Co wiemy do tej pory?
- Atak Hamasu na Izrael rozpoczął się w sobotę rano.
- Bojownicy przeniknęli do wielu miast na południu Izraela, wzięli zakładników.
- Są doniesienia o kilkuset zabitych po stronie izraelskiej i palestyńskiej.
- Izraelskie wojsko podało, że w kierunku Izraela wystrzelono około 3500 rakiet.
- Izrael przeprowadził odwetowe naloty. Premier Benjamin Netanjahu zapowiedział "srogą zemstę".
- Izrael oficjalnie ogłosił stan wojny.
- Świat reaguje na ataki Hamasu, w tym USA, Francja, Niemcy, ONZ, Polska.
- Polskie MSZ odradza wszelkie podróże do Izraela, a także na Zachodni Brzeg Jordanu oraz do Strefy Gazy.
- W niedzielę ma zebrać się Rada Bezpieczeństwa ONZ.
CZYTAJ WIĘCEJ: Atak Hamasu na Izrael. Najważniejsze wydarzenia ostatnich godzin
Szef Pentagonu Lloyd Austin ogłosił w niedzielę, że USA wysłały w region wschodniego Morza Śródziemnego grupę uderzeniową z lotniskowcem USS Gerald Ford.
Poza lotniskowcem USS Gerald Ford w ramach przemieszczenia sił USA w regionie do wschodniego Morza Śródziemnego przesunięte zostaną także: krążownik rakietowy USS Normandy oraz cztery niszczyciele. USA zwiększą też flotę myśliwców F-35, F-15, F-16 i A-10. Dodatkowo Stany Zjednoczone przekażą izraelskiemu wojsku sprzęt wojskowy i amunicję.
Według Austina działania te mają "podkreślić żelazne wsparcie Stanów Zjednoczonych dla Sił Obronnych Izraela i narodu izraelskiego".
Palestyńczycy mieszkający wzdłuż bariery granicznej z Izraelem otrzymali na telefony wiadomość od izraelskiego wojska nakazującą im opuszczenie domów.
Wojsko poinformowało bowiem, że przeprowadza zmasowane ataki lotnicze na cele w Autonomii Palestyńskiej, gdzie ukrywać się mają bojownicy Hamasu. "Siły Zbrojne Izraela będą kontynuować działania przeciwko organizacji terrorystycznej Hamas" - przekazała izraelska armia w oświadczeniu.
Tymczasem co najmniej 22 członków jednej rodziny zginęło w niedzielnym nalocie izraelskiego wojska na miasto Chan Junus w Autonomii Palestyńskiej - poinformował portal stacji Al Dżazira."Wśród zabitych jest siedmioro dzieci. Cywilne ekipy ratunkowe wciąż próbują uratować sześciu członków rodziny, którzy utknęli pod gruzami zniszczonego domu" - donosi korespondent Al Dżaziry.
Prezydent USA Joe Biden powiedział w niedzielę premierowi Izraela Benjaminowi Netanjahu, że dodatkowa pomoc dla izraelskich Sił Zbrojnych jest w drodze do Izraela - oznajmił Biały Dom. Dodano, że w nadchodzących dniach pomoc jeszcze się zwiększy.
Brytyjska minister spraw wewnętrznych Suella Braverman poleciła policji, by z pełną stanowczością reagowała na wszelkie przypadki wyrażania radości z operacji Hamasu. Takie zdarzenia miały miejsce zwłaszcza w Londynie.
Liczba ofiar śmiertelnych ataku Hamasu na Izrael wzrosła do 700 – podały media, powołując się na urzędników ochrony zdrowia.
W niedzielę prezydent USA Joe Biden rozmawiał z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu - podało CNN.
Sekretarz Stanu USA Antony Blinken powiedział wcześniej, że Waszyngton ogłosi w niedzielę nową pomoc dla Izraela.
Armia izraelska zidentyfikowała od soboty 29 miejsc wzdłuż płotu granicznego ze Strefą Gazy, w których bojownicy Hamasu wtargnęli w sobotę rano na terytorium Izraela. Większość z tych miejsc nie została jeszcze uszczelniona - informuje w niedzielę serwis dziennika "Haarec".
Według źródeł gazety bojownicy Hamasu przekroczyli płot na granicy ze Strefą Gazy niemal niezauważeni. W jednym miejscu zaobserwowano furgonetkę taranującą płot graniczny. Palestyńscy bojownicy szybko przejęli kontrolę nad kwaterą główną izraelskiej dywizji Gaza, a także nad przejściem granicznym w Erez i innymi bazami wojska izraelskiego.
Podczas ataku hamasowcom udało się schwytać cywilów i żołnierzy. Dopiero potem armia izraelska rozmieściła siły wzdłuż wyłomów w ogrodzeniu.
Trafiliśmy w 800 obiektów Hamasu w Strefie Gazy. Zabiliśmy setki bojowników, a kilkudziesięciu wzięliśmy do niewoli - powiedział w niedzielę rzecznik izraelskiej armii cytowany przez agencję Reutera.Wcześniej izraelska armia informowała, że przeprowadza ataki na Strefę Gazy przy użyciu "dziesiątek myśliwców", m.in. w pobliżu miasta Bajt Hanun położonego przy granicy Strefy Gazy i terytorium Izraela.
Dwa samoloty wojskowe C-130 Hercules wystartowały z Polski i są już w drodze do Izraela – poinformowało PAP Centrum Operacyjne MON. Ewakuowani Polacy mają wrócić do kraju w poniedziałek nad ranem.
W niedzielę w wyniku ataków w Izraelu zginął jeden obywatel Francji - poinformował rzecznik francuskiego ministerstwa spraw zagranicznych.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu rozmawiał w niedzielę z przywódcami Niemiec, Ukrainy, Włoch i Wielkiej Brytanii, którzy wyrazili "bezwarunkowe" poparcie dla prawa Izraela do obrony - poinformowała w niedzielę kancelaria szefa izraelskiego rządu.
Recep Tayyip Erdogan: Turcja zdecydowała się zwiększyć wysiłki dyplomatyczne, aby osiągnąć pokój w konflikcie izraelsko-palestyńskim.
Podczas specjalnego wystąpienia w niedzielę kanclerz Olaf Scholz (SPD) zadeklarował swoje wsparcie dla Izraela i potępił przypadki demonstrowania poparcia dla terroru Hamasu na terenie Niemiec.
- Świętowanie na naszych ulicach tych okropnych czynów jest nie do zaakceptowania - mówił.
Także polityk berlińskiej SPD Hakan Demir zareagował oburzeniem na "radość okazaną przez niektórych obywateli jego okręgu wyborczego w związku z atakami palestyńskiego Hamasu w Izraelu" – podał w niedzielę portal "Welt".
Jak ocenił Demir w komentarzu dla dpa, to "wstyd, gdy ludzie cieszą się ze śmierci i brania zakładników". Podkreślił także, że "policja musi natychmiast interweniować w przypadkach oczywistego antysemityzmu".
Iran wspiera uzasadnioną obronę narodu palestyńskiego - stwierdził w niedzielnym oświadczeniu prezydent Iranu Ebrahim Raisi, według agencji informacyjnej Tasnim.
Dodał, że "reżim syjonistyczny i jego zwolennicy są odpowiedzialni za niestabilność w regionie".
W izraelskich nalotach w Strefie Gazy zginęło jak dotąd co najmniej 370 osób, a 2200 zostało rannych - poinformowały w niedzielę palestyńskie władze cytowane przez agencję Reutera.
Siły zbrojne Izraela bombardują Strefę Gazy w odwecie za rozpoczęty w sobotę rano bezprecedensowy atak bojowników Hamasu na Izrael.
- Izrael dosięgnie bojowników Hamasu w każdym miejscu, w którym się ukryją - powiedział w sobotę premier Izraela Benjamin Netanjahu i zaapelował do ludności Gazy o opuszczenie terytoriów, na których przebywają bojownicy.
Powodem ataku Hamasu może być chęć przerwania obserwowanej w ostatnim czasie próby normalizacji stosunków między Arabią Saudyjską a Izraelem - powiedział w sobotę amerykański sekretarz stanu Antony Blinken cytowany przez agencję Reutera.Arabia Saudyjska i Izrael nie utrzymują stosunków dyplomatycznych, ale nieoficjalne kontakty zacieśniły się w ostatnich latach ze względu na zagrożenie ze strony Iranu.
Przez około pół godziny izraelska policja ścigała w niedzielę samochód, który - jak podejrzewano - został porwany przez terrorystów z Hamasu. Po zatrzymaniu pojazdu i zastrzeleniu uciekającego kierowcy okazało się, że był to obywatel Izraela - informuje portal Ynet.
- Nie wiemy, dlaczego on jechał tak szybko i czemu nie reagował na wezwania policjantów - powiedział funkcjonariusz policji cytowany przez Ynet.
Izrael otworzył centrum osób zaginionych, gdzie można udać się, by zarejestrować bliskich, z którymi nie można nawiązać kontaktu od początku ataku Hamasu.
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz powiedział w niedzielę, że Niemcy zwiększyły ochronę instytucji izraelskich i żydowskich w Niemczech.
Dodał, że Berlin stanowczo stoi po stronie Izraela i zaznaczył, że Izrael ma prawo bronić się przed "barbarzyńskimi atakami", choć ostrzegał przed podsycaniem konfliktu.
Godzinami ukrywaliśmy się w lesie, to był dramat - mówi para Izraelczyków rannych w ataku Hamasu na ich kraj. Para została ostrzelana przez bojowników znajdujących się w pikapach.
Izraelczycy, których cytuje Times of Israel, opowiadają, że jadąc w odwiedziny do bliskich w jednej z miejscowości w pobliżu Strefy Gazy, zobaczyli samochód pełen uzbrojonych terrorystów.
"Odjechaliśmy dalej, później widzieliśmy zatrzymane na drodze samochody i rannych ludzi. Widzieliśmy dwa kolejne pikapy, z których do nas strzelano" - relacjonują.
Para została ranna, ale była w stanie odjechać. Izraelczycy ukryli się w lesie, gdzie spędzili kilka godzin. Pomogli im żołnierze.
Izrael jest wdzięczny prezydentowi Polski Andrzejowi Dudzie i innym przyjaciołom w Polsce za poparcie po ataku na państwo izraelskie – powiedział PAP w niedzielę ambasador Izraela w Polsce Jakow Liwne.
Sekretarz Stanu USA: Mamy informacje, że kilku Amerykanów zginęło w Izraelu. Pracujemy nad weryfikacją tych doniesień.
Blinken: W większości regionów Izraela jest teraz względny spokój, ale walki trwają w Strefie Gazy.
Sekretarz Stanu USA Antony Blinken w rozmowie z CNN: Atak na Izrael był bezmyślnym atakiem terrorystycznym.
Izraelska armia wystrzeliła w niedzielę po południu pocisk Patriot na północy Izraela, w okolicy miasta Safed - podaje Jerusalem Post. Izraelskie wojsko nie skomentowało na razie tych doniesień.
Times of Israel podaje, że mieszkańcy miasta Safed informują o wykorzystaniu przez izraelską armię systemów obrony przeciwlotniczej w tej okolicy.
Nie wiadomo, czy w kierunku tego regionu zostały wystrzelone rakiety albo drony. Ani w Safedzie, ani w pobliskich miastach nie ogłoszono alarmu przeciwlotniczego.
Wcześniej w niedzielę arabska szyicka organizacja Hezbollah przekazała, że przy użyciu "dużej liczby pocisków artyleryjskich i rakiet kierowanych" zaatakowała z Libanu trzy pozycje izraelskie na spornym odcinku granicy izraelsko-syryjskiej wzdłuż okupowanych przez Izrael wzgórz Golan. Finansowany przez Iran Hezbollah dodał, że przeprowadził ostrzał "na znak solidarności z oporem ludu palestyńskiego".Te wydarzenia budzą obawy o możliwość otwarcia drugiego frontu - pisze Times of Israel.
"Samoloty Hercules mają odpowiednie systemy ostrzegania i reagowania przed atakiem. Piloci mają odpowiednie doświadczenie, żeby lądować w sytuacjach trudnych. (…) Jest przygotowany także zespół medyczny z wojsk specjalnych. Jesteśmy przygotowani do tego, żeby szybko i sprawnie zapewnić powrót do domu polskim turystom, którzy aktualnie przebywają w Izraelu. (...) Dwa samoloty Hercules są już gotowe. Jeżeli będzie taka potrzeba, będziemy liczbę samolotów zwiększać albo utworzymy most ewakuacyjny i zaangażujemy samoloty transportowe typu CASA" - czytamy na profilu MON, na którym zacytowano Błaszczaka.
O szczegółach ewakuacji Polaków z Izraela mówił w niedzielę szef MON Mariusz Błaszczak. Komunikaty z jego konferencji zamieściło na platformie X ministerstwo.
"Z informacji jakie mamy teraz wynika, że około 200 turystów oczekuje na powrót z Izraelado Polsk. Oczywiście wszyscy zostaną zabrani do Polski. Jeżeli będzie taka konieczność, to ustanowimy most ewakuacyjny. Rozmawiamy na ten temat z Grecją" - zacytował ministra resort.
"Jeżeli będzie taka konieczność wojskowe samoloty Hercules mogą zabierać polskich turystów z Izraela do Grecji, a z Grecji samoloty CASA będą transportować te osoby dalej do Polski " – dodano w innym wpisie.
Liczba ofiar śmiertelnych ataku Hamasu na Izrael przekroczyła 600 - poinformował portal Times of Israel. Izraelskie siły znajdują kolejne ciała w regionie przy granicy ze Strefą Gazy.Portal zaznacza, że w niedzielę rano informowano o 300 zabitych i bilans ofiar śmiertelnych gwałtownie rośnie.
"Polskie służby konsularne i dyplomatyczne od samego początku wydarzeń są w kontakcie z naszymi obywatelami przebywającymi w Izraelu, udzielają informacji i niezbędnego wsparcia. Również dzięki ich wysiłkom za kilka godzin wyruszy samolot w celu ewakuacji naszych obywateli z lotniska w Tel Awiwie, gdzie otrzymali już od konsulów napoje i jedzenie, a także istotne dla nich informacje" - napisał szef MSZ Zbigniew Rau w niedzielę na platformie X (dawniej Twitter)."Zapewniamy wszelką niezbędną i możliwą opiekę do momentu bezpiecznego opuszczenia Izraela przez wszystkich naszych obywateli" - dodał minister.
Ponad 500 osób zginęło, a 2000 zostało rannych w Izraelu w wyniku zaatakowania tego kraju przez Hamas - poinformowały w niedzielę izraelskie władze, cytowane przez portal Times of Israel.
W rozmowie z mediami prezydent Chełma poinformował, że na lotnisku w Tel Awiwie przebywa grupa kilkunastu osób.
- To są uczniowie ze szkoły muzycznej w Chełmie, łącznie opiekunami z panem dyrektorem Andrzejem Wojtaszkiem. Jesteśmy w stałym kontakcie nie tylko z MSZ, ale także z dziećmi i dyrektorem na miejscu. Powziąłem stosowną informację, co do planów ewakuacji i przekazałem ją panu dyrektorowi – powiedział Jakub Banaszek, dodając, że grupa jest bezpieczna.
Wyjaśnił, że uczniowie wyjechali do Izraela w ramach współpracy z prestiżowym uniwersytetem muzycznym. - Była to długo wyczekiwana współpraca, przez cały rok trwały przygotowania do niej. W związku tym dzieci pojechały zagrać pierwszy uroczysty koncert. Kiedy planowany był wylot do Polski, ze Strefy Gazy zaatakowano Izrael – dodał.
Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek został poproszony w niedzielę w Chełmie (Lubelskie) o komentarz do doniesień o grupie uczniów, która miała utknąć na lotnisku w Tel Awiwie. - Jesteśmy w stałym kontakcie z ministerstwem spraw zagranicznych, z panem prezydentem Chełma Jakubem Banaszkiem. To są dzieci ze szkoły muzycznej w Chełmie – przekazał szef MEiN. - W tym momencie organizujemy, najszybciej jak to jest możliwe, powrót dzieci do Polski – mówił. Czarnek dodał, że jest również w kontakcie z ministrem edukacji Izraela. - Robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby dzieci jak najszybciej dotarły do Polski – powiedział.
Liczba ofiar śmiertelnych w Izraelu wzrosła do ponad 400, rannych zostało ponad 2000 osób – podały izraelskie media.
W nocy z soboty na niedzielę blisko 400 osób – obywateli Rumunii i obcokrajowców – zostało wywiezionych z Izraela dwoma lotami zorganizowanymi przez rumuńskie władze – poinformowało MSZ tego kraju.
W chwili rozpoczęcia ataku w sobotę w Izraelu przebywało ok. 900 Rumunów.
Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński napisał w serwisie X: "Nie zostawiamy naszych rodaków w potrzebie. Za kilka godzin wystartuje samolot, który ewakuuje Polaków oczekujących na lotnisku Ben Guriona w Tel Awiwie".
"Sytuacja na miejscu cały czas jest bardzo poważna. Prosimy o bardzo uważne śledzenie komunikatów i stosowanie się do zaleceń miejscowych służb" - dodał.
Latami trwały napięcia, ataki, wojny między Izraelem a Hamasem, ale ten kryzys jest inny i niebezpieczny przede wszystkim ze względu na dużą liczbę izraelskich zakładników i rosnący bilans ofiar po izraelskiej stronie - ocenia w niedzielę Lyse Doucet, szefowa korespondentów z BBC.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu będzie pod ogromną presją ze strony swojego prawicowego rządu, by zrobić to, czego unikali poprzedni liderzy, tj. by przeprowadzić dużą operację lądową w Gazie - czytamy w BBC.Do walki jest również gotowy Hamas. Jego zuchwały atak przemawia do Palestyńczyków, którzy mają dosyć izraelskich restrykcji i są wściekli na liderów Autonomii Palestyńskiej - dodaje autorka.
Papież Franciszek zaapelował o zatrzymanie ataków w Izraelu. - Śledzę z niepokojem i bólem to, co dzieje się w Izraelu, gdzie przemoc wybuchła w jeszcze bardziej okrutny sposób powodując setki zabitych i rannych - powiedział w niedzielę podczas spotkania z wiernymi na modlitwie Anioł Pański.
- Wyrażam moją bliskość z rodzinami ofiar, modlę się za nie i za wszystkich, którzy przeżywają godziny terroru i lęku. Proszę, niech zatrzymają się ataki zbrojne. Niech zrozumie się, że terroryzm i wojna nie prowadzą do żadnego rozwiązania, ale tylko do śmierci, do cierpienia wielu niewinnych. Wojna jest porażką. Każda wojna jest porażką - dodał.
- Módlmy się o to, by był pokój w Izraelu i Palestynie - wzywał.
Cztery osoby zostały ranne w niedzielnych atakach rakietowych na Izrael ze Strefy Gazy - poinformowały izraelskie służby ratunkowe. Stan jednego z poszkodowanych, 20-latka, jest oceniany jako krytyczny.
Co najmniej dwóch Izraelczyków i jeden Egipcjanin zginęli, gdy egipski policjant otworzył ogień do izraelskich turystów w egipskim mieście Aleksandria - podał Reuters, powołując się na dwa źródła w egipskich służbach.
Władze Palestyny zawnioskowały o zwołanie nadzwyczajnego spotkania Ligi Państw Arabskich na szczeblu ministrów spraw zagranicznych.
Hamas w zamian za izraelskich zakładników chce uwolnienia palestyńskich bojowników siedzących w izraelskich więzieniach - pisze w niedzielę BBC.
W przeszłości, kiedy Hamasowi udawało się wziąć zakładników, ich powrót odbywał się w wyniku negocjacji, czasami po wielu latach, w ramach wymiany za tysiące palestyńskich więźniów.Obecnie Hamas chce tego samego - podkreśla BBC. W zamian za zakładników chce uwolnienia palestyńskich bojowników siedzących w izraelskich więzieniach.
350 Izraelczyków poniosło śmierć od rozpoczęcia w sobotę przez Hamas ataku na Izrael – poinformował rzecznik izraelskich sil obrony generał Daniel Hagari na konferencji prasowej.
Z powodu sytuacji w Izraelu, PLL LOT, Wizz Air i Enter Air odwołały swoje rejsy na trasie Warszawa-Tel Awiw - poinformowało biuro prasowe warszawskiego lotniska.
- Przekazałem Prezydentowi Izraela nasze kondolencje i wyrazy współczucia. Powiedziałem, że jesteśmy w stanie udzielić pomocy humanitarnej dla osób cywilnych, gdy będzie ona potrzebna. Izrael jest państwem, z którym jesteśmy zaprzyjaźnieni - powiedział prezydent Andrzej Duda.
Żaden Polak nie ucierpiał w ataku Hamasu na Izrael. Należy się wstrzymać w wyjazdach do Izraela - przekazał w Polsat News prezydent Andrzej Duda.
Zaznaczył, że w Izraelu są "niemałe grupy Polaków", a także "polskie grupy na Zachodnim Brzegu". To - jak mówił - "liczby idące w setkach".
Armia izraelska poinformowała, że starcia z bojownikami Hamasu trwają w ośmiu miejscach na południu Izraela.
Izraelska marynarka wojenna udaremniła atak pięciu palestyńskich "terrorystów" na terytorium Izraela - poinformował rzecznik armii izraelskiej.
Hamas w oświadczeniu poinformował, że bojownicy wciąż prowadzą "zacięte walki" na terytorium Izraela.
313 Palestyńczyków zginęło, a dwa tysiące zostały ranne w wyniku odwetowych nalotów izraelskich - podał palestyński resort zdrowia.
Żołnierze Sił Obronnych Izraela (IDF) uwolnili trzech zakładników przetrzymywanych przez terrorystów Hamasu w mieści Ofakim na południu Izraela - informuje Jerusalem Post. Jak dodano, podczas operacji, w ramach której zlikwidowano terrorystów, jeden z żołnierzy został ciężko ranny.
Izraelskie wojsko podało, cytowane przez Reutersa, że zabiło setki palestyńskich bojowników, a dziesiątki wzięło jako zakładników.
Arabska szyicka organizacja Hezbollah oznajmiła, że przy użyciu "dużej liczby pocisków artyleryjskich i rakiet kierowanych" zaatakowała z Libanu trzy pozycje izraelskie na spornym odcinku granicy izraelsko-syryjskiej wzdłuż okupowanych przez Izrael wzgórz Golan.
Od sobotniego poranka co najmniej 26 żołnierzy izraelskich zginęło w ataku Hamasu na południu Izraela, który spowodował według służb ratunkowych cytowanych przez media śmierć 300 osób i zranił 1500 - podała armia izraelska.
Izraelska armia ewakuuje miejscowości położone przy granicy ze Strefą Gazy. - Musimy zabrać stamtąd i przewieźć w inne rejony Izraela tysiące mieszkańców - przekazał rzecznik armii.
Po obu stronach zginęło już ponad 500 osób - około 300 Izraelczyków i ponad 230 Palestyńczyków.
Associated Press ocenia, że "siła, wyrafinowanie i czas sobotniego porannego ataku zszokowały Izraelczyków".Izraelski rząd podjął "serię decyzji operacyjnych, mających na celu zniszczenie militarnego i rządowego potencjału Hamasu i palestyńskich islamistów", m.in. wstrzymanie dostaw energii elektrycznej, paliwa i towarów do Strefy Gazy.
Izraelskie wojsko poinformowało w niedzielę rano, że ostrzelało przygraniczny teren Libanu, skąd prowadzono ostrzał moździerzowy.
"Będziemy działać we wszystkich regionach i w dowolnym czasie po to, by zapewnić bezpieczeństwo izraelskiej ludności cywilnej" - zapewniło wojsko w komunikacie.
Na południu Libanu działa Hamas i inne ruchy palestyńskie zaangażowane w walkę zbrojną przeciw Izraelowi.
Sytuacja w Izraelu nadal nie znajduje się pod pełną kontrolą - oświadczył w nocy rzecznik izraelskiej armii. Wcześniej poinformował, że powołanych do służby może zostać nawet kilkaset tysięcy rezerwistów.
Cytowany przez agencję AP wysoki rangą urzędnik Białego Domu powiedział, że "nie ma wątpliwości", że Hamas jest "finansowany i uzbrajany" między innymi przez Iran.
Stwierdził jednak, że jest zbyt wcześnie, aby stwierdzić, czy Teheran jest "bezpośrednio zaangażowany" w atak bojówek Hamasu na Izrael, a Stany Zjednoczone "nie mają w tej chwili żadnych wskazówek".
Z kolei jak podają izraelskie media, rzecznik prasowy Hamasu Ghazi Hamad miał przyznać, że "Iran udzielił wsparcia palestyńskim bojówkom w przeprowadzeniu ataku".
W Turcji, Iranie i Jemenie odbyły się w sobotę wiece poparcia dla palestyńskich ataków na Izrael. Londyńska policja zwiększyła liczbę patroli po otrzymaniu doniesień o osobach świętujących atak Hamasu na Izrael w stolicy Wielkiej Brytanii.
"Ambasada RP w Izraelu od początku kryzysu pozostaje w stałym kontakcie z obywatelami RP przebywającymi na miejscu. Sytuacja jest trudna i bardzo dynamiczna. Nie funkcjonują przejścia graniczne z Jordanią. Ministerstwo Spraw Zagranicznych wprowadziło czwarty, najwyższy poziom ostrzeżenia dla podróżujących na całym terytorium Izraela i odradza jakiekolwiek podróże do tego kraju" - czytamy w komunikacie MSZ.
"Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaleca obywatelom RP, żeby nie opuszczali bezpiecznego schronienia do momentu wyklarowania się sytuacji. Apelujemy do naszych Rodaków przebywających w Izraelu o nawiązanie kontaktu z placówką, jeśli jeszcze tego nie zrobili. Można do tego wykorzystać adres mailowy lub numer alarmowy placówki".
"Ambasada RP w Tel Awiwie, Biuro Przedstawiciela RP w Ramallah i Centrala MSZ pozostają w stałym kontakcie z partnerami międzynarodowymi i monitorują sytuację na miejscu. W działania zaangażowane są także polskie placówki w Libanie, Jordanii i Egipcie".
"Ze względu na prawie całkowite zamknięcie lotniska oraz ograniczenia na przejściach granicznych, ewakuacja nie jest na chwilę obecną możliwa".
"Rozpoczynamy długą i trudną wojnę. Wojnę wymusił na nas morderczy atak Hamasu" - napisał w nocy z soboty na niedzielę premier Izraela Benjamin Netanjahu na portalu X.
"Pierwsza faza kończy się w tych godzinach zniszczeniem większości sił wroga, które przedostały się na nasze terytorium. Jednocześnie rozpoczęliśmy formację ofensywną i będzie ona kontynuowana bez zastrzeżeń i bez wytchnienia – aż do osiągnięcia celów. Przywrócimy bezpieczeństwo obywatelom Izraela i zwyciężymy" - dodał.
Gabinet bezpieczeństwa podjął „serię decyzji operacyjnych, mających na celu zniszczenie militarnego i rządowego potencjału Hamasu i palestyńskich islamistów” - podało w nocy z soboty na niedzielę biuro premiera Izraela Benjamina Netanjahu.
Reakcja izraelskiego wojska ma odebrać bojówkom Hamasu „zdolność i chęć grożenia obywatelom Izraela i wyrządzania im krzywdy na wiele lat” - dodało biuro w komunikacie.
Wśród decyzji podjętych przez rząd znajduje się między innymi wstrzymanie dostaw energii elektrycznej, paliwa i towarów do Strefy Gazy.
Sytuacja w Izraelu nadal nie znajduje się pod pełną kontrolą - powiedział w nocy z sobotę na niedzielę rzecznik izraelskiej armii cytowany przez agencję Reutera.
Rzecznik powiedział też, że wojsko stale zaangażowane jest w walki z Hamasem na południu kraju, a duża liczba cywilów i żołnierzy została wzięta do niewoli - pisze Reuters.
Według izraelskiej policji od 200 do 300 bojowników Hamasu przeniknęło do Izraela w sobotę rano.
Jak podają lokalne media, liczba ofiar śmiertelnych ataku Hamasu na Izrael wzrosła do 300 osób. Co najmniej 1590 osób zostało rannych.
Izraelskie Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że spośród 1590 rannych 19 jest w stanie krytycznym, 293 w stanie poważnym, 315 w stanie umiarkowanym, a 715 w łagodnym.
181 osób ma być nadal poddawanych ocenie przez lekarzy.
"Łączna liczba Izraelczyków wziętych do niewoli przez Hamas była kilkakrotnie większa niż dziesiątki" - powiedział cytowany przez Reuters rzecznik zbrojnego skrzydła Hamasu w nagraniu wyemitowanym w nocy z soboty na niedzielę.
W późniejszym oświadczeniu dla telewizji Hamasu Abu Ubaida stwierdzi, że liczba zakładników wziętych do niewoli przez palestyńskie bojówki jest „wiele razy większa, niż sądzi Netanjahu"
Rzecznik zbrojnego skrzydła Hamasu dodał także, że "cokolwiek stanie się z mieszkańcami Strefy Gazy, stanie się z zakładnikami” - podaje portal Times of Israel.
Izraelscy żołnierze zmobilizowani w sobotę na południu kraju musieli godzinami czekać w punktach zbiórki na przybycie transportu. W wielu przypadkach rodzice i ochotnicy musieli osobiście transportować żołnierzy na tereny objęte ostrzałem i atakami rakietowymi - informuje w sobotę serwis dziennika "Haarec".
„To po prostu niewiarygodne, że podczas mobilizacji wojsko nie wie, jak przetransportować żołnierzy do punktów zbiórki i wymaga od rodziców ryzykowania życia” - powiedział dziennikarzom ojciec, który zawiózł syna w okolice Strefy Gazy.
Wyjaśnił on również, że zawiózł syna oraz jego kolegę po tym, jak obaj zostali wezwani, żeby dotrzeć do punktu zbiórki na pustyni Negew, lecz nie zapewniono im transportu.
„Zabrałem ich razem z dwójką innych rodziców. Podróż odbywała się w miejscu, w którym spadło wiele rakiet. Zatrzymywano nas prawie na każdym skrzyżowaniu, ponieważ obawiano się, że na tym samym obszarze przemieszczają się terroryści" - podkreślił mężczyzna.
W dniu ataku Hamasu na Izrael siedziba Kancelarii Premiera Włoch - Palazzo Chigi w Rzymie została oświetlona kolorami izraelskiej flagi na znak solidarności. Wcześniej w sobotę odbyło się tam nadzwyczajne, pilne spotkanie z udziałem premier Giorgii Meloni.
W spotkaniu na temat sytuacji w Izraelu uczestniczyli między innymi wicepremier, szef MSZ Antonio Tajani, minister spraw wewnętrznych Matteo Piantedosi, szef resortu obrony Guido Crosetto, zwierzchnicy włoskich służb specjalnych.
"W niespodziewanym ataku na Izrael zginęło co najmniej 250 Izraelczyków, w tym wielu cywilów" - podał w sobotę wieczorem portal Times of Israel.
Atak Hamasu na Izrael rozpoczął się w sobotę nad ranem. Ze Strefy Gazy wystrzelono zdaniem izraelskich źródeł około 2,2 tys. rakiet. Bojownicy Hamasu mówią o 5 tys. rakiet.Bojownicy przeniknęli do niektórych miast na południu Izraela i pojmali nieznaną liczbę Izraelczyków do niewoli.
"Nieokreślona liczba żywych i martwych Izraelczyków jest zakładnikami w Strefie Gazie. W wyniku ataków zginęło co najmniej 250 Izraelczyków, rannych jest co najmniej 1450 osób " - podaje portal Times of Israel.
Prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas powiedział w rozmowie z sekretarzem stanu USA Antonym Blinkenem, że to polityka Izraela doprowadziła do eskalacji i prowadzi do "eksplozji" - podała palestyńska agencja WAFA. Blinken potępił ataki Hamasu i wezwał do deeskalacji.
Jak przekazała WAFA, Abbas podczas rozmowy telefonicznej z Blinkenem podkreślił "potrzebę zatrzymania trwającej izraelskiej eskalacji" przeciwko Palestyńczykom i obwinił za nią "praktyki kolonistów", w tym okupację palestyńskich ziem i "agresję wobec miejsc świętych islamu i chrześcijaństwa, zwłaszcza meczetu al-Aksa".
Szef palestyńskich władz na Zachodnim Brzegu Jordanu miał też ostrzec, że niezdolność do wdrażania prawa międzynarodowego w stosunku do Izraela oraz "trwająca niesprawiedliwość i opresja", z którą mierzą się Palestyńczycy, "pcha sprawy w kierunku eksplozji, której konsekwencji nikt nie będzie w stanie znieść".
Według agencji Blinken miał podkreślić, że USA starają się współpracować z wszystkimi stronami, by powstrzymać eskalację. Strona amerykańska dotąd nie opublikowała komunikatu z rozmowy z Abbasem. Wcześniej Blinken rozmawiał z prezydentem Izraela Izaakiem Hercogiem i szefem MSZ Elim Cohenem. Jak podał Departament Stanu, szef amerykańskiej dyplomacji potępił sobotnie ataki Hamasu w najmocniejszych słowach i omówił "środki, by wzmocnić bezpieczeństwo Izraela".
Portal dziennika "Haarec" poinformował, że izraelski minister bezpieczeństwa Itamar Ben Gwir ogłosił w kraju stan wyjątkowy, a policji rozszerzył uprawnienia. Stan wyjątkowy obowiązuje w całym kraju poza promieniem 80 kilometrów od granicy ze Strefą Gazy, gdzie kontrolę sprawuje wojsko. Będzie on obowiązywał przez najbliższe 48 godzin.
Władze mogą podczas obowiązywania stanu wyjątkowego wprowadzić godzinę policyjną, bez uprzedzenia zakazać wstępu na określone obszary, a także nakazać obywatelom udostępnienie służbom rzeczy osobistych i sprzętu - takiego jak pojazdy i broń. Funkcjonariusze policji są uprawnieni do użycia "uzasadnionej siły" wobec cywilów, którzy nie zastosują się do ich poleceń i odmówią oddania swoich rzeczy
Srodze zemścimy się za ten czarny dzień, nigdy wcześniej nic takiego nie zdarzyło się w Izraelu - powiedział premier Izraela Benjamin Netanjahu, cytowany przez agencję Reutera.
- Izrael dosięgnie bojowników Hamasu w każdym miejscu, w którym się ukryją - powiedział Netanjahu i zaapelował do ludności Gazy o opuszczenie terytoriów, na których przebywają bojownicy. Dodał też, że bojownicy Hamasu są odpowiedzialni za to, by przetrzymywanym przez nich zakładnikom nie stała się krzywda (Hamas przetrzymuje bliżej nieokreśloną liczbę zakładników, cywilów i wojskowych - red.). Jeżeli będzie inaczej, Izrael wyrówna te krzywdy - cytuje premiera Netanjahu Reuters.
Prezydent USA Joe Biden przekazał podczas konferencji prasowej, że Stany Zjednoczone zawsze będą wspierać Izrael i ostrzegł, by żaden wróg Izraela nie wykorzystywał ataku Hamasu na ten kraj.
- Zawsze będziemy za nimi stali - powiedział Biden w Białym Domu na temat Izraela. - Zapewnimy, że otrzymają pomoc, której potrzebują ich obywatele, aby mogli nadal się bronić - dodał. - To nie jest moment, aby jakakolwiek siła wroga Izraelowi wykorzystywała te ataki - stwierdził. - Świat patrzy - dodał.
- Nigdy nie ma usprawiedliwienia dla ataków terrorystycznych - zaznaczył prezydent. Przekazał, że rozmawiał z izraelskim premierem Benjaminem Netanjahu i stwierdził, że wsparcie amerykańskiej administracji dla bezpieczeństwa Izraela "jest solidne i niezachwiane".
232 Palestyńczyków zginęło w walkach, które w sobotę rano zapoczątkowało ugrupowanie Hamas - podaje agencja Reutera, powołując się na palestyńskie władze.
Co najmniej 200 Izraelczyków zginęło w sobotę w atakach Hamasu - donosi agencja Reutera, powołując się na portal N12 News.
Rzecznik zbrojnego skrzydła Hamasu oświadczył, że bojownicy przetrzymują w niewoli "dziesiątki żołnierzy i oficerów izraelskich". Są oni przetrzymywani "w bezpiecznych miejscach i w tunelach" - głosi oświadczenie Hamasu.
Minister energetyki Izraela Israel Katz, cytowany przez agencję Reutera, zapowiedział odcięcie dostaw energii elektrycznej do Strefy Gazy.
Izraelskie samoloty zbombardowały dom szefa HamasuJehji Al-Sinwara w Khan Younis na południu Strefy Gazy - podały w sobotę media Hamasu, cytowane przez agencję Reutera. Nie ma doniesień o ofiarach.
Zbudziły nas dzisiaj rano syreny. Ja myślałam w ogóle, że to jest jakiś samochód, alarm samochodu. I w końcu zrozumieliśmy co to jest. Musieliśmy budzić dzieci i biec do schronu - mówiła na antenie TVN24 dziennikarka przebywająca w Jerozolimie Karolina van Ede-Tzenvirt po ataku Hamasu na Izrael. Z redakcją Kontakt 24 skontaktowali się rodzice Polaków przebywających w tym kraju. Komunikat w tej sprawie wydała ambasada Polski w Izraelu.
Prezydent Czech Petr Pavel określił atak ze Strefy Gazy jako "godny pogardy akt terroryzmu przeciwko Państwu Izrael i ludności cywilnej". Ocenił, że ostrzał rakietowy i przeniknięcie bojowników na terytorium Izraela "na długi czas zablokuje wszelkie wysiłki na rzecz pokojowego rozwiązania konfliktu palestyńsko-izraelskiego".
Potępienie dla działań Hamasu i poparcie dla prawa Izraela do samoobrony wyraził też minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii James Cleverly. Atak skrytykowała także dyplomacja Japonii.
Rząd premier Włoch Giorgii Meloni poinformował w komunikacie, że bacznie obserwuje "brutalny atak" na Izrael i "potępia z całą stanowczością trwający terror i przemoc wobec niewinnych cywilów" – przekazała agencja ANSA.
Co najmniej 100 osób zginęło w wyniku sobotnich ataków Hamasu na Izrael – podała agencja AP, powołując się na przedstawiciela służby ratownictwa medycznego Czerwonej Gwiazdy Dawida. Bilans może wzrosnąć, ponieważ setki rannych są w ciężkim lub krytycznym stanie.
Turecki minister spraw zagranicznych Hakan Fidan przeprowadził w sobotę rozmowy telefoniczne ze swoimi odpowiednikami z Kataru, Arabii Saudyjskiej, Egiptu, Palestyny i Iranu, aby omówić konflikt między siłami izraelskimi, a Palestyńczykami - podało źródło tureckiego resortu dyplomacji. Nie podano więcej informacji.
Wcześniej MSZ Turcji informowało, że Ankara jest w bliskim kontakcie ze wszystkimi stronami konfliktu i jest gotowa pomóc w załagodzeniu sytuacji.
W nalocie na Strefę Gazy, dokonanym w odwecie za atak Hamasu na Izrael, siły Izraela zrównały z ziemią kilka wieżowców - przekazała w sobotę po południu AFP.Agencja Associated Press podała natomiast, że zawaleniu uległ jeden wieżowiec.Reuters cytuje tymczasem lidera Hamasu Ismaila Haniyeha, który powiedział, że ataki będą kontynuowane, a działania rozszerzą się na Zachodni Brzeg Jordanu i Jerozolimę. Dodał też, że zaatakowano "serce syjonizmu".
"Stany Zjednoczone jednoznacznie potępiają ten zatrważający atak przeciwko Izraelowi przeprowadzony przez terrorystów Hamasu z Gazy i jasno wyraziłem w rozmowie z premierem Netanjahu, że jesteśmy gotowi zaoferować wszelkie stosowne środki wsparcia dla rządu i narodu Izraela" - oznajmił prezydent USA Joe Biden w oświadczeniu opublikowanym przez Biały Dom.Biden zaznaczył, że Izrael ma prawo do obrony swoich mieszkańców, a terroryzm nigdy nie ma usprawiedliwienia. Wysunął też ostrzeżenie wobec wrogów Izraela."Stany Zjednoczone ostrzegają wszelkie inne strony wrogie Izraelowi, by nie próbowały wykorzystać tej sytuacji. Wsparcie mojej administracji dla bezpieczeństwa Izraela jest twarde jak skała i niezachwiane" - oznajmił prezydent.
Powołamy tylu rezerwistów, ile będzie potrzeba, nawet setki tysięcy - powiedział w sobotę rzecznik izraelskich sił zbrojnych, cytowany przez agencję Reutera, w reakcji na atak Hamasu na Izrael. Dodał, że są potwierdzone doniesienia na temat zabitych żołnierzy i dowódców izraelskiej armii - pisze Reuters.
Uczestnicy nocnej zabawy muzycznej z okazji święta Sukkot zostali ostrzelani przez bojowników Hamasu. Dziesiątki osób uważa się za zaginione, ludzie ukrywają się - podał portal Times of Israel.
Podczas plenerowego festiwalu muzyki trance w pobliżu kibucu Re'eim, sąsiadującego ze Strefą Gazy, na którym bawiły się tysiące ludzi w wieku 20-40 lat, wybuchła panika. Nad głowami imprezowiczów latały rakiety, niektórzy świadkowie twierdzą, że słyszeli strzały oddawane w kierunku tłumu. Zgromadzeni w panice uciekali do samochodów - relacjonował portal.
Izraelskie służby ratunkowe szacują, że w wyniku ataków Hamasu zginęło około 70 osób - podała amerykańska telewizja CNN.
Liczba osób rannych, według izraelskiego resortu zdrowia, sięgnęła 985.
Po ataku rakietowym Hamasu na Izrael w niedzielę ma zebrać się Rada Bezpieczeństwa ONZ - podała agencja Reutera.
Rzecznik izraelskiej armii przekazał, że walki w pobliżu Strefy Gazy toczą się w 22 miejscach - podała agencja Reutera.
Po sobotnim ataku na Izrael doradca najwyższego przywódcy Iranu zapewnił o wsparciu Palestyńczyków "aż do momentu pełnego wyzwolenia Palestyny i Jerozolimy". Irański szef dyplomacji mówi o "nowej karcie w dziedzinie oporu przeciwko okupantowi".
Z kolei Egipt ostrzegł przed "strasznymi konsekwencjami" eskalacji, a Turcja wezwała do "powstrzymania się od impulsywnych kroków".
Za sobotnimi atakami Hamasu na Izrael stoi Rosja – ocenił niemiecki ekspert do spraw Europy Wschodniej Sergej Sumlenny. Analityk dorastał w Rosji i pracował w Ukrainie jako dyrektor Fundacji imienia Heinricha Boella.
Żaden inny sojusznik Hamasu oprócz Rosji nie ma doświadczenia w wykorzystaniu dronów zrzucających bomby przeciwko czołgom" – stwierdził Sumlenny.
Wiele linii lotniczych odwołuje rejsy do i z Izraela ze względów bezpieczeństwa. Decyzję o odwołaniu lotów podjęły m.in. PLL LOT, Lufthansa, Swiss Air, Austrian Airlines i Turkish Airlines - informuje Times of Israel.
Lufthansa powiadomiła, że w sobotę realizuje tylko jeden lot - z Tel Awiwu do Frankfurtu. Reszta rejsów została odwołana.
Niektóre linie, np. WizzAir, przekierowują loty, których port docelowy znajduje się w Izraelu. Serwis The Independent podał, że lot z Warszawy przekierowano do Larnaki na Cyprze.
Bojownicy Hamasu przetrzymują naszych żołnierzy i cywilów w Strefie Gazy w charakterze zakładników - potwierdził rzecznik izraelskiej armii, cytowany przez agencję Reutera.
W informacji nie sprecyzowano, jak doszło do tego, że żołnierze i cywile trafili do Strefy Gazy ani ilu ludzi dostało się do niewoli.
Izrael może liczyć na nasze pełne poparcie - powiedział prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden w rozmowie z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu.
Agencja Reutera cytuje też sekretarza stanu USA Antony'ego Blinkena, który powiedział, że jednoznacznie potępia "przerażające ataki" Hamasu na Izrael, a USA solidaryzują się z rządem i społeczeństwem Izraela i w pełni popierają jego prawo do samoobrony.
Również Pentagon zapewnił o chęci udzielenia Izraelowi wszelkiej pomocy. "Stany Zjednoczone postarają się zapewnić Izraelowi wszystko, czego ten potrzebuje do obrony" - powiedział cytowany przez Reutersa minister obrony USA Lloyd Austin.
"Jestem zszokowany dzisiejszymi brutalnymi atakami Hamasu na Izrael. Ataki rakietowe i przetrzymywanie cywilów jako zakładników budzą nasz najgłębszy sprzeciw. Polska stanowczo potępia wszelkie akty przemocy. Chciałbym złożyć najszczersze wyrazy współczucia i kondolencje wszystkim osobom dotkniętym atakami" - napisał prezydent Andrzej Duda na platformie X (dawniej Twitter).
Palestyńscy bojownicy pojmali izraelskich dowódców i "są gotowi na każdy scenariusz" w przypadku ewentualnych ataków ze strony Izraela - powiedział przedstawiciel polityczny Hamasu Saleh al-Aruri w rozmowie telefonicznej z arabskojęzyczną stacją Al-Dżazira.
- Ufamy, że ruch oporu wyzwoli całą ziemię palestyńską i zapanuje solidarność w Palestynie i na całym świecie w obronie Al-Aksa – dodał Al-Aruri, nawiązując do meczetu we wschodniej Jerozolimie, który kilka dni temu był szturmowany przez żydowskich osadników.
Terroryści z Hamasu przetrzymują około 50 izraelskich zakładników w kibucu Beeri na południu kraju - informuje agencja Reutera.
W okolicach toczą się walki pomiędzy bojownikami Hamasu i wojskami Izraela.
Portal dziennika "Jerusalem Post" donosi, że w mieście Ofakim dwóch terrorystów zajęło dom. Są uzbrojeni w granaty i przetrzymują mieszkańców domu w charakterze zakładników. Oddziały żołnierzy i policji otoczyły dom i negocjują z napastnikami.
Izraelskim ministrom zlecono powtarzanie w mediach, że "Izrael odpowie z wielką siłą na zbrodniczy atak Hamasu" i w operacji Żelazne Miecze "ujarzmi terroryzm z olbrzymią siłą, a nikt odpowiedzialny za atak nie uniknie zemsty izraelskiej armii" – podał portal dziennika "Israel Hajom".
Według ministra obrony Izraela Joawa Galanta operacja Żelazne Miecze "ma na celu wyeliminowanie i wyparcie terrorystów z Hamasu, Islamskiego Dżihadu i Hezbollahu, którzy oblegli Aszkelon i inne miasta na południu Izraela" przy granicy ze Strefą Gazy.
Izraelskie lotnictwo uderzyło w 17 obiektów wojskowych i cztery centra dowodzenia Hamasu w Strefie Gazy – podały w mediach społecznościowych Siły Obronne Izraela (IDF).
"W ciągu ostatnich kilku godzin dziesiątki myśliwców IDF uderzyły w 17 obiektów wojskowych i cztery centra dowodzenia operacyjnego należące do organizacji terrorystycznej Hamas w Strefie Gazy” – przekazano w komunikacie, cytowanym przez stację Sky News.
Brytyjska stacja ocenia, że uderzenia na infrastrukturę wojskową Hamasu są elementem ogłoszonej przez Izrael Operacji Żelazne Miecze w odpowiedzi na zmasowany atak Hamasu.
Ministerstwo zdrowia Autonomii Palestyńskiej poinformowało, że co najmniej 198 osób zginęło, a 1610 zostało rannych w Strefie Gazy w wyniku uderzeń izraelskiego wojska w odwecie za atak Hamasu na Izrael – podała agencja AP.
Agencja Reutera podała, że w wyniku zmasowanego ataku zginęło 100 Izraelczyków.
Rzecznik izraelskiej armii poinformował, że doszło do przeniknięcia sił palestyńskich na terytorium Izraela z morza, lądu i powietrza - przy wykorzystaniu paralotni.
Według doniesień ze Strefy Gazy przeciwko Izraelowi wystrzelono 2,5 tys. rakiet.
Unia Europejska "jednoznacznie" potępia ataki Hamasu i wyraża "solidarność z Izraelem" – oświadczył szef unijnej dyplomacji Josep Borrell.
"Z niepokojem śledzimy wieści z Izraela. Jednoznacznie potępiamy ataki Hamasu. Należy natychmiast położyć kres tej straszliwej przemocy. Terroryzm i przemoc niczego nie rozwiązują" – oznajmił Borrell na platformie X (dawniej Twitter).
Atak potępiły także rządy i resorty dyplomacji innych państw.
Palestyńskie ugrupowanie Hamas rozpoczęło "wojnę przeciwko Państwu Izrael" – oznajmił izraelski minister obrony Joaw Galant.
- Hamas popełnił dziś rano poważny błąd, rozpoczynając wojnę przeciwko Państwu Izrael (...), izraelscy żołnierze walczą z wrogiem w każdym miejscu – podkreślił Galant.
Po zmasowanym ataku rakietowym ze Strefy Gazy na Izrael minister obrony tego kraju Joaw Galant ogłosił powołanie rezerwistów, "zgodnie z potrzebami armii" - poinformował rzecznik resortu.
Izraelskie służby medyczne podały w sobotę rano, że podczas ataku rakietowego ze Strefy Gazy na Izrael zginęła kobieta, a kilkanaście osób zostało rannych.
Dowództwo wojskowe radykalnego palestyńskiego ugrupowania Hamas ogłosiło w sobotę rano rozpoczęcie nowej operacji zbrojnej przeciwko Izraelowi.
Wezwało także zbrojne grupy w Libanie, aby przyłączyły się do walki.
W sobotę nad ranem ze Strefy Gazy wystrzelono dziesiątki rakiet w kierunku Izraela.
Izraelska armia poinformowała o przedostaniu się na terytorium Izraela "nieokreślonej liczby" bojowników palestyńskich.
Autorka/Autor: momo, tas, ads, akr//mm
Źródło: PAP, Reuters, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock