W tym tygodniu informowaliśmy na tvnwarszawa.pl, o problemach z ciśnieniem wody największej wsi w Polsce, czyli w podwarszawskim Józefosławiu. Miejscowość zamieszkuje około 14 tysięcy osób. Od pewnego czasu jej mieszkańcy podnoszą alarm, że woda z kranów, szczególnie wieczorami, prawie w ogóle nie leci. "Kapie jak krew z nosa" - żalą się.
Władze powiatu piaseczyńskiego przyczyn problemu upatrują m.in. w suszy hydrologicznej. Z kolei według mieszkańców winne są kolejne bloki, na których budowę pozwolenia ochoczo wydają urzędnicy. "Od lat dopuszczają patodeweloperkę na terenach, które nie mają odpowiednio przystosowanej infrastruktury, w tym wodociągowej" - podkreśla jeden z mieszkańców komentujący sytuację na grupie sąsiedzkiej w mediach społecznościowych.
Problem w Piasecznie i miastach ościennych
Tymczasem kłopoty z wodą ma nie tylko gęsto zabudowany Józefosław. To już jest problem, który "rozlał się" na znacznie większy obszar. Informacje o drastycznie niskim ciśnieniu w kranach docierają z części Piaseczna, Zalesia Dolnego, czy Gołkowa.
Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji Piaseczno jest świadome problemu i tłumaczy, z czego on aktualnie - w ich ocenie - wynika. "W związku ze znaczącym wzrostem zapotrzebowania na wodę oraz ograniczoną wydajnością stacji uzdatniania wody 'Zalesie Dolne', dochodzi do spadków ciśnienia w sieci wodociągowej. Dotyczy to w szczególności miejscowości Kamionka, Gołków oraz części Piaseczna położonej po zachodniej stronie torów kolejowych linii nr 8" - informuje PWiK Piaseczno.
Powiatowe służby wodociągowe chcą zmniejszyć obszar zasilania tej stacji i przekierować w jej rejon wody ze stacji przy ulicy Żeromskiego w Piasecznie. "Działania te pozwolą na stabilizację ciśnienia w sieci wodociągowej" - zapewnia PWiK.
"Dokładamy wszelkich starań"
Wodociągowcy wskazują, że kłopoty z wydajnością ma również stacja w Bobrowcu. "Gmina Piaseczno prowadzi inwestycje dotyczącą przedłużenia ul. Bobrowickiej w Bobrowcu i Bąkówce. Wybudowana sieć wodociągowa ma zasilić m.in. Bobrowiec w wodę w sytuacjach jej niedoborów z innych źródeł np. SUW Mieszkowo" - wyjaśniają w komunikacie.
Sytuacji nie poprawia również trwająca modernizacja Stacji Uzdatniania Wody w Głoskowie, która zaopatruje w wodę mieszkańców Baszkówki i Gołkowa.
"Dokładamy wszelkich starań, aby jak najszybciej przywrócić prawidłowe funkcjonowanie systemu oraz unormować ciśnienie w sieci wodociągowej na terenie Miasta i Gminy Piaseczno" - zapewniają wodociągowcy. Jednocześnie apelują o "racjonalne gospodarowanie wodą oraz ograniczenie podlewania ogródków przydomowych do niezbędnego minimum".
Nowa stacja za dwa lata
W tym tygodniu, w Urzędzie Miasta i Gminy Piaseczno pytaliśmy, jak włodarze zamierzają poradzić sobie z tym problemem na dłuższą metę. Rzeczniczka prasowa Joanna Ferlian-Tchórzewska odpowiedziała, że od 2021 roku gmina pracuje nad realizacją "własnego ujęcia i stacji uzdatniania". Na razie jednak budowa jest na etapie "intensywnych przygotowań".
"Prace projektowe powinny się zakończyć w tym roku, rozpocznie się też wiercenie studni. Po uzyskaniu pozwolenia na budowę będzie można rozpocząć budowę pełnej infrastruktury do uzdatniania wody" - zapowiedziała rzeczniczka.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, stacja uzdatniania wody zacznie działać w 2028 roku. "Ta stacja powinna ustabilizować sytuację w północnych, najgęściej zaludnionych rejonach gminy Piaseczno" - podsumowała przedstawicielka urzędu.