Minister obrony Izraela Israel Kac przekazał w sobotę, że Izrael przypuścił "prewencyjny atak" na Iran. Irańska agencja IRNA poinformowała, że w Teheranie słychać eksplozje i widać gęsty dym.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu mówił w sobotę, że Teheran nie powinien "w żadnym wypadku" dysponować bronią nuklearną. Ocenił, że operacja stworzy warunki dla Irańczyków, by "wzięli swój los w swoje ręce".
Premier Izraela Benjamin Netanjahu: rozpoczęliśmy operację, by usunąć egzystencjalne zagrożenie ze strony irańskiego reżimu.
PLL LOT odwołał wszystkie rejsy do oraz z Izraela – poinformował w sobotę rzecznik prasowy przewoźnika Krzysztof Moczulski.
Rzecznik MSZ odnosząc się do tej sytuacji przypomniał, że resort od dłuższego czasu wydaje ostrzeżenia dotyczące sytuacji bezpieczeństwa w regionie Bliskiego Wschodu.- Apelujemy do obywateli RP przebywających w Iranie o jego opuszczenie. Rekomendujemy również wyjazd z Libanu oraz unikanie wszelkich podróży do całego regionu, w tym do Izraela. W przypadku dalszego pogorszenia sytuacji należy liczyć się z możliwymi zakłóceniami w ruchu lotniczym i ograniczoną dostępnością połączeń - zaznaczył Wewiór.Podkreślił, że resort monitoruje sytuację bezpieczeństwa na bieżąco.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór przekazał w sobotę, odnosząc się do sytuacji na Bliskim Wschodzie, że na tę chwilę nie posiada informacji, aby w porannych atakach ucierpieli obywatele Polski.
Izraelskie wojsko informuje, że rakiety z Iranu zostały wystrzelone w stronę Izraela
Przedstawiciele administracji USA ogłosili przed atakami na Iran, że spodziewają się irańskich ataków odwetowych na bazy i ambasady Stanów Zjednoczonych - poinformował w sobotę dziennik "New York Times".
"Oczekuje się również, że sieć sił paramilitarnych Teheranu zaatakuje (cele związane z - red.) amerykańskimi interesami w regionie. Potrzeba ochrony amerykańskich baz (na Bliskim Wschodzie - red.) przed ewentualnym kontratakiem Iranu była, po części, powodem znaczącej rozbudowy obecności wojskowej (USA w regionie w ostatnich tygodniach - red.)" - wyjaśnił "NYT".
Wydział Konsularny polskiej ambasady w Izraelu pozostaje zamknięty dla odwiedzających do odwołania - poinformowała w sobotę rano ambasada.
"Odebrałem meldunki MON i MSZ w związku z atakiem Izraela i USA na Iran. W tej chwili nasi obywatele, w tym personel polskiej ambasady w Teheranie, są bezpieczni, ale jesteśmy przygotowani na różne scenariusze. Jedność Polaków w kwestii bezpieczeństwa jest dziś szczególnie ważna" - napisał w serwisie X premier Donald Tusk.
Reuters podał, powołując się na świadków, że w Teheranie tworzą się długie kolejki przed stacjami benzynowymi, a wielu ludzi kieruje się poza miasto.
Irański urzędnik przekazał Reutersowi, że Teheran przygotowuje się do odwetu. Według niego odpowiedź będzie miażdżąca.
Reuters powołując się na amerykańskiego urzędnika informuje, że ataki USA na Iran są przeprowadzane z powietrza i morza.
Irańska półoficjalna agencja Fars podaje, że eksplozje słychać było też między innymi w Isfahanie i Karadżu.
Izraelski urzędnik ds. obrony przekazał Reutersowi, że operacja Izraela w Iranie koordynowana z USA. "New York Times" i Associated Press podały, że Stany Zjednoczone prowadzą własne uderzenia na Iran.
Agencja Tasnim podała, że przestrzeń powietrzna nad Iranem została zamknięta.
Reuters przekazał, że armia Izraela uderzyła w Teheranie, jak się wydaje, w pobliżu biur najwyższego przywódcy duchowo-politycznego Iranu, ajatollaha Alego Chameneia.
Irański urzędnik dla Reutersa: Ajatollaha Chameneia nie ma w Teheranie. Został przewieziony w bezpieczne miejsce.
Dzień dobry. Rozpoczynamy relację w tvn24.pl. Ministerstwo transportu Izraela poinformowało w sobotę o zamknięciu przestrzeni powietrznej kraju, a armia ogłosiła w sobotę "zakaz działalności edukacyjnej, zgromadzeń oraz pracy" z wyjątkiem kluczowych sektorów - podał portal Times of Israel i Reuters. Chwilę wcześniej rząd przekazał, że przeprowadził prewencyjny ataku na Iran.
Opracowała Justyna Sochacka
Źródło: PAP, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: EPA/PAP