA w Lajes na portugalskiej wyspie Terceira, w archipelagu Azorów. "Nie dla wojny!", "Wojenna Nagroda Nobla", "Trump wynoś się z Terceiry!", "Pokój tak! Wojna nie!", skandowali uczestnicy manifestacji, wśród których byli m.in. politycy lewicowej partii Blok Lewica.
Organizatorzy protestu domagali się natychmiastowego wypowiedzenia przez Portugalię umowy z USA z 1995 r., na podstawie której amerykańscy żołnierze mogą z korzystać z bazy w Lajes. W rozmowie z mediami krytykowali też współpracę władz Portugalii z administracją prezydenta USA Donalda Trumpa.
Wprawdzie, jak deklaruje szef portugalskiego MSZ Paulo Rangel, baza Lajes nie służy do bezpośrednich ataków na Iran, ale stacjonujące na Terceirze samoloty armii USA używane są w operacji "Epicka Furia" skierowanej przeciwko Teheranowi, m.in. jako wsparcie logistyczne.
- Historia Bliskiego Wschodu wielokrotnie pokazała światu, że siła militarna nie jest rozwiązaniem, a oręż rodzi jedynie nową nienawiść. Wzywamy do natychmiastowego zaprzestania operacji wojskowych, aby zapobiec dalszej eskalacji i rozprzestrzenianiu się ognia wojny - oświadczył minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi.
Szef chińskiej dyplomacji przedstawił pięć zasad rozwiązania obecnego kryzysu. Pekin domaga się, przede wszystkim, poszanowania suwerenności i integralności terytorialnej wszystkich państw regionu. Po drugie, Wang sprzeciwił się nadużywaniu siły, podkreślając, że cywile nie mogą być ofiarami wojny, a świat nie może cofnąć się do "prawa dżungli".
Trzecim filarem jest zasada nieingerencji - Pekin kategorycznie odrzuca próby obalania rządów lub wywoływania "kolorowych rewolucji", uznając, że o losie regionu powinni decydować jego mieszkańcy. Czwarty punkt to wezwanie do rozwiązania politycznego i powrotu do stołu negocjacji. W piątym punkcie chiński dyplomata zaapelował do światowych mocarstw o "powrót na drogę sprawiedliwości" i wzięcie odpowiedzialności za pokój, zamiast dążenia do dominacji.
Portugalska armia wysłała w sobotę do Arabii Saudyjskiej transportowy samolot wojskowy po ponad 100 Portugalczyków, którzy w związku z trwającym od tygodnia amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran nie mogli wrócić do kraju. Samolot wojskowy z ewakuowanymi obywatelami Portugalii na pokładzie spodziewany jest w Lizbonie w poniedziałek rano.
Biały Dom wstrzymał publikację federalnego biuletynu bezpieczeństwa, ostrzegającego przed zwiększonym zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych w związku z działaniami wojennymi przeciwko Iranowi. Poinformował o tym agencję Reuters urzędnik administracji Donalda Trumpa.
Biuletyn, opracowywany przez FBI, ministerstwo bezpieczeństwa wewnętrznego (DHS) i Krajowe Centrum ds. Zwalczania Terroryzmu, jest przeznaczony dla stanowych i lokalnych organów ścigania.
Waszyngton uzasadnił natychmiastowe wstrzymanie publikacji koniecznością zweryfikowania jej rzetelności. Według pragnącego zachować anonimowość urzędnika, ostrzeżenia Biura Wywiadu i Analiz DHS nie opierały się na wystarczających danych wywiadowczych i były źle zredagowane.
Rośnie liczba ofiar ataku na hotel Ramada w centrum Bejrutu. Reuters donosi, że zginęły cztery osoby.
Izrael twierdzi, że celem ataku byli kluczowi dowódcy sił Al-Kuds, elitarnej jednostki Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.
Izraelska armia poinformowała, że w ciągu minionego tygodnia przeprowadziła łącznie około 3400 uderzeń na cele w Iranie i regionie.
Arabia Saudyjska udaremniła atak dronów na dyplomatyczną dzielnicę Rijadu, nikt nie został ranny - przekazał Reuters, powołując się na MON Arabii Saudyjskiej.
Armia Kuwejtu zmaga się z atakiem dronów. Odłamki powodują uszkodzenia budynków cywilnych - informuje Reuters.
W wyniku uderzenia pocisku w w apartament w budynku hotelu Ramada w centrum Bejrutu zginęły co najmniej dwie osoby - przekazał Reuters, powołując się na źródło w siłach bezpieczeństwa.
Apartament w budynku hotelowym w centrum Bejrutu ucierpiał w wyniku ataku - poinformował Reuters, powołując się na źródło w siłach bezpieczeństwa.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył w sobotę, że to siły Iranu zbombardowały szkołę w mieście Minab w południowo- wschodniej części kraju.
Prezydent zapytany przez reportera o to, czy to siły USA dokonały 28 lutego ataku na szkołę w Iranie, o co są oskarżane, odparł: - Nie, moim zdaniem, na podstawie tego, co widziałem, to zrobił to Iran. Trump dodał, że Iran jest "bardzo niedokładny" w użyciu swojej amunicji.
"Sześciu poległych wojowników reprezentuje to, co najlepsze w Ameryce, oddając wszystko w służbie naszemu krajowi. Ich służba i poświęcenie nigdy nie zostaną zapomniane. Wolność nigdy nie jest za darmo" - przekazał Biały Dom, publikując zdjęcia z ceremonii przewiezienia do kraju ciał amerykańskich żołnierzy poległych w wojnie na Bliskim Wschodzie.
Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych zaprzeczyło, jakoby jakikolwiek członek amerykańskich sił zbrojnych został wzięty jako zakładnik lub schwytany przez Iran.
Kapitan marynarki wojennej USA Tim Hawkins, rzecznik Centralnego Dowództwa USA, powiedział, że "reżim irański robi wszystko, co w jego mocy, aby szerzyć kłamstwa i wprowadzać w błąd". - To kolejny wyraźny przykład - dodał.
- Ich celem był fundamentalny rozpad Iranu - powiedział sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Ali Laridżani w wywiadzie wyemitowanym w telewizji państwowej na temat USA i Izraela. - Myśleli, że będzie jak w Wenezueli: uderzą, przejmą kontrolę i to będzie koniec. Ale teraz są w pułapce - dodał.
- Państwa regionu muszą albo powstrzymać USA przed używaniem ich terytoriów, albo zrobimy to my - stwierdził cytowany przez Iran International Laridżani, dodając, że dwa kraje zapowiedziały, że powstrzymają siły amerykańskie od ataków z ich ziem.
Laridżani podkreślił, że wiedział, iż zabójstwo irańskich przywódców i ponad tysiąca Irańczyków nie pozostanie bez odpowiedzi i że Iran nie wycofa się, dopóki nie zostanie osiągnięty "odwet", a agresor nie zostanie ukarany. - Nie pozwolimy Trumpowi odejść, musi zapłacić - powiedział cytowany przez CNN.
"Wielka Brytania, nasz niegdyś wielki sojusznik, być może największy ze wszystkich, w końcu poważnie rozważa wysłanie dwóch lotniskowców na Bliski Wschód. Nie ma sprawy, premierze Starmer, nie potrzebujemy ich już - ale będziemy o tym pamiętać. Nie potrzebujemy ludzi, którzy dołączają do wojen, które już wygraliśmy!" - napisał Donald Trump na platformie Truth Social.
Minister spraw społecznych Libanu poinformował, że w tym tygodniu zarejestrowano 454 tysiące przesiedlonych osób w związku z izraelskimi atakami na kraj.
Prezydent USA Donald Trump i pierwsza dama USA Melania Trump podczas ceremonii przywiezienia do kraju trumien z ciałami poległych żołnierzy w wojnie na Bliskim Wschodzie.
Jedna osoba zginęła, a dwie zostały ranne w ataku na obóz irańskich Kurdów na wschód od miasta As-Sulajmanijja w Iraku.
Arabia Saudyjska przechwyciła dron na wschód od Iranu. Jak podaje agencja prasowa Reuters, Saudyjczycy mieli powiadomić Irańczyków, że jeśli będą wciąż ich atakować, to odpowiedzą "pięknym za nadobne".
Izrael będzie nadal atakował Iran "z całej siły" - powiedział wieczorem premier Benjamin Netanjahu.
W nagranym oświadczeniu Netanjahu stwierdził, że Izrael i Stany Zjednoczone uzyskały "niemal całkowitą kontrolę" nad przestrzenią powietrzną Iranu i że "przygotowano wiele kolejnych celów i niespodzianek".
- Zdestabilizujemy reżim i umożliwimy zmianę - powiedział premier Izraela.
Zgromadzenie Ekspertów ogłosiło w sobotę, że "spotka się w ciągu jednego dnia", by wybrać nowego najwyższego przywódcę Iranu - podały tamtejsze media. Jednym z głównych kandydatów ma być jego syn, Modżtaba Chamenei.
Izraelskie wojsko w ostatnich dniach "przeszło do kolejnego etapu operacji, rozszerzając ataki na główne zakłady produkcyjne reżimu" - przekazano w komunikacie armii.
Ataki były wymierzone w kompleks wojskowy Parczin, na południe od Teheranu. Jak zaznaczyło wojsko celem były "fabryki produkujące materiały wybuchowe do głowic rakiet balistycznych, kompleksy do produkcji unikalnych surowców do silników rakietowych (...) oraz kompleks wykorzystywany do badań, rozwoju, montażu i produkcji zaawansowanych pocisków manewrujących".
W kolejnym ataku, przeprowadzonym na położony na północy kraju Szahrud, lotnictwo uderzyło w zakład Korpusu Gwardii Strażników Rewolucji (IRGC) zajmujący się produkcją pocisków balistycznych.
- To właśnie w tym obiekcie wyprodukowano większość pocisków wystrzelonych w kierunku Izraela - przekazał rzecznik armii Izraela gen. Effie Defrin.
W sobotę o godzinie 20.16 w Warszawie wylądował pierwszy z dwóch samolotów wojskowych wracających z Rijadu. Na pokładach dwóch samolotów do kraju wraca 106 osób ewakuowanych z rejonu Bliskiego Wschodu - przekazało Dowództwo Operacyjne RSZ.
Arabia Saudyjska przekierowuje część transportów ropy do portu w mieście Janbu nad Morzem Czerwonym, aby zapewnić bezpieczeństwo i ciągłość dostaw.
Premier Iraku nakazał siłom bezpieczeństwa ściganie osób odpowiedzialnych za atak rakietowy na ambasadę USA w Bagdadzie.
Prezydent USA Donald Trump rozmawia w bazie lotniczej w Dover z rodzinami sześciu poległych w Kuwejcie amerykańskich żołnierzy.
W południowym Iranie ostrzelany został skład ropy - podają irańskie media.
Dziennikarze CNN w Teheranie słyszą tego wieczoru kolejne eksplozje w mieście.
Prezydent Donald Trump wylądował w bazie lotniczej w Dover, gdzie odbędzie się uroczystość przekazania ciał sześciu poległych w Kuwejcie amerykańskich żołnierzy.
Irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi przekazał również, że Arabia Saudyjska obiecała nie pozwolić na wykorzystanie ich terytorium do atakowania Iranu.
Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich przekazały, że imigrant z Azji pracujący jako kierowca zginął po tym, jak odłamki przechwyconego w powietrzu pocisku spadły na pojazd w dzielnicy Al Barsha w Dubaju.
Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi stwierdził, że "otwartość Iranu na deeskalację" została "niemal natychmiast zabita" przez prezydenta USA Donalda Trumpa.
W oświadczeniu wydanym po dzisiejszych komentarzach Trumpa Aragczi napisał, że prezydent USA błędnie zinterpretował "możliwości, determinację i zamiary" Iranu.
"Jeśli pan Trump chce eskalacji, nasze potężne siły zbrojne są na to od dawna gotowe, i ją otrzyma" - czytamy.
Państwowy gigant naftowy z Abu Zabi, ADNOC, poinformował, że nadal eksportuje swoje produkty drogami omijającymi Cieśninę Ormuz, a także, że wciąż wykorzystuje swoje międzynarodowe magazyny, aby zapewnić ciągłość dostaw na rynki globalne.
"Zjednoczone Emiraty Arabskie potwierdzają, że odłamki w wyniku udanego przechwycenia spowodowały drobny incydent na fasadzie wieżowca w dzielnicy Dubaju - Marinie" - poinformowało biuro prasowe Dubaju.
W komunikacie nie podano, czy były to odłamki drona lub rakiety balistycznej. Sytuacja została opanowana i nie zgłoszono żadnych obrażeń.
Obrona powietrzna ZEA właśnie przechwytuje irańskie ataki rakietami i dronami - przekazało kilka minut temu tamtejsze ministerstwo obrony.
Agencja prasowa Reuters opublikowała zdjęcia satelitarne pokazujące skalę zniszczenia celów militarnych w Iranie.
Spotkanie w Warszawie i ewakuacja Polaków
Dotychczasowy przebieg i dalsze plany powrotu polskich obywateli ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a także bieżąca sytuacja bezpieczeństwa - były wśród tematów sobotniego spotkania szefa MSZ Radosława Sikorskiego z jego emirackim odpowiednikiem Abdullahem bin Zajedem.
Politycy spotkali się w sobotę w Warszawie. Do wpisu w serwisie X MSZ dołączyło zdjęcia ze spotkania.
Sikorski w zamieszczonym nagraniu przekazał, że prosił swojego emirackiego odpowiednika o większą liczbę slotów dla polskich samolotów wtedy, gdy lotnisko w Dubaju jest otwarte, oraz o to, by "utrzymać tę gościnność wobec naszych rodaków, którą władze Emiratów okazały".
Sikorski w ostatnich dniach odbył też szereg rozmów telefonicznych - z szefem emirackiego MSZ - ale też z szefami dyplomacji innych państw regionu, między innymi z szefem MSZ Kuwejtu szejkiem Jarrahem Jaberem Al-Ahmadem Al-Sabahem, ministrem SZ Omanu Badrem al-Busaidim oraz z szefem saudyjskiej dyplomacji Faisalem bin Farhanem.
Ataki Iranu na sąsiadów kontynuowane
Oficjalna irańska agencja informacyjna Fars poinformowała, że doszło do "potężnych eksplozji w amerykańskich bazach w Bahrajnie". Cytowane przez agencję AFP władze Kataru przekazały, że wojsko odparło atak rakietowy na ten kraj.
Przedstawiciel władz ZEA oświadczył, że kraj ten domaga się natychmiastowego zaprzestania agresji Iranu wobec państw Zatoki Perskiej, niebiorących udziału w konflikcie - podała AFP.
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian oświadczył w wyemitowanym w sobotę przemówieniu, że tymczasowe najwyższe kierownictwo kraju zaaprobowało wstrzymanie ostrzałów sąsiednich krajów, o ile nie będą z nich prowadzone ataki wymierzone w Iran.
Rzecznik prezydenta wyjaśnił następnie, że Iran zaprzestanie ataków, jeśli kraje regionu nie będą współpracować z USA.
Izraelczycy skutecznie bronią się przed nalotami
- Do południa tutaj w Tel Awiwie mieliśmy sześć alarmów rakietowych. Po południu jeszcze dodatkowe dwa. Tak intensywnego dnia pod względem liczby wystrzelonych rakiet z Iranu w kierunku Izraela nie było tutaj od dobrych kilku dni - przekazał na antenie TVN24 nasz reporter, Jacek Tacik.
W ciągu ostatnich kilku dni w Izraeli nikt nie zginął, ani nie został ranny w wyniku irańskich ataków. Ostatnie doniesienia o cywilach zabitych w Izraelu są z 1 marca.
- Wydaje się, że Izraelczycy z jednej strony przyzwyczaili się do tego ciągłego zagrożenia, ale z drugiej znowu strony cały czas ten kraj jest sparaliżowany, także pod względem gospodarczym. Dlatego coraz częściej tutaj politycy opozycji i sami Izraelczycy pytają, jaki będzie kolejny kierunek, jaki będzie kolejny krok w tej wojnie - przekazał Jacek Tacik.
- Zjednoczone Emiraty Arabskie mają grubą skórę i gorzkie mięso. Nie jesteśmy łatwym łupem - powiedział Muhammad ibn Zajid Al Nahajjan, prezydent tego kraju w pierwszym wystąpieniu publicznym od wybuchu konfliktu.
- Wypełnimy nasz obowiązek wobec naszego kraju, naszego narodu i naszych mieszkańców, którzy są również częścią naszej rodziny - powiedział władca Abu Zabi, odwiedzając osoby ranne w ataku.
W kolejnym komunikacie Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii poinformowało, że Stany Zjednoczone zaczęły wykorzystywać brytyjskie bazy "do konkretnych operacji obronnych, aby zapobiec ostrzelaniu regionu rakietami przez Iran", co - jak twierdzi - "naraża życie Brytyjczyków na ryzyko".
Resort dodał, że do regionu skierowano również wojskowy śmigłowiec Merlin, który "zapewni dodatkowy nadzór powietrzny i wzmocni nasze zdolności obronne".
Prezydent Donald Trump powiedział, że zamierza ograniczyć liczbę ofiar śmiertelnych w wojnie z Iranem "do minimum". Stwierdził to przed wylotem do Dover, gdzie odbędzie się uroczystość przekazania ciał sześciu amerykańskich żołnierzy poległych w czasie eskalacji konfliktu z Iranem.
- To bardzo smutna sytuacja, że witam rodziny bohaterów wracających z Iranu w inny sposób, niż się spodziewali - oświadczył Trump. W rzeczywistości żołnierze ci zginęli w Kuwejcie, gdy irański dron uderzył w centrum dowodzenia.
Trump dodał, że akcja zbrojna USA na Bliskim Wschodzie jest "przysługą" nie tylko dla tego regionu, ale i całego świata. - To byli chorzy ludzie, bardzo chorzy ludzie - ocenił, mając na myśli liderów irańskiego reżimu.
Jednocześnie prezydent poinformował, że w ciągu trzech dni amerykańskie siły zniszczyły 42 irańskie okręty. Ocenił prowadzoną od tygodnia operację przeciwko Iranowi na "15 w skali 1-10".
Izrael przekazał, że w sobotnim ataku na lotnisko Mehrabad w Teheranie udało się im zniszczyć 16 samolotów należących do elitarnych Sił Ghods Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Miały być one wykorzystywane między innymi do zaopatrywania Hezbollahu w Libanie.
Brytyjski lotniskowiec postawiony w stan podwyższonej gotowości
Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii poinformowało, że HMS Prince of Wales, jeden z dwóch flagowych brytyjskich lotniskowców, został postawiony w stan podwyższonej gotowości przed ewentualnym wysłaniem na Bliski Wschód.
Rzecznik resortu przekazał, że Wielka Brytania od stycznia zwiększa obecność w tym regionie, aby chronić swoich obywateli i sojuszników.
Niewątpliwie następuje degradacja zdolności wojskowych Iranu - powiedział w sobotę szef MSZ Radosław Sikorski, proszony o ocenę obecnej sytuacji na Bliskim Wschodzie. Podkreślił, że od strony wojskowej koalicja amerykańsko-izraelska ma dużą przewagę, ale - jak zaznaczył - spotyka się z dużymi wyzwaniami.
Zniszczony budynek po izraelskim nalocie na dzielnicę Chiyah w Bejrucie. Izraelskie wojsko poinformowało o przeprowadzaniu ataków w Libanie, wymierzonych w infrastrukturę i personel Hezbollahu. Według Libańskiej Narodowej Agencji Informacyjnej (NNA), w izraelskich atakach w Libanie między 2 a 6 marca zginęło co najmniej 217 osób, a 798 zostało rannych.
Departament stanu USA: tysiące Amerykanów zostało bezpiecznie ewakuowanych z Bliskiego Wschodu.
Władze w Libanie podały, że liczba ofiar śmiertelnych izraelskich ataków na cele w tym kraju wzrosła do 294.
Irańscy Strażnicy Rewolucji Islamskiej poinformowali w sobotę, że zaatakowali tankowiec "Louise P." pływający pod banderą Wysp Marshalla w Cieśninie Ormuz.
Oświadczenie Komisji Bezpieczeństwa Narodowego parlamentu Iranu: wojna z naszymi wrogami będzie trwała, aż zabójstwo przywódcy zostanie pomszczone.
Wysoki rangą irański urzędnik powiedział CNN, że Iran rozgląda się za kolejnymi amerykańskimi celami do uderzenia po tym, jak prezydent USA Donald Trump zapowiedział nowe uderzenia w sobotę.
Turcja rozważa rozmieszczenie samolotów F-16 na Cyprze - przekazało źródło w tureckim ministerstwie obrony.
Chodzi o wzmocnienie bezpieczeństwa Tureckiej Republiki Cypru Północnego, separatystycznego państwa nieuznawanego przez żadnego członka ONZ oprócz Turcji.
Zastępca szefa biura prezydenta Iranu Masuda Pezeszkiana przekazał, że jeśli państwa w regionie nie będą współpracować ze Stanami Zjednoczonymi, Iran nie będzie ich atakował.
Zapowiedział też, że Iran nigdy nie podda się przymusowi, a jego siły zbrojne zdecydowanie odpowiedzą na ataki z amerykańskich baz.
"Dziś Iran zostanie uderzony z całą mocą"
Prezydent USA Donald Trump stwierdził we wpisie na platformie Truth Social, że "Iran, który jest PIEKIELNIE bity, przeprosił i poddał się swoim sąsiadom z Bliskiego Wschodu, obiecując, że nie będzie już do nich strzelał".
Kilka godzin wcześniej prezydent Iranu Masud Pezeszkian oświadczył w wyemitowanym przemówieniu, że tymczasowe najwyższe kierownictwo kraju zaaprobowało wstrzymanie ostrzałów sąsiednich krajów, o ile nie będą z nich prowadzone ataki wymierzone w Iran. - Uważam, że konieczne jest przeproszenie krajów sąsiednich, które zostały zaatakowane - mówił wówczas.
Trump we wpisie stwierdził, że "ta obietnica została złożona jedynie z powodu nieustannego ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela".
"Dziś Iran zostanie uderzony z całą mocą! Z powodu złego zachowania Iranu poważnie rozważane jest całkowite zniszczenie i pewna śmierć obszarów i grup ludzi, które do tej pory nie były brane pod uwagę jako cel ataku" - zapowiedział prezydent USA.
Ministerstwo Zdrowia Libanu przekazało, że w izraelskich atakach na położone na wschodzie kraju miasta zginęło 41 osób - podała agencja Reuters.
Co najmniej 6668 obiektów cywilnych w Iranie, w tym 65 szkół i 14 placówek medycznych, zostało trafionych w amerykańskich i izraelskich atakach od początku wojny - wynika z danych Irańskiego Czerwonego Półksiężyca, cytowanych w sobotę przez telewizję Al Jazeera.
W raporcie podano też, że w trakcie uderzeń uszkodzono pojazdy ratownicze i pomocowe, a wielu pracowników Czerwonego Półksiężyca zostało rannych w czasie prowadzenia akcji ratunkowych.
Radosław Sikorski i Cezary Tomczyk byli również pytani, jak resort spraw zagranicznych i resort obrony oceniają sytuację na Bliskim Wschodzie po tygodniu od rozpoczęcia amerykańsko-izraelskiej operacji.
- Następuje niewątpliwie degradacja zdolności wojskowych Iranu. Olbrzymie ataki na chociażby flotę irańską, ale także na miejsca składowania broni od strony wojskowej. Koalicja amerykańsko-izraelska, wydaje mi się, ma dużą przewagę - mówił Sikorski.
Tomczyk zwrócił z kolei uwagę, że Stany Zjednoczone nie upubliczniły dokładnych celów swoich działań, co "zostawia w oczywisty sposób spory margines dla samej administracji amerykańskiej (...) do nakreślenia tych celów i ewentualnego zakończenia operacji".
W trakcie konferencji prasowej Radosław Sikorski nawiązał też do niedawnych doniesień dziennika "Washington Post", który napisał, że Rosja przekazuje Iranowi dane wywiadowcze, umożliwiające przeprowadzanie ataków na siły USA na Bliskim Wschodzie.
- My się oczywiście solidaryzujemy z naszym sojusznikiem. Składamy kondolencje rodzinom ofiar amerykańskich żołnierzy i mamy też nadzieję, że administracja amerykańska wyciągnie wnioski tego, co Rosja robi zagrażając ich siłom także w kontekście ukraińskim - powiedział szef MSZ.
Sikorski: Żądamy, aby tanie linie lotnicze też wzięły odpowiedzialność za swoich pasażerów. I to zarówno te operujące z Polski, jak i te operujące z Bliskiego Wschodu.
Radosław Sikorski poinformował, że "dosłownie w tej chwili kolejna grupa [Polaków - red.] w Arabii Saudyjskiej jest odprawiana na lotnisku przy udziale naszego ambasadora w tym kraju".
- Prezydent Iranu zapowiedział, jakoby Iran miał przestać atakować kraje Zatoki Perskiej. Niestety nasi przedstawiciele jeszcze tego nie potwierdzają, bo zdaje się, że ta zapowiedź jest po pierwsze warunkowa, a po drugie nierealizowana - powiedział szef MSZ.
Zwrócił przy tym uwagę, że niektórych krajach nadal lecą drony i wybuchają rakiety.
Więcej przeczytasz w poniższym tekście:
Rozpoczęła się wspólna konferencja ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, ministra sportu i turystyki Jakuba Rutnickiego oraz wiceministra obrony Cezarego Tomczyka.
Jak przekazał szef dyplomacji, odbyło się kolejne już spotkanie zespołu kryzysowego.
- Połączyliśmy się na żywo z szefami naszych placówek w regionie, przedyskutowaliśmy sytuację naszych rodaków na Dalekim Wschodzie, którzy nie mogą dotrzeć do kraju ze względu na blokadę hubu przesiadkowego - wymieniał.
Lotniskowiec USS George H.W. Bush przygotowuje się do wypłynięcia na Bliski Wschód, gdzie dołączy do USS Gerald R. Ford, który wpłynął przez Kanał Sueski na Morze Czerwone, i już obecnego w Zatoce Perskiej USS Abraham Lincoln - poinformował think tank Amerykański Instytut Marynarki Wojennej (USNI).
USNI potwierdził w piątek na swojej stronie internetowej, że lotniskowiec, eskortujące go okręty i samoloty wsparcia zakończyły ćwiczenia, które wszystkie grupy uderzeniowe lotniskowców muszą przejść przed uzyskaniem zgody na udział w misjach bojowych.
Według amerykańskiej stacji Fox News grupa ta "ma wkrótce wystartować" i udać się na wschód.
Przedstawiciele lotniskowca podkreślili w wydanym w piątek komunikacie, przytoczonym przez USNI, że są obecnie gotowi do rozmieszczenia.
Analitycy - na których powołał się branżowy portal Maritime-Executive - podkreślili, że byłby to pierwszy raz, gdy Stany Zjednoczone wysłałyby na Bliski Wschód jednocześnie trzy lotniskowce o napędzie atomowym.
Irańskie media podają, że w kilku częściach kraju słyszalne są potężne eksplozje.
Wcześniej przeprowadzenie nowej fali ataków zapowiadało izraelskie wojsko, które wskazało między innymi na Teheran i Isfahan.
Linie Qatar Airways poinformowały, że będą obsługiwać ograniczone loty do Dohy.
"Regularne operacje lotnicze Qatar Airways pozostają tymczasowo zawieszone z powodu zamknięcia katarskiej przestrzeni powietrznej" - przekazano w opublikowanym oświadczeniu.
Jak czytamy, linie będą obsługiwać 8 marca loty do Dohy z Londynu, Paryża, Madrytu, Rzymu, Frankfurtu i Bangkoku.
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian oświadczył w wyemitowanym w sobotę przemówieniu, że tymczasowe najwyższe kierownictwo kraju zaaprobowało wstrzymanie ostrzałów sąsiednich krajów, o ile nie będą z nich prowadzone ataki wymierzone w Iran.
Zapewnił, że Iran nie żywi do nich wrogości, i przeprosił za dotychczasowe ataki, wyjaśniając, że wynikały one z błędnej komunikacji we władzach irańskich. - Uważam, że konieczne jest przeproszenie krajów sąsiednich, które zostały zaatakowane. Nie zamierzamy najeżdżać krajów sąsiednich - powiedział.
Pezeszkian oznajmił też, że wysunięte przez Stany Zjednoczone żądanie bezwarunkowej kapitulacji Iranu jest "marzeniem, które powinni zabrać ze sobą do grobu".
Jak zauważyła agencja AP, krótko przed tym przemówieniem Iran ponownie wystrzelił pociski w kierunku Bahrajnu, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich - zauważyła agencja AP.
Co najmniej 16 osób zginęło, a 35 zostało rannych w nocnych izraelskich nalotach na miejscowość Nabi Szit we wschodnim Libanie - poinformowało ministerstwo zdrowia tego kraju.
Było to jedno z najtragiczniejszych w skutkach izraelskich bombardowań Libanu od czasu wznowienia ich w poniedziałek. Resort zastrzegł, że liczba ofiar może wzrosnąć.
Libańska organizacja Hezbollah podała, że cztery izraelskie śmigłowce przyleciały z kierunku Syrii, a żołnierze, którzy wylądowali w Nabi Szit, zostali zaatakowani przez bojowników tej organizacji, po czym wycofali się pod ciężkim ostrzałem.
Linie lotnicze Emirates poinformowały o wznowieniu działalności.
"Pasażerowie, którzy potwierdzili rezerwacje na dzisiejsze popołudniowe loty, mogą udać się na lotnisko. Dotyczy to również pasażerów przesiadających się w Dubaju, jeśli ich lot przesiadkowy również jest realizowany" - napisano na platformie X.
Wcześniej agencja AFP - powołując się na świadka - poinformowała, że w okolicy dubajskiego lotniska były słyszane eksplozje, a następnie w powietrzu unosił się dym.
Ministerstwo Obrony Kataru potwierdza, że siły zbrojne przechwyciły rakiety - poinformowała agencja Reuters, powołując się na oświadczenie.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ostrzegł w sobotę, że czeka na siły marynarki wojennej USA, jeśli będą one eskortować statki płynące przez zablokowaną obecnie przez Iran Cieśninę Ormuz.
- Czekamy na nie. Zalecamy, aby przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji Amerykanie przypomnieli sobie pożar amerykańskiego supertankowca Bridgeton w 1987 roku oraz tankowce, które były ostatnio celem ataków - powiedział rzecznik Korpusu Alimohammad Naini.
Nawiązał w ten sposób do słów amerykańskiego ministra energii Chrisa Wrighta, który zapowiedział w piątek, że marynarka wojenna USA przygotowuje się do eskortowania statków przez cieśninę "tak szybko, jak to będzie rozsądne".
Przez Cieśninę Ormuz przepływa około 20 procent wykorzystywanej na świecie ropy naftowej i około 20 procent skroplonego gazu ziemnego (LNG).
Linie Emirates poinformowały w mediach społecznościowych, że wszystkie loty do i z Dubaju zostały zawieszone do odwołania.
"Prosimy nie udawać się na lotnisko" - zaapelowano.
Siły Obronne Izraela (IDF) przekazały na platformie X, że ponad 80 izraelskich myśliwców zaatakowało kluczową infrastrukturę wojskową reżimu irańskiego w Teheranie i centralnym Iranie.
Wśród celów, które obejmowała operacja, wymieniono między innymi magazyny pocisków balistycznych, podziemną infrastrukturę dowodzenia pociskami rakietowymi czy skierowane na Izrael wyrzutnie rakietowe.
We wpisie przekazano też, że jednym z celów był Uniwersytet Imama Hosseina, który był - jak napisano - wykorzystywany do szkolenia oficerów Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.
Na opublikowanych w sobotę nagraniach naocznych świadków zaobserwowano rozległy pożar i kłęby dymu w kierunku teherańskiego lotniska Mehrabad.
Lokalizacja poniższego nagrania została zweryfikowana przez Reuters. Agencji zaznacza, że nie udało jej się zweryfikować jego daty, jednak nie znaleziono w internecie wersji nagrania sprzed 7 marca.
O intensywnych atakach powietrznych na lotnisko Mehrabad informowała wcześniej między innymi półoficjalna agencja informacyjna w Iranie Tasnim.
Reuters - powołując się na agencję Mehr - przekazał, że w kilku częściach Teheranu są słyszalne eksplozje.
Zjednoczone Emiraty Arabskie przekazały, że ich systemy obrony powietrznej reagują obecnie na zagrożenie rakietowe - poinformowała agencja Reuters.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że dwa samoloty B737 wystartowały o godzinie 6.30 z 1. Bazy Lotnictwa Transportowego i kierują się na lotnisko w Rijadzie, stolicy Arabii Saudyjskiej.
"Loty realizowane są w ramach Polskiego Kontyngentu Wojskowego Bliski Wschód, którego zadaniem jest wsparcie operacji ewakuacji obywateli Rzeczypospolitej Polskiej z rejonu Bliskiego Wschodu" - przekazano.
Zapewniono przy tym, że Wojsko Polskie pozostaje w gotowości do niesienia pomocy obywatelom Polski wszędzie tam, gdzie jest ona potrzebna.
Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich poinformowały o przechwyceniu kolejnego ataku z Iranu. "Władze Dubaju potwierdziły, że drobny incydent spowodowany upadkiem szczątków po przechwyceniu został skutecznie opanowany. Nie zgłoszono żadnych obrażeń" - napisano w oświadczeniu.
"Władze zdementowały również doniesienia krążące w mediach społecznościowych o jakichkolwiek incydentach na Międzynarodowym Lotnisku w Dubaju" - czytamy. W piątek Zjednoczone Emiraty Arabskie przechwyciły dziewięć pocisków balistycznych i 109 dronów - poinformowało Ministerstwo Obrony.
Podczas szczytu iberyjskiego w Huelvie, w którym uczestniczył premier Hiszpanii Pedro Sanchez, szef portugalskiego rządu Luis Montenegro podkreślił konieczność zachowania jedności NATO i wzajemnego dialogu.
Montenegro odniósł się do napięcia pomiędzy prezydentem USA Donaldem Trumpem, który skrytykował rząd Sancheza za odmówienie amerykańskim żołnierzom korzystania z baz wojskowych w Hiszpanii podczas ataku na Iran.
- Rząd Portugalii zawsze stoi po stronie swoich sprzymierzeńców – podkreślił Luis Montenegro zaznaczając, że sojusz Lizbony z Waszyngtonem jest niepodważalny.Szef portugalskiego rządu przyznał, że dla władz w Lizbonie "Stany Zjednoczone pozostają trwałym sojusznikiem". Dodał, że szanuje też postawę władz Hiszpanii dotyczącą zarządzania własnym terytorium. Montenegro zaznaczył, że sojusznicy powinni postawić na dialog i odrzucić język szantażu oraz pogróżek.
"W wyniku amerykańsko-izraelskich uderzeń zginęło 1332 cywilów, w tym kobiety i dzieci. Tysiące innych zostało rannych, a szkoły i szpitale są celowo atakowane" - oświadczył w swoim raporcie irański ambasador przy ONZ Amir Saeid Iravani.
Siły Obrony Izraela potwierdziły przeprowadzenie "zakrojonych na szeroką skalę" uderzeń na stolicę Iranu. Szef sztabu armii oświadczył, że jego oddziały "miażdżą irański reżim terrorystyczny". W odpowiedzi Teheran wystrzelił nową salwę pocisków w kierunku Izraela. Syreny alarmowe rozbrzmiewały między innymi w Beer Szewie.
Konflikt rozlewa się na sąsiednie państwa. Ministerstwo obrony Arabii Saudyjskiej poinformowało o zestrzeleniu pocisku balistycznego wymierzonego w bazę lotniczą Prince Sultan, gdzie stacjonują wojska USA.
W Libanie, gdzie według lokalnych władz zginęło już ponad 200 osób, w ataku na placówkę misja pokojowa ONZ UNIFIL ranni zostali żołnierze z Ghany. Jak podaje agencja AFP, systemy obronne Kataru zneutralizowały także większość nadlatujących irańskich dronów. Celem ataków stały się także instalacje naftowe w Iraku oraz lotnisko w Bagdadzie. Dotychczas nie ma informacji o ewentualnych ofiarach i zniszczeniach.
Wiceprezydent J.D. Vance dołączy w sobotę w bazie sił powietrznych Dover do prezydenta Donalda Trumpa podczas uroczystości przekazania ciał żołnierzy amerykańskich poległych w pierwszych dniach wojny z Iranem - poinformował CNN przedstawiciel Białego Domu.
Prezydent ogłosił również w mediach społecznościowych, że pierwsza dama Melania Trump dołączy do niego w Dover wraz z członkami jego gabinetu. Oczekuje się, że druga dama Usha Vance również będzie obecna - poinformował drugi przedstawiciel Białego Domu.
W związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie, piątek był kolejnym dniem rosnących cen ropy naftowej na rynkach hurtowych. Baryłka ropy Brent od początku tego dnia podrożała o ponad 8 procent, a wzrost ceny ropy WTI przekroczył 12 procent.
Sekretarz skarbu Scott Bessent zasygnalizował możliwość zdjęcia kolejnej transzy sankcji dotyczących rosyjskiej ropy naftowej. - Indie spisały się bardzo dobrze. Prosiliśmy ich, aby jesienią przestali kupować rosyjską ropę objętą sankcjami. I tak zrobili - powiedział.
- Zamierzali zastąpić ją ropą amerykańską, ale aby złagodzić tymczasową lukę w dostawach ropy na świecie, pozwoliliśmy im na przyjmowanie rosyjskiej ropy - powiedział sekretarz. - Możemy znieść sankcje na inną rosyjską ropę – dodał.
- Na wodach znajdują się setki milionów baryłek ropy objętej sankcjami i w istocie, znosząc sankcje, Departament Skarbu może stworzyć podaż - powiedział Bessent. - Przyglądamy się temu. Będziemy regularnie ogłaszać środki mające na celu odciążenie rynku - zapowiedział.
Stacja CNN poinformowała, że lotnisko Mehrabad w Teheranie płonie po nalotach. Irańska telewizja państwowa poinformowała, że we wschodniej i zachodniej części Teheranu słychać było eksplozje. Wcześniej izraelskie wojsko ogłosiło nową falę ataków na Teheran.
Prezydent USA Donald Trump zbył doniesienia o rosyjskim wsparciu wywiadowczym dla Iranu. - To prosty problem w porównaniu z tym, co my tu robimy. Jakie to głupie pytanie zadawać je w tym momencie. Mówimy o czymś innym - powiedział podczas spotkania w Białym Domu poświęconemu reformie systemu sportowych rozgrywek uniwersyteckich.
Służba Bezpieczeństwa Państwa Azerbejdżanu poinformowała, że udaremniła przygotowania do czterech ataków terrorystycznych prowadzone przez agentów Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Celem planowanych ataków było "wywołanie paniki i uderzenie w międzynarodowy autorytet Azerbejdżanu".
Ataki terrorystyczne były przygotowywane na infrastrukturze rurociągu naftowym Baku-Tbilisi-Ceyhan, przeciwko ambasadzie Izraela, wobec jednego z przywódców żydowskiej wspólnoty religijnej oraz na terenie synagogi aszkenazyjskiej w Baku.
Funkcjonariusze organów ścigania odkryli kontener zainstalowany w pobliżu jednej z wiosek , w którym było prawie 8 kg ładunków wybuchowych.
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez w artykule opublikowanym w brytyjskim tygodniku "Economist" przypomniał, że hiszpańskie społeczeństwo nie popierało wojny w Iraku, rozpoczętej w 2003 roku. Wyliczył również negatywne konsekwencje ówczesnej interwencji koalicji międzynarodowej pod przywództwem USA na Bliskim Wschodzie, takie jak wzrost terroryzmu, kryzys migracyjny i inflacja.
"Dziś stoimy w obliczu podobnej sytuacji, a stanowisko mojego rządu jest takie samo, jak stanowisko społeczeństwa hiszpańskiego wyrażone dwie dekady temu: nie dla wojny. Nie dla jednostronnego naruszania prawa międzynarodowego. Nie dla powtarzania błędów przeszłości. Nie dla idei, że problemy świata można rozwiązać za pomocą bomb" - podkreślił premier.
"Dla tych powodów postanowiliśmy nie zezwolić USA na wykorzystanie baz wojskowych znajdujących się na naszym terytorium do tej operacji" - napisał Sanchez. "Prawdziwi sojusznicy są sobie winni wsparcie w trudnych chwilach, ale nie ślepe posłuszeństwo na lekkomyślnej drodze" - dodał.
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało, że w ciągu siedmiu dni operacji przeciwko Iranowi amerykańskie siły uderzyły w ponad 3 tysiące celów związanych z tym krajem. Zniszczono albo uszkodzono 43 irańskie okręty.
Wojsko wymieniło, że celem amerykańskich ataków były m.in. centra dowodzenia i kontroli, siedziby Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), systemy obrony powietrznej, okręty irańskiej marynarki wojennej, w tym okręty podwodne.
Adm. Brad Cooper, szef CENTCOM, oświadczył, że Iran uderzył dotychczas w 12 innych krajów i celowo atakuje cywilów na Bliskim Wschodzie.
Autorka/Autor: Adam Styczek, Kamila Grenczyn, Filip Czerwiński
Źródło: TVN24, CNN, PAP, Reuters, The Guardian
Źródło zdjęcia głównego: Reuters