Córka króla Hiszpanii będzie zeznawać


Córka króla Hiszpanii Juana Carlosa, księżniczka Cristina, zgodziła się zeznawać przed sądem w charakterze podejrzanej w śledztwie dotyczącym oszustw podatkowych i prania pieniędzy - poinformowali jej prawnicy.

Po raz pierwszy członek ścisłej rodziny królewskiej ma się stawić w sądzie w związku ze stawianymi mu zarzutami. Cristina jest formalnie uznawana za podejrzaną.

"Jej Królewska Wysokość zdecydowała, że zrzeknie się prawa do odwołania się i dobrowolnie stawi się przed sądem" - poinformowała w oświadczeniu reprezentująca Cristinę kancelaria prawnicza. Jednocześnie zaznaczono, że jej prawnicy "absolutnie i zdecydowanie nie zgadzają się" ze stawianymi jej zarzutami.

Rozprawa księżniczki w Dzień Kobiet

We wtorek sąd w Palma de Mallorca wezwał księżniczkę do stawienia się na rozprawie 8 marca, na przesłuchanie dotyczące jej współpracy z mężem Inakim Urdangarinem w firmie Aizoon. Prawnicy Cristiny poprosili jednak, by księżniczka mogła złożyć zeznania jak najszybciej, co - argumentowano - pozwoli uniknąć przeciągania "niezręcznej i niesprawiedliwej sytuacji". Zapewnili, że ich klientka "nie ma niczego do ukrycia przed sądem". Inaki Urdangarin, książę Palmy de Mallorca i były reprezentant Hiszpanii w piłce ręcznej, jest objęty śledztwem w związku z zarzutem wykorzystania pozycji w celu zdefraudowania milionów euro z funduszy publicznych. W ubiegłym roku w związku z zarzutami skonfiskowano należące do niego nieruchomości, w tym luksusowy dom na przedmieściach Barcelony. Książę zaprzecza zarzutom. Hiszpańska prokuratura, powołując się na brak dowodów, sprzeciwiła się w listopadzie 2013 roku oskarżeniu księżniczki Cristiny. Na początku maja sąd wyższej instancji oddalił zarzuty wobec Cristiny, która przez sąd niższej instancji została oskarżona o niezgodną z prawem współpracę z mężem. Najnowsze doniesienia pojawiają się w czasie, gdy systematycznie spada popularność króla Juana Carlosa. Jego reputację nadszarpnął m.in. udział w kosztownym polowaniu na słonie w Afryce w 2012 roku.

Autor: nsz\mtom / Źródło: PAP