Studentka osobiście wręczyła swoje CV Macronowi. "Szukam stażu"

Emmanuel Macron
Emmanuel Macron na spotkaniu z żołnierzami w Istres
Źródło: Reuters
Młoda kobieta, która kilka miesięcy temu osobiście wręczyła Emmanuelowi Macronowi swoje CV, dostała propozycję stażu w Pałacu Elizejskim. Nagranie z krótkiej wymiany zdań między studentką a prezydentem Francji stało się popularne w mediach społecznościowych.

Sprawę opisują w środę francuskie media. Telewizja BFM TV przypomina, że w październiku w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widać Emmanuela Macrona w kuluarach Forum Pokoju w Paryżu. W grupie ludzi chcących porozmawiać z prezydentem znalazła się studentka nauk politycznych. Młoda kobieta poszukiwała wówczas stażu i postanowiła zwrócić się z pytaniem bezpośrednio do głowy państwa.

- Pracowałam już we Francuskiej Izbie Handlowej w Maroku i szukam stażu - powiedziała odważnie do prezydenta. Dodała, że chciałaby odbyć taki staż w biurze prezydenta i zajmować się gospodarką.

BFM TV zauważa, że Macron był wyraźnie zaskoczony nietypową prośbą. Zapytał, czy kobieta ma ze sobą CV, a ta od razu mu je wręczyła. - Jesteś bardzo zorganizowana - zwrócił się do niej Macron. - Pomyślałam o wszystkim - odparła. Nagranie było wielokrotnie rozpowszechniane m.in. na TikToku i Instagramie, generując miliony wyświetleń.

Kobieta dostała się na staż

W poniedziałek "Le Parisien" poinformował, że kobieta dowiedziała się przed kilkoma dniami, że została przyjęta na staż do Pałacu Elizejskiego i oczekuje właśnie na podpisanie umowy stażowej. Ma pracować w dziale gospodarczym przez pięć lub sześć miesięcy. Podkreśliła, że w listopadzie odbyła rozmowę kwalifikacyjną.

Kobieta chce zachować anonimowość. W rozmowie z gazetą przyznała, że pochodzi ze skromnej rodziny, a kariera w Pałacu Elizejskim nie była dla niej oczywistą ścieżką. Zaznaczyła, że "absolutnie nie spodziewała się" takiego "szumu medialnego" w związku z jej odważną postawą, uwiecznioną na filmie. Przyznała, że cała inicjatywa "nie wydawała jej się aż tak ekstrawagancka, a przede wszystkim była w zasięgu każdego".

Dodała, że niektórzy zarzucili jej "zainscenizowanie całego wydarzenia". - Chcę podkreślić, że nie mam żadnych powiązań z kimkolwiek z jego [Macrona] zespołu - zaznaczyła.

Opracowała Paulina Borowska//mro

Czytaj także: