Uroczysty bankiet na cześć Trumpa. Jeden szczegół zwraca uwagę

Donals Trump
Donald Trump wzniósł toast podczas bankietu w Pekinie
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Reuters
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W trakcie wizyty Donalda Trumpa w Chinach prezydent USA wraz z Xi Jinpingiem wzięli udział w uroczystym bankiecie. Liderzy podkreślali wagę wzajemnych stosunków. Światowe media zwróciły uwagę na toast, który wzniósł Trump.

Przywódca Chin Xi Jinping zorganizował uroczysty bankiet na cześć przebywającego w Pekinie prezydenta USA Donalda Trumpa. Xi nazwał wizytę amerykańskiego prezydenta historycznym wydarzeniem. Dodał, że "odnowa Chin i 'uczynienie Ameryki ponownie wielką' (hasło wyborcze Trumpa - red.) mogą iść w parze".

Trump wzniósł toast

Obaj przywódcy podkreślili, że "wnikliwie wymienili poglądy", a Xi oświadczył, że dwustronne relacje powinny opierać się na partnerstwie, a nie rywalizacji. Dodał, że stosunki Chin z USA są najważniejszymi spośród relacji dwustronnych na świecie, a "kluczowy dla ich stabilności powinien być wzajemny szacunek".

Prezydent USA nazwał swego gospodarza przyjacielem i zgodził się z opinią dotyczącą rangi dwustronnych relacji. - Stosunki między Stanami Zjednoczonymi i Chinami są jednymi z najbardziej znaczących w dziejach świata - stwierdził. Amerykański przywódca zaprosił też chińskiego lidera do Białego Domu na 24 września.

Światowe media zwracają uwagę na jeden szczegół z bankietu. Donald Trump wzniósł podczas niego toast, dziękując prezydentowi Xi za powitanie i podkreślając długotrwałe więzi między narodami.

Trump: nie piję

Szczegół zwraca uwagę, gdyż Trump wielokrotnie podkreślał, że nie pije alkoholu. Wiąże się to z rodzinną tragedią - jego starszy brat Fred był alkoholikiem i zmarł w wieku 42 lat.

Trump mówił o tym chociażby przy okazji głośnego artykułu "Vanity Fair" z wypowiedziami szefowej personelu Białego Domu Susie Wiles. Stwierdziła w nim między innymi, że Trump ma "osobowość alkoholika". Prezydent USA, komentując artykuł, przyznał jej rację.

- Wielokrotnie to o sobie mówiłem. Mam szczęście, że nie piję. Mam zaborczy i podatny na uzależnienia typ osobowości. Mówiłem to już wiele, wiele razy wcześniej - tłumaczył. Nie wiadomo jednak, czy w kieliszku prezydenta USA faktycznie był alkohol, czy napój bezalkoholowy.

Pierwsza od blisko dziewięciu lat wizyta prezydenta USA w Chinach zakończy się w piątek. Poprzednia odbyła się w listopadzie 2017 roku, kiedy podczas swojej pierwszej kadencji złożył ją Trump.

OGLĄDAJ: "Przyjazd Trumpa do Chin to nie jest dobry znak. On tylko wszystko pogorszy"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: Fox News, "Daily Mail", PAP
Czytaj także: