Przebudzona Etna od kilku dni zakłóca ruch lotniczy na Sycylii. Największe utrudnienia występują na lotnisku w Katanii, piątym największym we Włoszech pod względem liczby pasażerów. Znajduje się ono około 30 kilometrów od szczytu wulkanu.
Etna wciąż aktywna. Lotnisko w Katanii zamknięte na dłużej
W piątek SAC, zarządca portu lotniczego w Katanii przekazał, z powodu dalszej aktywności wulkanu Etna po raz kolejny przedłużono zamknięcie lotniska. Firma zarządzająca tym portem lotniczym poinformowała w piątek, że przyloty i odloty będą zawieszone co najmniej do godz. 14 w sobotę. To będzie ósmy dzień paraliżu lotniska. Wcześniej informowano, że lotnisko będzie zamknięte do godz. 2 w nocy w sobotę.
Lokalne media na Sycylii po najnowszym komunikacie podkreślają, że kryzys związany z emisją popiołu wulkanicznego nie ustępuje i przedłuża paraliż lotniska zamieniając problemy logistyczne z ostatnich dni w jego dalszą całkowitą blokadę. Kolejny dzień z rzędu kierowane są apele do pasażerów, by kontaktowali się z liniami lotniczymi przed udaniem się na lotnisko.
SAC wyliczył, że od 6 do 12 sierpnia przekierował na inne lotniska około 630 lotów, by utrzymać połączenie z wyspą. "Dane potwierdzają wyjątkową skalę sytuacji kryzysowej, najpoważniejszej w ciągu ostatnich 20 lat pod względem wpływu na infrastrukturę lotniskową" - napisała firma w komunikacie.
Przedłużające się utrudnienia na lotnisku w Katanii przypadają na szczyt sezonu turystycznego. Wielu pasażerów nie może opuścić Sycylii lub się na nią dostać. Oblężenie przeżywają inne porty lotnicze na wyspie, na których w poprzednich dniach także dochodziło do problemów z powodu przebudzenia się wulkanu.
>>> CZYTAJ TAKŻE: Etna nadal paraliżuje ruch lotniczy nad Sycylią. "Trzeci świat"
Nietypowa aktywność Etny przyciąga turystów
Podczas gdy wiele osób próbuje wydostać się z Sycylii, każdego dnia setki osób wspinają się na zbocze Etny, by z bliska zobaczyć jej wzmożoną aktywność. Choć eksperci apelują, by zachować ostrożność, to na nagraniach publikowanych we włoskich mediach widać, że wielu turystów lekceważy ostrzeżenia i zbliża się do gorącej lawy. Władze ograniczają dostęp do szczytowej strefy wulkanu.
Dziennik "La Sicilia" powołuje się na słowa wulkanologów, którzy twierdzą, że Etna przestała charakteryzować się krótkimi i gwałtownymi rytmami aktywności. Od kilku dni wykazuje niespotykaną wcześniej ciągłość erupcyjną, objawiającą się eksplozjami, wyrzucaniem fontann lawy i gęstych chmur popiołu.
Według Salvo Gambino, dyrektora obserwatorium Etny z krajowego Instytutu Geologii i Wulkanologii, tak długotrwała aktywność wulkanu miała miejsce po raz ostatni w latach 70. XX wieku. Według naukowca kluczem do tej wyjątkowej długości zjawiska może być wydobywanie się magmy z większej głębokości. Jest ona szczególnie bogata w gazy.