Dane GUS dotyczą sektora przedsiębiorstw, który obejmuje podmioty zatrudniające powyżej dziewięciu osób.
Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w kwietniu 2026 r. było niższe o 1,3 proc. niż w marcu br. i wzrosło nominalnie o 5,4 proc. w porównaniu z kwietniem 2025 r.
Jak wyliczono, przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w kwietniu 9530,74 zł wobec 9652,19 miesiąc wcześniej.
Zatrudnienie w tym sektorze w skali rocznej spadło o 0,9 proc. oraz nie zmieniło się wobec marca 2026 r., zgodnie z oczekiwaniami.
Jak tłumaczy GUS, spadek przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w kwietniu 2026 r. względem poprzedniego miesiąca, spowodowany był brakiem lub mniejszą skalą dodatkowych wypłat, które wystąpiły w poprzednim miesiącu, m.in. nagród, bonusów i premii, w tym kwartalnych, rocznych oraz świątecznych (które obok wynagrodzeń zasadniczych także zaliczane są do składników wynagrodzeń).
Zatrudnienie "stabilnie nisko"
Analitycy banku Pekao zwrócili uwagę na platformie X, że odczyt wynagrodzeń był "najsłabszy od 5 lat".
"To najwyższy czas, by przyzwyczaić się od (do - red.) płac z piątką z przodu" - dodano.
W kwestii zatrudnienia stwierdzili, że było "stabilnie nisko".
"Popyt na pracę w polskiej gospodarce jest słaby, a szanse na odbicie, szczególnie przy negatywnym wpływie szoku energetycznego na konsumpcję, są raczej marne" - oceniono.
Według banku PKO na rynku pracy "mamy dalsze stopniowe hamowanie dynamiki płac, istotne w kontekście generowanych przez konflikt na Bliskim Wschodzie zagrożeń inflacyjnych".
Z kolei ekonomiści ING Banku Śląskiego zauważyli, że "mniej rozgrzany rynek pracy to mniejsze ryzyko efektów drugiej rundy po szoku paliwowym".