Ukraina atakuje obiekty związane z eksportem ropy i rafinerie w Rosji, dążąc do osłabienia gospodarki wojennej tego kraju. Celem są m.in. porty Primorsk i Ust-Ługa nad Bałtykiem, w pobliżu granicy z Estonią. Ukraińcy atakowali także w nocy z poniedziałku na wtorek - przekazał na konferencji prasowej Uku Arold, dowódca departamentu łączności strategicznej w estońskim sztabie sił zbrojnych.
Estońskie wojsko poinformowało, że nad ranem wykryto kilka dronów w przestrzeni powietrznej Estonii, ale żaden z bezałogowców nie został strącony na terytorium tego kraju.
- Jest wysoce prawdopodobne, że ukraińskie drony, które brały w tym [ataku na cele Rosjan -red.] udział, zboczyły z kursu - powiedział Arold.
W ubiegłym tygodniu podobny incydent miał miejsce w miejscowości Auvere na północnym wschodzie Estonii, gdzie nadlatujący z rosyjskiego terytorium dron uderzył w komin elektrowni. Władze kraju przekazały, że bezzałogowiec również był prawdopodobnie związany z operacją ukraińskiego wojska przeciwko Rosji.
Z kolei w sierpniu ubiegłego roku ukraiński dron rozbił się na polu w okręgu Tartu. Według komentatorów także i w tym przypadku bezzałogowiec prawdopodobnie zboczył z kursu w wyniku zagłuszania sygnału GPS przez Rosję.
Znaleziono szczątki drona
Dla mieszkańców wydano alert o zagrożeniu z powietrza, który został odwołany we wtorek nad ranem.
Arold podkreślił, że ostrzeżenia są wydawane, ponieważ Ukraina odpowiada atakami na naloty rosyjskie i kampania ta trwa już dziewiąty dzień z rzędu w sąsiadującym z Estonią obwodzie leningradzkim Rosji. - Natężenie działań militarnych w regionie jest niespotykane od 1944 roku - ocenił. Zaznaczył przy tym, że bezpośrednie ryzyko rozbicia się drona w Estonii jest niskie.
Na konferencji prasowej sztabu generalnego poinformowano również o znalezieniu szczątków drona na wschód od miasta Tartu, nad jeziorem Pejpus przy granicy z Rosją. - Doniesienia o znalezieniu fragmentów dronów w innych miejscach są badane - przekazał zastępca szefa policji i straży granicznej Veiko Kommusaar.
Atak na port Ust-Ługa
Atak ukraińskich dronów, przeprowadzony w nocy z poniedziałku na wtorek, na port Ust-Ługa, potwierdził na Telegramie gubernator obwodu leningradzkiego Aleksandr Drozdenko, który powiadomił także o trzech osobach poszkodowanych na skutek ostrzału i o uszkodzeniach budynków na terenie portu.
Rosyjska obrona przeciwlotnicza miała zestrzelić 38 ukraińskich bezzałogowców nad obwodem leningradzkim i 92 nad całym terytorium Rosji.
Jak wynika z doniesień serwisu NASA FIRMS, który pozwala na obserwowanie - na podstawie danych satelitarnych - miejsc na powierzchni Ziemi, gdzie trwają pożary, w porcie w Ust-Łudze płonęły zbiorniki z ropą naftową.
Do wcześniejszych ataków na port i magazyny ropy naftowej w Ust-Łudze, jeden z dwóch największych rosyjskich portów nad Bałtykiem, pozwalających na eksport ropy, doszło 25 i 27 marca. Celem nalotów były wówczas również terminal naftowy w Primorsku i baza rosyjskiej Floty Bałtyckiej w Kronsztadzie. W ocenie wielu analityków zawieszenie eksportu produktów naftowych przez Ust-Ługę może zmusić duże rafinerie w europejskiej części Rosji do ograniczenia zakresu działalności.
Kreml atakuje ukraińskie miasta
Kiedy w nocy Ukraińcy atakowali rosyjski port, Moskwa przypuściła kolejny atak na ukraińskie miasta i obiekty cywilne. W pobliżu Połtawy na środkowym wschodzie Ukrainy spadające fragmenty dronów zabiły jedną osobę, zraniły trzy i uszkodziły dom wielorodzinny - napisał na Telegramie gubernator obwodu połtawskiego Witalij Diakiwnycz.
Wcześniej władze informowały o działaniach obrony przeciwlotniczej w obwodzie połtawskim.
Ataki dronów i ostrzały artyleryjskie zabiły jedną osobę w sąsiednim obwodzie dniepropietrowskim, niedaleko miasta Nikopol - zakomunikował na Telegramie szef władz obwodowych Ołeksandr Ganzha. W całym regionie rannych zostało 12 osób.
Siły rosyjskie przeprowadziły także dwa ataki z użyciem bomb szybujących w obwodzie sumskim, w pobliżu granicy z Rosją; rannych zostało 13 osób, w tym 6-letnie dziecko - poinformował gubernator obwodu Ołeh Hryhorow. Uszkodzonych zostało piętnaście domów.
Źródło: PAP, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: Vantor/Reuters