Chińczycy znaleźli sposób, by "powiedzieć wszystko, co chcą, ale nie mogą"

Autor:
akr/adso
Źródło:
BBC

Czysta kartka białego papieru stała się symbolem antyrządowych protestów w Chinach. Jak mówił jeden z uczestników demonstracji, których szerszym tłem jest sprzeciw wobec polityki "zero covid", ten niezapisany kawałek papieru "reprezentuje wszystko, co chcemy powiedzieć, ale nie możemy". Chińskie władze wprowadzają zakazy głoszenia wielu haseł i stosują cenzurę w mediach społecznościowych. Tymczasem protestujący w odpowiedzi posługują się sarkazmem i nadal wykorzystują symbol, który swoje korzenie ma w manifestacjach sprzed kilku lat.

Od piątku w Chinach trwają protesty, których katalizatorem był pożar w Urumczi na zachodzie kraju. Zginęło w nim co najmniej 10 osób. Wiele osób wyraża przekonanie, że to radykalne restrykcje covidowe utrudniły akcję ratunkową i gaszenie ognia.

Demonstranci wyrażają teraz bardzo otwarcie, na ulicach, swój sprzeciw wobec władz i ich polityki "zero covid", stosowanej niezmiennie od początku 2020 roku, a więc już niemal trzy lata.

Gdy w niedzielę w Szanghaju zapadł zmierzch, mnóstwo osób zebrało się na czuwaniu upamiętniającym ofiary tragicznego pożaru. Wiele z nich przyniosło ze sobą czyste kartki białego papieru.

Podobnie było w Pekinie, gdzie manifestujący pojawili się, ściskając w dłoniach niezapisane kartki pod prestiżowym Uniwersytetem Tsinghua, w którym niegdyś studiował Xi Jinping.

Na jednym z nagrań z protestów widać było, jak kobieta idzie ulicami miasta Wuzen, w prowincji Zhejiang na wchodzie kraju, z nadgarstkami związanymi łańcuchami i taśmą klejącą na ustach. W dłoniach trzyma białą kartkę.

Skąd wziął się znak białej kartki?

Ten symbol ma swoje korzenie w demonstracjach w Hongkongu w 2020 roku, podczas których miejscowi trzymali niezapisane kawałki papieru, aby zaprotestować przeciwko nowym drakońskim przepisom dotyczącym bezpieczeństwa narodowego.

CZYTAJ TAKŻE: Jest głośnym krytykiem komunistycznych władz. Kardynał skazany na grzywnę >>

Aktywiści w czasie zgromadzeń trzymali w górze białe kartki po tym, jak władze zakazały haseł i wyrażeń związanych z masową akcją protestacyjną z 2019 roku, w której urzędnicy brutalnie tłumili demonstrantów. Niektórzy twierdzili, że ten gest jest nie tylko odpowiedzią na uciszanie społecznego gniewu, ale także pewnym wyzwaniem dla władz, jakby mówiącym: czy zamierzacie mnie aresztować za trzymanie w ręku znaku, który nic nie mówi?

Czysta kartka "reprezentuje wszystko, co chcemy powiedzieć, ale nie możemy"

- Zdecydowanie nic nie było na papierze, ale my wiemy, co na nim jest - powiedziała BBC kobieta, która przyłączyła się do nowych protestów w Szanghaju.

Demonstrujący w Pekinie 26-letni Johnny powiedział Agencji Reutera, że ten kawałek papieru "reprezentuje wszystko, co chcemy powiedzieć, ale nie możemy powiedzieć".

Kerry Allen, analityczka BBC ds. mediów w Chinach, oceniła, że urzędnicy zajmujący się cenzurą przesadzili z działaniami w obszarze mediów społecznościowych. - Dziesiątki milionów postów zostało usuniętych z wyników wyszukiwania – powiedziała. Dodała, że frazy "'czyste kartki papieru' i 'biały papier' pokazują teraz tylko nieliczne wyniki".

Cenzorzy czyszczący media społecznościowe wywołali gniew w sieci. Jeden z internautów napisał: "Jeśli boisz się pustej kartki papieru, jesteś wewnętrznie słaby".

Plotki i przeciwnicy antyrządowych demonstracji

W międzyczasie producent papieru Shanghai M&G Stationary został zmuszony do zdementowania pogłosek, jakoby usunął z półek cały papier A4 ze względów bezpieczeństwa narodowego. Przedstawiciele firmy przekazali, że produkcja i eksploatacja były na normalnym poziomie i że powiadomili policję o sfałszowanym dokumencie krążącym w internecie, który zapoczątkował tę plotkę.

Znak manifestantów jest również wykorzystywany do nadużyć ze strony tych, którzy wciąż są lojalni wobec rządu centralnego i rozgniewani falami protestów.

Na wideo, które - jak pisze BBC - prawdopodobnie zostało nakręcone w sobotę na uniwersytecie we wschodnim mieście Nanjing, widać niezidentyfikowanego mężczyznę, który ze złością wyrwał protestującym czystą kartkę papieru, a następnie rzucił się do ucieczki. W innym, późniejszym nagraniu z tej nocy widać było dziesiątki studentów, stojących w milczeniu na kampusie i trzymających w rękach kawałki białego papieru.

Urzędnicy wprowadzają zakazy, protestujący odpowiadają sarkazmem

Demonstranci – sparaliżowani przez pekińską machinę cenzury – wykorzystują różne formy wyrażania sprzeciwu wobec władzy, w tym sarkastyczne wyrazy poparcia dla surowej polityki wobec walki z koronawirusem.

Są również inne przykłady kreatywności manifestantów. Po tym, jak urzędnicy nakazali dziesiątkom osób w białych prześcieradłach, aby zaprzestali głoszenia haseł przeciw lockdownowi, ci odpowiedzieli sarkastycznymi okrzykami "więcej lockdownu" i "chcę zrobić test na covid".

Na pekińskim Uniwersytecie Tsinghua widziano kilku studentów trzymających kartki z zapisanymi równaniami Friedmana, w których fizyk i matematyk wyjaśnia, jak wszechświat ewoluuje w czasie. Użycie równania jest rozumiane jako gra słów "wolny człowiek" (ang. free man).

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:akr/adso

Źródło: BBC

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości