Demograficzne tąpnięcie w stolicy. Trzy razy więcej miejsc w przedszkolach niż chętnych dzieci
W tym roku miasto uruchomiło rekrutację nieco wcześniej niż zwykle. Zapisy ruszyły na początku lutego. Było to jednym z elementów kampanii zachęcających rodziców do posłania dzieci do publicznych placówek.
Nabór był prowadzony do 344 samorządowych przedszkoli i 66 szkół podstawowych, gdzie we wrześniu zostaną uruchomione oddziały przedszkolne. Dodatkowo rodzice mogli też wybierać spośród 34 konkursowych przedszkoli niepublicznych. To placówki, w których miasto wykupuje miejsca, co pozwala na zwolnienie opiekunów z opłat. W rekrutacji mogły brać udział wyłącznie dzieci z Warszawy.
Coraz mniej dzieci
Urzędnicy już pod koniec ubiegłego roku przewidywali, że chętnych będzie jeszcze mniej niż w poprzednich latach. Wyniki rekrutacji nie są więc dla nich zaskoczeniem.
"Niestety potwierdzają się nasze analizy demograficzne. W rekrutacji zakwalifikowanych zostało 9245 dzieci, w tym: 6889 trzylatków, 552 czterolatków, 274 pięciolatków i 1530 sześciolatków" - poinformowała w poniedziałek wiceprezydentka Renata Kaznowska, odpowiadająca w ratuszu za edukację.
Dodała, że w ubiegłym roku w rekrutacji zgłoszonych zostało 11 642 dzieci, więc tegoroczna liczba jest mniejsza o 2397 osób.
Ponad cztery tysiące wolnych miejsc
Jak informowaliśmy przed kilkoma miesiącami, po rekrutacji na rok szkolny 2025/2026 w miejskich przedszkolach pozostało 2120 wolnych miejsc. Obecnie jest ich dwa razy więcej.
"Liczba wolnych miejsc wynosi 4 681, w tym w przedszkolach samorządowych 3700 i niepublicznych przedszkolach konkursowych 981" - wyliczała zastępczyni prezydenta.
Najgorzej sytuacja wygląda w Śródmieściu, czyli jednej ze "starzejących się" dzielnic, którą dotyka plaga krótkoterminowego najmu. W ramach rekrutacji udostępniono tam trzykrotnie więcej miejsc, niż pojawiło się chętnych. O przyjęcie ubiegało się 338 dzieci (wszystkie zostały zakwalifikowane), tymczasem miejsc było 943.
Warszawa nie jest jednak jednorodnym miastem, jeśli chodzi o sytuację demograficzną. Największe zapotrzebowanie na miejsca w przedszkolach jest obserwowane na obrzeżach, gdzie wciąż powstają nowe osiedla, częstokroć w modelu zabudowy łanowej.
Najlepszym tego przykładem jest Białołęka, gdzie ratusz nadal wykupuje miejsca w prywatnych placówkach, bo nie nadąża z budową społecznej infrastruktury.
Rekrutacja uzupełniająca
Wyniki rekrutacji zostały opublikowane 30 marca. Teraz rodzice dzieci zakwalifikowanych do przyjęcia mają czas do 9 kwietnia na potwierdzenie woli zapisu do placówki.
Harmonogram kolejnych etapów rekrutacji jest następujący:
- 10 kwietnia opublikowane zostaną listy przyjętych i nieprzyjętych dzieci,
- od 10 do 27 kwietnia rodzice mogą składać odwołania od decyzji komisji rekrutacyjnej,
- od 20 kwietnia urzędnicy wskażą dzieciom nieprzyjętym miejsca w innym przedszkolu lub oddziale przedszkolnym,
- od 4 do 13 maja trwać będzie rekrutacja uzupełniająca,
- 1 czerwca - wyniki rekrutacji uzupełniajacej,
- 31 sierpnia zostanie opublikowany wykaz wolnych miejsc.
Wygaszanie i przekształcanie przedszkoli
Dane i analizy demograficzne nie pozostawiają złudzeń, że w najbliższych latach sytuacja w miejskich przedszkolach może się poprawić. Już teraz urzędnicy zaczęli wygaszanie placówek. W tym roku do likwidacji wyznaczonych zostało kilka przedszkoli, w tym aż sześć w Śródmieściu, a także jedno z najstarszych przedszkoli na Saskiej Kępie "Saski Zakątek" czy "Wróbelek-Elemelek" na Bielanach.
Wiceprezydentka zapowiadała pod koniec ubiegłego roku, że w związku ze zwalnianiem się sal w przedszkolach miasto będzie wyprowadzało zerówki ze szkół.
Likwidowane będą też oddziały zamiejscowe przedszkoli, które prowadzone są w wynajmowanych lokalach.
W ramach ogólnej strategii miasto nastawia się także na zmiany dotyczące oddziałów specjalnych. Ratusz zapowiadał tworzenie kolejnych oddziałów w miejscach, gdzie prognozy wskazują na spadek liczby podopiecznych w oddziałach integracyjnych. - Niezwykle rośnie liczba dzieci o szczególnych potrzebach - mówiła w listopadzie ubiegłego roku Renata Kaznowska. - W ciągu dziesięciu lat potroiła się liczba dzieci z orzeczeniami. Obecnie jest ich ponad 20 tysięcy - dodała.
Ogromne wydatki
W Warszawie miejsca dla przedszkolaków są darmowe, ale opiekunowie muszą pokrywać koszt wyżywienia. Nie ponoszą dodatkowych opłat w sytuacji, gdy dziecko pozostanie w placówce dłużej, ale czas ten nie przekroczy pięciu godzin.
W ciągu ostatnich pięciu lat wydatki stolicy na utrzymanie przedszkoli przekroczyły 10 miliardów złotych. Rok 2025 był pod tym względem rekordowy - na ten cel przeznaczono ponad 2,4 miliarda złotych. Na tę kwotę składają się środki przeznaczane na miejskie placówki oraz dotacje dla placówek niepublicznych, które samorządy mają obowiązek dofinansowywać.