Będą karać więzieniem za seks pozamałżeński. Również zagranicznych turystów

Autor:
pb//az
Źródło:
The Guardian, Reuters, BBC
Masowe śluby w Indonezji
Masowe śluby w Indonezji
Reuters Archive
Reuters ArchiveMasowe śluby w Indonezji

Parlament Indonezji przyjął nowy kodeks karny, w którym znalazł się przepis o karaniu więzieniem za seks pozamałżeński. Kodeks odnosi się zarówno do obywateli Indonezji, jak i do zagranicznych turystów. Nowelizacja wprowadza też zakaz wspólnego zamieszkania dla par, które nie są po ślubie.

Nowy kodeks karny został przyjęty dziś, 6 grudnia, parlamentarną większością. - Staraliśmy się jak najlepiej uwzględnić ważne kwestie i różne opinie, które były przedmiotem debaty. Nadszedł jednak czas, abyśmy podjęli historyczną decyzję w sprawie zmiany kodeksu karnego i zostawili za sobą kodeks karny odziedziczony przez nas po czasach kolonialnych - powiedziała w parlamencie Yasonna Laoly, minister sprawiedliwości i praw człowieka.

Protesty w Indonezji przeciwko nowemu kodeksowi karnemu, czerwiec 2022 rokEko Siswono Toyudho/Anadolu Agency via Getty Images

Do więzienia za seks pozamałżeński

Zgodnie z ustawą, seks pozamałżeński i przedmałżeński będzie karany pozbawieniem wolności do jednego roku, a zgłosić go organom ścigania może jedynie ograniczone grono osób. Przed głosowaniem rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości i Praw Człowieka Albert Aries poinformował, że będzie to mógł zrobić tylko małżonek, rodzice i dzieci. Stwierdził też, że nowy kodeks karny będzie chronić instytucję małżeństwa.

Nowelizacja wprowadza również zakaz wspólnego zamieszkania dla par, które nie są małżeństwem, zakaz apostazji, przewiduje też kary za obrażanie prezydenta lub wyrażanie poglądów sprzecznych z ideologią narodową. Kodeks ma się odnosić zarówno do obywateli Indonezji, jak i osób z zagranicy. - Jesteśmy dumni, że będziemy mieć kodeks karny, który jest zgodny z wartościami indonezyjskimi - podkreślił kilka dni temu w rozmowie z Agencją Reutera zastępca indonezyjskiego ministra sprawiedliwości Edward Omar Sharif Hiariej.

ZOBACZ TEŻ: Prezydent Indonezji: Azja Południowo-Wschodnia nie będzie linią frontu w nowej zimnej wojnie między USA a Chinami

Wielki krok w tył

Organizacje zajmujące się prawami człowieka podkreślają, że nowelizacja kodeksu to krok w kierunku fundamentalizmu. - Cofamy się. Represyjne prawo powinno zostać zniesione. Nowelizacja kodeksu pokazuje, że argumenty podnoszone przez uczonych z zagranicy są prawdziwe. Nasza demokracja bezsprzecznie upada - powiedziała Usman Hamid, dyrektor Amnesty International Indonesia. Z kolei według Elaine Pearson, dyrektorki Human Rights Watch Asia, "to wielki krok w tył dla kraju, który chciał się prezentować jako nowoczesna muzułmańska demokracja".

Andreas Harsano z tej samej organizacji zauważył, że w Indonezji miliony par żyją bez formalizowania swojego związku, zwłaszcza wśród rdzennych mieszkańców lub muzułmanów na obszarach wiejskich, zawarli bowiem małżeństwo podczas specyficznych ceremonii religijnych. - Teoretycznie będą łamać prawo, bo za wspólne mieszkanie grozi kara sześciu miesięcy więzienia - zaznaczył.

Z kolei Nurina Savitri z Amnesty International Indonesia podkreśliła kilka dni temu, że w kodeksie znajdują się artykuły, które mogą być wykorzystywane do tłumienia nieposłuszeństwa. - Jest w nim co najmniej 88 artykułów, zawierających przepisy, które mogą być niewłaściwie wykorzystywane i interpretowane zarówno przez władze, jak i społeczeństwo, aby uznać za przestępców tych, którzy wyrażają swoje opinie lub korzystają z prawa do pokojowych zgromadzeń i stowarzyszania się - zaznaczyła. 

Co z turystami

Przedstawiciele biznesu ostrzegają natomiast, że zmiany w prawie mogą zniszczyć wizerunek Indonezji jako kraju chętnie odwiedzanego przez turystów, i osłabić napływ inwestycji. Indonezja jest największą gospodarką Azji Południowo-Wschodniej. - Dla sektora biznesu wdrożenie kodeksu stworzy niepewność prawną i sprawi, że inwestorzy ponownie zastanowią się nad wydawaniem pieniędzy w Indonezji - powiedziała Shinta Widjaja Sukamdani, wiceprzewodnicząca Indonezyjskiego Stowarzyszenia Pracodawców.

Przeciwnicy kodeksu protestują

Nowy kodeks karny miał być uchwalony już w 2019 roku, ale wywołał wówczas protesty w kraju. Dziesiątki tysięcy ludzi demonstrowało przeciwko ograniczaniu swobód obywatelskich. - (Kodeks) jest niebezpieczny nie tylko z względu na groźbę kary, ale może też dać prawo (władzom) do inwigilacji społeczeństwa - podkreślił jeszcze przed przyjęciem projektu Muhamad Isnur, przewodniczący Indonesia Legal Aid Foundation. Przeciwnicy nowego prawa od wczoraj znów wychodzą na ulice i gromadzą się przed budynkiem parlamentu. Na dziś zaplanowano kolejne zgromadzenie.

ZOBACZ TEŻ: Silne trzęsienie ziemi w Indonezji

Autor:pb//az

Źródło: The Guardian, Reuters, BBC

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości