Kłótnia po wyborach na szefa KO we Wrocławiu. Będzie protest wyborczy

Monika Wielichowska
Donald Tusk: chcę powiedzieć kilka słów prawdy
Źródło: TVN24
Monika Wielichowska walczyła o fotel szefowej dolnośląskich struktur Koalicji Obywatelskiej. Według lokalnych mediów nieznacznie przegrała z Michałem Jarosem. Wielichowska uważa, że doszło do nieprawidłowości i przekazała, że złoży protest wyborczy.

W niedzielę członkowie Koalicji Obywatelskiej wybierali liderów struktur powiatowych, regionalnych, a także przewodniczącego partii. Wybory przeprowadzono tradycyjnie z wykorzystaniem urn w biurach powiatowych i regionalnych KO.

We Wrocławiu w szranki o dolnośląskie struktury stanęli: dotychczasowy przewodniczący Michał Jaros oraz wicemarszałkini Sejmu Monika Wielichowska. Według wstępnych informacji podawanych przez lokalne media to Jaros miał wygrać różnicą zaledwie kilku głosów.

Będzie protest wyborczy

Tuż przed północą Wielichowska wydała oświadczenie, w którym poinformowała, że ze względu na liczne nieprawidłowości w Komisji Wyborczej we Wrocławiu złoży protest wyborczy do Krajowej Komisji Wyborczej.

Kontrkandydatka Michała Jarosa zarzuca m.in. prowadzenie jawnej agitacji w obrębie lokalu wyborczego, wpływanie przez kandydatów na sposób głosowania, brak zapewnienia jawności.

"Uważam, że dostrzegalna nieznaczna różnica głosów oddana na mnie i mojego Kontrkandydata uprawdopodabnia, że powyżej opisane nieprawidłowości w istotny sposób mogły wpłynąć na końcowy wynik wyborów" - wskazała Wielichowska w oświadczeniu.

Czytaj także: