Trwa drugi tydzień walk na Bliskim Wschodzie po izraelsko-amerykańskim ataku na Iran, w wyniku którego zginął najwyższy przywódca Islamskiej Republiki Ali Chamenei. Jednym z głównych celów ataków jest stolica kraju - Teheran.
"Musimy chodzić do pracy, choć towarzyszy nam strach"
Sytuację w Teheranie i codzienne życie jego mieszkańców w czasie ataków relacjonował z miejsca wydarzeń reporter amerykańskiej stacji CNN Fred Pleitgen.
- Zdecydowanie obawiamy się o nasze życie, ale nie mamy innego wyjścia. Moja praca polega na zaopatrywaniu ludzi w codzienne artykuły spożywcze. Nie możemy tak po prostu zamknąć - mówił właściciel jednego z teherańskich sklepów spożywczych. - Musimy chodzić do pracy, choć towarzyszy nam strach i nie wiemy, co może się wydarzyć - dodał.
- Nie powiem, że się nie boimy - przyznał w rozmowie z reporterem inny mieszkaniec Teheranu. - Każdy, kto twierdzi, że się nie boi, po prostu kłamie, bo każdy człowiek ceni swoje życie - zaznaczył.
Według relacji reportera, w niektórych sklepach w stolicy Iranu widać drastyczny spadek liczby klientów. - Nasza sprzedaż to teraz zaledwie jedna czwarta lub jedna piąta tego, co wcześniej. 70 czy 80 procent naszych klientów to firmy. Kiedy wybuchła wojna, wszystkie przedsiębiorstwa zagraniczne i irańskie zamknęły się - opowiadał lokalny przedsiębiorca.
Słupy ognia i dym nad Teheranem
Jak poinformował portal Times of Israel, USA i Izrael przeprowadziły w niedzielę naloty na pięć obiektów naftowych w stolicy Iranu i okolicach. Uderzenia wywołały słupy ognia i dymu. W nagraniach opublikowanych przez agencję Reuters widać płomienie i dym unoszące się nad magazynem paliw Szahran w północno-zachodniej części miasta.
Agencje Reuters i AFP poinformowały w niedzielę po południu, powołując się na irańskie państwowe media, o kolejnych silnych wybuchach w różnych częściach Teheranu.
Prezydent Donald Trump mówił natomiast, że Stany Zjednoczone zamierzają kontynuować mocne ataki na Iran, domagając się tego, co nazywa "bezwarunkową kapitulacją". Władze Iranu oświadczyły jednocześnie, że bezwarunkowa kapitulacja absolutnie nie wchodzi w grę.
Autorka/Autor: Mikołaj Stępień/ads
Źródło: CNN
Źródło zdjęcia głównego: CNN