Ponad osiem miesięcy na morzu. Amerykańscy marynarze na Bliskim Wschodzie na krawędzi wytrzymałości
Telewizja CNN opisała, że 3 sierpnia jeden z marynarzy lotniskowca USS Abraham Lincoln wyskoczył za burtę. Według ustaleń mediów miał na sobie kamizelkę ratunkową. Przebywał w wodzie godzinę. Marynarz nie odniósł większych obrażeń. Marynarka wojenna wskazuje, że jego zachowanie miało związek ze złym stanem psychicznym.
- Podczas misji zdarzają się sytuacje, że ktoś przeżywa kryzys zdrowia psychicznego. Oczywiście, nie dzieje się to codziennie, ale może mieć miejsce - skomentował Armen Kurdian, emerytowany kapitan marynarki wojennej USA.
Zdarzenie z 3 sierpnia nie było odosobnione. W tym tygodniu portale "Stars and Stripes" oraz "Navy Times" informowały, że co najmniej dwóch innych marynarzy także próbowało wyskoczyć za burtę lotniskowca. Jednego powstrzymał kolega. Drugi od miesięcy miał być przeciążony natłokiem obowiązków.
Rekordowo długa misja
USS Abraham Lincoln - z około pięcioma tysiącami marynarzy i żołnierzy piechoty morskiej na pokładzie - opuścił bazę w San Diego w listopadzie 2025 roku. Powrót do Stanów Zjednoczonych planowano na maj, ale misję przedłużono, by wesprzeć działania Amerykanów w związku z wojną z Iranem.
Według demokratów rodziny marynarzy już w kwietniu alarmowały o trudnej sytuacji na pokładzie lotniskowca. Niemal połowa jego załogi ma od 20 do 25 lat.
- Morale jest niskie, bo od około siedmiu miesięcy nie zawinęliśmy do żadnego portu. Właściwie w całym 2026 roku ani razu nie zszedłem z tego pokładu - przyznał Randall Stone, jeden z marynarzy.
Demokraci wyliczają, że okręt pobił rekord pod względem liczby dni spędzonych na morzu bez zawijania do portu. Amerykańskie media wskazują, że w zeszłym tygodniu około 200 członków rodzin marynarzy po razy kolejny podniosło obawy dotyczące zdrowia psychicznego załogi lotniskowca.
- Myślę, że dla załogi jest to wyjątkowo trudne. Nigdy nie spędziłem na morzu więcej niż 90 dni i mogę powiedzieć, że kiedy mija 60. dzień, człowiek zaczyna mieć już naprawdę dość misji - skomentował były oficer marynarki Carl Schuster, analityk ds. bezpieczeństwa.
Demokraci domagają się odpowiedzi
W oświadczeniu dla stacji CNN amerykańska marynarka podkreśliła, że nie zaobserwowano wzrostu liczby prób samobójczych na pokładzie okrętu. Zaś szef Pentagonu w rozmowie z Newsmax ocenił, że to wszystko zostało błędnie przedstawione.
- Robimy wszystko, by każdy okręt, każda załoga i każdy dowódca mieli wszystko, co możemy im zapewnić - zapewnił Pete Hegseth. - Niektóre misje trwają dłużej niż inne. I mam dla tych marynarzy ogromny szacunek i wdzięczność za ich służbę - dodał.
To nie uspokoiło demokratów, którzy do szefa Pentagonu piszą list i domagają się odpowiedzi, czy doniesienia o zepsutych toaletach, braku ciepłej wody i posiłkach ograniczających się czasem do pół szklanki ryżu i dwóch tortilli - na co wskazywały rodziny załogi - są prawdziwe.
Mike Levin, demokrata i członek Izby Reprezentantów z Kalifornii, powiedział, że nie oczekuje, że lotniskowiec będzie jak luksusowy hotel. - Ale powinniśmy oczekiwać na nim godnych warunków życia. Bieżącej i czystej wody pitnej, wystarczającej ilości jedzenia czy sprawnej instalacji wodno-kanalizacyjnej, po prostu podstawowych rzeczy - podkreślił.
W kierunku USS Abraham Lincoln zmierza już inny amerykański lotniskowiec - USS George Washington - który - zgodnie z zaplanowaną wcześniej rotacją - ma zastąpić go na Bliskim Wschodzie. Nie wiadomo jednak, kiedy dotrze na miejsce.