Generał Ben Hodges: Rosja zamierza przesuwać granice, aż poczuje konsekwencje

Generał Ben Hodges
Ben Hodges: Rosja zamierza przesuwać granice, aż nie poczuje konsekwencji
Źródło wideo: TVN24 BiS
Źródło zdj. gł.: TVN24 BiS
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Rosjanie nie odnoszą sukcesów przeciwko Ukrainie, poza tymi miejscami, gdzie mogą atakować cele niebronione, infrastrukturę cywilną - mówił w rozmowie z TVN24 BiS były dowódca sił amerykańskich w Europie, generał Ben Hodges. Wymieniał konsekwencje, jakie wobec Rosji mógłby wyciągnąć Zachód.

Emerytowany generał broni Ben Hodges, który służył w Iraku i w Afganistanie, a także dowodził amerykańskimi siłami w Europie w latach 2014-2017, był w poniedziałek gościem na antenie TVN24 BiS. Komentował niedzielne uderzenia rosyjskich dronów tuż obok polskiej granicy. Według polskich władz drony trafiły w stację benzynową i pociąg towarowy.

- Najwyraźniej Rosja zamierza przesuwać granice wszystkiego, co tylko może, aż poczuje konsekwencje. Nie odnoszą sukcesów przeciwko Ukrainie nigdzie, poza tymi miejscami, gdzie mogą atakować cele niebronione, infrastrukturę cywilną, i będą właśnie to robić - ocenił generał.

Konsekwencje dla Rosji

Zdaniem wojskowego atak na pociąg tuż obok polskiej granicy nie był wypadkiem, ani zbiegiem okoliczności. - To jest Rosja przesuwająca granice, bo w tej chwili uważają, że Polska, Niemcy, Rumunia i inne kraje nic nie zrobią. Nikt nic nie zrobi, liderzy polityczni będą marudzić, narzekać, grozić, ale teraz Rosja jest przekonana, że nie zrobimy nic istotnego - mówił.

Ben Hodges wskazał, jakie konsekwencje wobec Rosji powinny wyciągnąć Unia Europejska i NATO.

- Po pierwsze, aby żaden Rosjanin nigdy nie dostał wizy, nigdzie, wewnątrz strefy Schengen. Nigdzie. Po drugie, Unia Europejska powinna wywrzeć nacisk na Belgię, aby ta zwolniła 140 miliardów euro zamrożonych w rosyjskich aktywach, zwolnić je i wykorzystać dla Ukrainy. Po trzecie, reguły starcia dla atakowania dronów powinny być bardzo jasne. Zero wahania - wymieniał,

Według generała należy też położyć kres operacjom tak zwanej floty cieni, czyli statków transportujących rosyjską ropę pod banderami innych krajów.

Generał Ben Hodges o sytuacji w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie. Cała rozmowa
Źródło: TVN24 BiS

Słowa Trumpa są "niedorzeczne"

Emerytowany wojskowy skrytykował ostatnią wypowiedź prezydenta USA. Donald Trump podczas wizyty w Irlandii powiedział, że Ukraina powinna przestać niszczyć rafinerie i magazyny oleju napędowego w Rosji, co jego zdaniem "szkodzi światu".

- Jest to niedorzeczne, że prezydent Stanów Zjednoczonych miałby powiedzieć, że powodem wysokich cen diesla w Ameryce jest to, że Ukraina robi coś przeciwko Rosji. To jest absolutna bzdura. Żadna osoba poważna nigdy by w to nie uwierzyła - skomentował Hodges.

W ocenie generała Trump unika odpowiedzialności za "katastrofalną" wojnę przeciwko Iranowi, a ukraińskie ataki na infrastrukturę energetyczną Rosji mają "koszmarny efekt" na zdolność Kremla do eksportu ropy i gazu ziemnego do Chin i Indii.

- Mnie to nie zaskakuje, jakkolwiek jest to straszny wstyd i jest to paskudne, że prezydent USA wybiera nacisk na Ukrainę, żeby ta przestała robić to, co robi, a nie powie Rosji, że to ona powinna zakończyć swoją nielegalną inwazję na Ukrainę i wrócić do swoich własnych granic - powiedział Hodges.

I dodał: - Trump nigdy, przenigdy, nie powie nic złego przeciwko Rosji, tylko przeciwko Ukrainie. Jest to coś absolutnie niesłusznego.

"To jest droga do zwycięstwa dla Ukrainy"

Jak podkreślił generał, z wojskowego punktu widzenia atakowanie rafinerii i magazynów paliw jest "absolutnie uzasadnione".

- To jest dokładnie to, co Ukraina powinna robić, aby zniszczyć rosyjską zdolność wpłacania za te wojny. Jeżeli Rosja nie będzie w stanie eksportować ropy i gazu do Indii, Chin i innych klientów, to nie będzie w stanie ona płacić za te wojny - argumentował.

Gość TVN24 BiS wyraził nadzieję, że Ukraina będzie doskonalić swoje zdolności prowadzenia uderzeń głęboko w granicach Rosji.

- Oczywiście, że Rosjanom się to nie podoba, bo ma to realny efekt, ale myślę, że na poziomie strategicznym to jest droga do zwycięstwa dla Ukrainy. Powstrzymali Rosję w terenie, teraz muszą zniszczyć jej zdolność opłacania tej wojny - mówił

Zdaniem generała Hodgesa nowa masowa mobilizacja Rosjan byłaby dużym ryzykiem dla Władimira Putina, bo mogłoby spotkać się z protestami społecznymi. - Kreml w tej chwili zaczyna gonić w piętkę. I myślę, że to jest ten moment, kiedy my, cały Zachód, powinniśmy wspierać Ukrainę, pomagać jej, aby upewnić się, że Ukraina odniesie sukces, a Rosja nie będzie w stanie kontynuować swojej agresji przeciwko reszcie Europy - powiedział.

Źródło: TVN24
Czytaj także: