Biskup Arecibo, Daniel Torres, stanął przed kamerami po tym, jak oskarżono go o molestowanie dziecka. Sprawą zajęła się prokuratura. Sam duchowny twierdzi, że to bezpodstawne pomówienia mające zaszkodzić jego osobie.
Torres jest przekonany, że doniesienia o jego rzekomym molestowaniu dziecka rozpowszechnia sześciu niegdyś podległych mu duchownych, których sam pozbawił stanowisk i funkcji. Wszyscy mieli się dopuścić "grzechu cielesnego". Wszyscy odwołali się od decyzji biskupa do Watykanu.
Domniemanymi przewinami księży nie zajęła się jednak prokuratura, bowiem Kościół nie złożył w ich sprawie zawiadomienia.
Autor: mk\mtom / Źródło: ENEX