Czwartkowa wypowiedź Donalda Trumpa, umniejszająca rolę sojuszników USA podczas wojny w Afganistanie, a także kwestionowanie przez prezydenta USA lojalności członków NATO, spotkały się z ostrą reakcją między innymi w Polsce.
"Prezydent Trump ma rację - wkład Ameryki w NATO przyćmiewa wkład innych krajów" - napisała zastępczyni rzeczniczki Białego Domu Anna Kelly w oświadczeniu przesłanym Polskiej Agencji Prasowej. PAP zwróciła się do Białego Domu z prośbą o komentarz do fali krytyki pod adresem Trumpa.
Co powiedział Donald Trump o sojusznikach z NATO?
W czwartek prezydent USA Donald Trump powiedział w rozmowie z telewizją Fox News, że Stany Zjednoczone "nie potrzebowały" pomocy NATO. - My nigdy ich nie potrzebowaliśmy. My nigdy tak naprawdę o nic ich nie prosiliśmy - mówił.
Według niego wojska NATO podczas misji w Afganistanie "trzymały się trochę z tyłu" i "trochę z dala od linii frontu". Jak dodał, Ameryka była bardzo dobra dla państw Europy i wielu innych, ale droga współpracy musi być dwukierunkowa.
Kraje NATO wysłały żołnierzy do Afganistanu po atakach terrorystycznych na World Trade Center z 11 września 2001 roku. Po zamachach Sojusz Północnoatlantycki po raz pierwszy i dotychczas jedyny użył artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego - mówiącego o wspólnej obronie w razie ataku na jednego z sojuszników - i postanowił o misji w Afganistanie.
Według oficjalnych danych, w ciągu 20 lat konfliktu w Afganistanie zginęło łącznie 3486 żołnierzy NATO, z czego 2461 stanowili żołnierze USA. W misji brało udział także wiele innych krajów, w tym Polska. Zginęło tam 44 Polaków.
Autorka/Autor: momo/lulu
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/JIM LO SCALZO / POOL