Senat nie wyraził w środę zgody na zarządzenie przez prezydenta Karola Nawrockiego referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej.
Komentował to w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. - Były takie zapowiedzi już od co najmniej tygodnia, że Senat odrzuci wniosek pana prezydenta - powiedział.
- To nie jest nasze ostatnie słowo oczywiście - zapowiedział rzecznik prezydenta. Dopytywany, czy głowa państwa zaproponuje tym razem inaczej skonstruowane pytanie, odpowiedział: - Wniosek upadł. Powiem tyle - to nie jest nasze ostatnie słowo. Będziemy walczyć o to, by Polacy płacili mniej za energię elektryczną, by skończyć z szaleństwem Zielonego Ładu, tej polityki klimatycznej.
W ocenie Leśkiewicza Senat decyzją w sprawie referendum "zignorował potrzeby Polaków".
Leśkiewicz: portfele Polaków są coraz mocniej obciążone
Na początku maja prezydent skierował do Senatu wniosek o przeprowadzenie 27 września referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Według wniosku, pytanie miało brzmieć: "Czy jest Pani/Pan za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?".
Politycy koalicji rządzącej zarzucali jeszcze przed decyzją Senatu tendencyjność proponowanego przez prezydenta pytania. - Co w tym pytaniu, które zaproponował pan prezydent, jest nieprawdziwe? Całe sformułowanie, całe to zdanie jest prawdziwe. Dotyczy wyższych rachunków klimatycznych - mówił Leśkiewicz w TVN24.
Przekonywał też, że "portfele Polaków są coraz mocniej obciążone", a "wielkie firmy, korporacje wycofują się z Europy". - Nie chcą tutaj prowadzić działalności gospodarczej, produkcyjnej. Wychodzą na przykład do Azji, gdzie nie ma takich ograniczeń - powiedział.
Konrad Piasecki zwrócił uwagę, że polityka klimatyczna, nakładająca wyższe obciążenia, ma zapobiec skutkom ocieplenia klimatu i w przyszłości zmniejszyć także koszty pozyskiwania energii. - Pan prezydent, mający mandat konstytucyjny do tego, by złożyć propozycję referendum, zaproponował konkretne rozwiązanie, konkretne pytanie referendalne, które znalazło poparcie, masowe poparcie Polaków - komentował Leśkiewicz.
Wspomniał też o demonstracji w sprawie poparcia dla wniosku prezydenta zorganizowanej przez NSZZ "Solidarność" w środę w Warszawie.
Leśkiewicz o zmianach klimatu: nie jestem negacjonistą
Leśkiewicz powiedział w "Rozmowie Piaseckiego", że prezydent złożył własny projekt obniżający ceny energii elektrycznej o 33 procent. - Środowisko specjalistów niezwiązanych z obozem opozycji, tylko neutralnych, obiektywnych specjalistów oceniło bardzo wysoko ten projekt - mówił.
Jak dodał, projekt "wylądował w zamrażarce marszałka Czarzastego". - Polityka klimatyczna prowadzona przez Unię Europejską doprowadza w tej chwili do tego, że nie chodzi o dbanie o klimat, tylko tak naprawdę chodzi o to, by lobby firm, które produkują te alternatywne źródła e-energii, mogły więcej zarobić - ocenił.
Na uwagę, że alternatywne źródła energii są lepsze od konwencjonalnych, Leśkiewicz odparł: - Węgiel to jest polskie czarne złoto.
- Oczywiście, że trzeba dbać o polski klimat, w ogóle na całym świecie o zmniejszenie emisji - kontynuował. Podkreślił, że nie jest "negacjonistą" zmian klimatycznych. - Nikt chyba rozsądnie myślący w Polsce nie jest negacjonistą, tylko róbmy to zgodnie z pewnymi zasadami, nie obciążając nadmiernie portfeli Polaków - podsumował.
Prezydent przedstawił w listopadzie ubiegłego roku ustawę, w której zaproponował między innymi usunięcie opłat OZE i mocowej oraz obniżenie kosztów dystrybucji energii elektrycznej. Nawrocki chciał też obniżki stawki VAT na energię elektryczną z 23 procent do 5 procent. Według wyliczeń resortu finansów, koszt obniżki VAT wyniósłby 14 miliardów złotych. Minister energii Miłosz Motyka krytykował projekt prezydencki i podkreślał, że jest "niedopracowany pod kątem jego wpływu na finanse publiczne".
Nawrocki zawetował w sierpniu tzw. ustawę wiatrakową, która liberalizowała przepisy dotyczące inwestycji w energię wiatrową. Projekt zawierał też przepisy dotyczące zamrożenia cen prądu.
Leśkiewicz: prezydent Nawrocki rozmawiał 3 maja z prezydentem Trumpem
Jak poinformował w nocy z wtorku na środę rzecznik Pentagonu, "Departament Wojny USA zdecydował o zmniejszeniu liczby tak zwanych Brygadowych Zespołów Bojowych (BTC) w Europie z czterech do trzech". Oznacza to między innymi "tymczasowe opóźnienie rozmieszczenia sił" amerykańskich w Polsce.
Leśkiewicz był pytany o działania Pałacu Prezydenckiego w tej sprawie. - Przede wszystkim pan prezydent rozmawiał z prezydentem Trumpem 3 maja - odpowiedział.
- Działania polityczne, które teraz się odbywają, są efektem dobrych relacji prezydenta Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem. 3 września (2025 r.) prezydent uzyskał zapewnienie o niezmniejszaniu sił amerykańskich w Polsce od prezydenta Donalda Trumpa. Potwierdzenie tego, czy w ogóle rozmowy na temat obecności wojsk amerykańskich w Polsce, były także 3 maja podczas rozmowy obu prezydentów - kontynuował gość TVN24.
- To dało możliwość do tego, by opanować pewien chaos informacyjny, który się pojawił i te sygnały, które płynęły nieskoordynowane z administracji amerykańskiej - dodał.
- Czy w ostatnich godzinach, kilkudziesięciu godzinach Karol Nawrocki próbował się dodzwonić, skontaktować z Donaldem Trumpem? - dociekał Piasecki. - Nie było takiej potrzeby - odpowiedział rzecznik.
Dopytywany ponownie, czy nie próbował, Leśkiewicz stwierdził: - My jesteśmy na bieżąco w kontakcie z administracją amerykańską, minister Bartosz Grodecki (szef BBN), nasi przedstawiciele. Nie o wszystkim się mówi publicznie, dyplomacja lubi ciszę.
Co prezydent zrobi z kolejną ustawą o kryptowalutach?
Rzecznik prezydenta był pytany w TVN24, czy głowa państwa po raz trzeci zawetuje ustawę o kryptowalutach. Nowy projekt jest na etapie prac parlamentarnych. - Brakuje tam kilku poprawek, które zaproponował pan prezydent. Mówił o tym wczoraj podczas posiedzenia Senatu pan minister Zbigniew Bogucki. To są kwestie też kluczowe, podstawowe, dotyczące regulacji samego rynku kryptowalut - odpowiedział.
Leśkiewicz nie odpowiedział jednoznacznie na pytanie o ewentualne weto. Zasugerował, że "na razie nie mamy finalnej wersji ustawy". - Mam nadzieję, że komisja przyjmie poprawki pana prezydenta do tej ustawy - dodał.
Padło też pytanie o udział Nawrockiego w ubiegłorocznej konferencji CPAC, sponsorowanej przez Zondacrypto. - Karol Nawrocki był kandydatem na prezydenta, a nie prezydentem Rzeczypospolitej - odpowiedział. Dodał, że Zondacrypto była sponsorem wydarzenia, ale działa w Polsce legalnie.