Stawka wizyty Donalda Trumpa w Chinach może być najwyższa w historii relacji USA z komunistycznymi Chinami - przewiduje "Foreign Affairs". Nie tylko dlatego, że rywalizacja tych dwóch mocarstw wpływa na cały świat. Trump jest też prezydentem o największym od dawna osobistym wpływie na politykę zagraniczną USA. Zwiększa to prawdopodobieństwo, że dojdzie do czegoś bardzo niespodziewanego.
Wizyta następuje jednak w okolicznościach dla Waszyngtonu wyjątkowo niesprzyjających. Nie tylko z powodu konfliktu z Iranem - szereg wydarzeń w ostatnich miesiącach przekonał Chiny, że to one rozdają karty z Amerykanami.
Dlaczego mimo to wizyta musiała się odbyć teraz? I jakich spodziewać się rezultatów? - Bardzo specyficzne jest przygotowanie i program tej wizyty - mówi TVN24+ prof. Bogdan Góralczyk, sinolog z Centrum Europejskiego UW.
Wizyta Donalda Trumpa w Chinach
Dlaczego Donald Trump poleciał do Pekinu? Pomiędzy dwoma największymi mocarstwami globu nasila się rywalizacja, a chaos wkrada w rosnącą liczbę obszarów. Na czele z handlem, w którym po krótkiej wojnie celnej trwa chwiejny rozejm. Po dziewięciu latach bez wzajemnych wizyt obie strony nie mogły dłużej zwlekać - potrzebują dialogu, by zmniejszyć ryzyko niechcianej eskalacji.