Amerykanie słono płacą za paliwo. Spada poparcie dla Trumpa

shutterstock_1125582113
Trump: Iran musi negocjować, roznosimy ich w pył
Źródło wideo: TVN24, Reuters
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
We wtorek rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt zapowiedziała, że po zakończeniu wojny z Iranem ceny paliw "gwałtownie spadną". Tymczasem, jak informuje Amerykańskie Stowarzyszenie Samochodowe (AAA), średnia cena galonu benzyny po raz pierwszy od 2022 roku przekroczyła próg czterech dolarów. Przedłużający się konflikt coraz mocniej obciąża politycznie prezydenta Donalda Trumpa, którego notowania w sondażach wyraźnie spadają.

Według danych AAA, od wybuchu konfliktu ceny zwykłej benzyny w USA wzrosły średnio o 35 proc. Najwięcej płacą kierowcy na Zachodnim Wybrzeżu: w Kalifornii galon kosztuje obecnie 5,89 dolara. Najtaniej jest w Oklahomie, gdzie średnia cena wynosi 3,27 dolara.

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt zapewniła we wtorek, że sytuacja jest przejściowa, a po zakończeniu wojny z Iranem ceny paliw "gwałtowanie spadną". - Po zakończeniu operacji "Epicka Furia" ceny benzyny gwałtownie spadną do poziomu najniższego od lat, z których korzystali Amerykanie przed tymi krótkoterminowymi zakłóceniami - oświadczyła Leavitt.

Wojna z Iranem a ceny ropy

Obecne podwyżki są bezpośrednim skutkiem rozpoczętej 28 lutego wojny USA i Izraela z Iranem. Choć Stany Zjednoczone nie są w znacznym stopniu uzależnione od dostaw ropy z Bliskiego Wschodu, globalne powiązania na rynku energii sprawiają, że wzrost cen surowca błyskawicznie przekłada się na wyższe koszty paliw w całym kraju.

Z sondażu Reuters/Ipsos wynika, że aż 87 proc. Amerykanów spodziewa się dalszego wzrostu cen paliw, jeśli konflikt będzie się przedłużał. Ostatni raz tak wysokie ceny obserwowano w 2022 roku - po rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Czytaj też: Trump o cieśninie Ormuz: niech ją odblokowują kraje, które z niej korzystają

Konflikt polityczny i gospodarczy

"Wzrost cen to poważny problem polityczny dla prezydenta Donalda Trumpa, który jeszcze niedawno chwalił się spadkiem cen po powrocie do Białego Domu" - zauważył dziennik "New York Times".

Z najnowszego sondażu YouGov, opublikowanego przez tygodnik "The Economist", wynika, że 57 proc. Amerykanów nie popiera obecnego prezydenta, a poparcie deklaruje zaledwie 36 proc. badanych. 7 proc. pozostaje niezdecydowanych.

Poparcie netto dla działań Trumpa wynosi obecnie -20 punktów procentowych i jest o osiem punktów niższe niż w analogicznym okresie jego pierwszej kadencji. To również najgorszy wynik od początku drugiego urzędowania.

Jak zauważył "The Economist", spadek ten wiąże się z niepopularnością wojny z Iranem, którą popiera jedynie 28 proc. obywateli. Aż 59 proc. ankietowanych sprzeciwia się działaniom militarnym, wskazując na ich wpływ na wzrost cen ropy, a w konsekwencji - kosztów produkcji, transportu i towarów konsumpcyjnych.

Z badania AP-NORC wynika, że sześciu na dziesięciu Amerykanów uważa, iż operacja militarna przeciwko Iranowi "poszła zbyt daleko". Wśród Republikanów opinie są bardziej podzielone - połowa uznaje działania za "odpowiednie", 20 proc. sądzi, że USA "nie posunęły się wystarczająco daleko", a około 25 proc. uznaje wojnę za nadmierną.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP
Zobacz także: