"Każdy, kto twierdzi, że się nie boi, kłamie". Reporter pokazał, jak żyją w Teheranie

Teheran, CNN
Relacja reportera CNN z atakowanego Teheranu
Źródło: CNN
Zdecydowanie obawiamy się o nasze życie, ale nie mamy innego wyjścia. Musimy chodzić do pracy, choć towarzyszy nam strach i nie wiemy, co może się wydarzyć - mówił właściciel sklepu spożywczego w Teheranie reporterowi amerykańskiej stacji CNN. Od 28 lutego stolica Iranu jest celem ataków Izraela i Stanów Zjednoczonych.

Trwa drugi tydzień walk na Bliskim Wschodzie po izraelsko-amerykańskim ataku na Iran, w wyniku którego zginął najwyższy przywódca Islamskiej Republiki Ali Chamenei. Jednym z głównych celów ataków jest stolica kraju - Teheran.

"Musimy chodzić do pracy, choć towarzyszy nam strach"

Sytuację w Teheranie i codzienne życie jego mieszkańców w czasie ataków relacjonował z miejsca wydarzeń reporter amerykańskiej stacji CNN Fred Pleitgen.

- Zdecydowanie obawiamy się o nasze życie, ale nie mamy innego wyjścia. Moja praca polega na zaopatrywaniu ludzi w codzienne artykuły spożywcze. Nie możemy tak po prostu zamknąć - mówił właściciel jednego z teherańskich sklepów spożywczych. - Musimy chodzić do pracy, choć towarzyszy nam strach i nie wiemy, co może się wydarzyć - dodał.

- Nie powiem, że się nie boimy - przyznał w rozmowie z reporterem inny mieszkaniec Teheranu. - Każdy, kto twierdzi, że się nie boi, po prostu kłamie, bo każdy człowiek ceni swoje życie - zaznaczył.

Według relacji reportera, w niektórych sklepach w stolicy Iranu widać drastyczny spadek liczby klientów. - Nasza sprzedaż to teraz zaledwie jedna czwarta lub jedna piąta tego, co wcześniej. 70 czy 80 procent naszych klientów to firmy. Kiedy wybuchła wojna, wszystkie przedsiębiorstwa zagraniczne i irańskie zamknęły się - opowiadał lokalny przedsiębiorca.

Właściciel sklepu spożywczego w Teheranie
Właściciel sklepu spożywczego w Teheranie
Źródło: CNN

Słupy ognia i dym nad Teheranem

Jak poinformował portal Times of Israel, USA i Izrael przeprowadziły w niedzielę naloty na pięć obiektów naftowych w stolicy Iranu i okolicach. Uderzenia wywołały słupy ognia i dymu. W nagraniach opublikowanych przez agencję Reuters widać płomienie i dym unoszące się nad magazynem paliw Szahran w północno-zachodniej części miasta.

Agencje Reuters i AFP poinformowały w niedzielę po południu, powołując się na irańskie państwowe media, o kolejnych silnych wybuchach w różnych częściach Teheranu.

Prezydent Donald Trump mówił natomiast, że Stany Zjednoczone zamierzają kontynuować mocne ataki na Iran, domagając się tego, co nazywa "bezwarunkową kapitulacją".  Władze Iranu oświadczyły jednocześnie, że bezwarunkowa kapitulacja absolutnie nie wchodzi w grę. 

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: