Jak poinformowała w rzeczniczka prasowa Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie komisarz Edyta Chabowska, na kontrabandę natrafiono podczas kontroli autokaru wjeżdżającego do Polski z Ukrainy. Funkcjonariusze znaleźli kły morsa w bagażu jednej z pasażerek.
Komisarz Chabowska dodała, że w wykryciu nielegalnego ładunku pomogło urządzenie RTG, którym prześwietlono torby podróżnych.
- Przeprowadzona na miejscu identyfikacja wykazała, że zatrzymane przedmioty to kły morsa arktycznego o długości 52 i 45 centymetrów. Gatunek ten jest objęty ochroną na mocy Konwencji Waszyngtońskiej - podkreśliła.
Podróżna nie zgłosiła okazów do kontroli, nie miała również zezwolenia na przewóz przez granicę gatunków zagrożonych wyginięciem oraz wykonanych z nich wyrobów. Z powodu naruszenia przepisów ustawy o ochronie przyrody kły zostały zatrzymane do dalszego postępowania, które prowadzi Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu.
Ochrona zagrożonych gatunków przed nielegalnym handlem
Jak przypomniała komisarz Chabowska, celem Konwencji Waszyngtońskiej CITES jest kontrolowanie międzynarodowego handlu okazami, których liczebność wskazuje na ryzyko zagrożenia wyginięciem. Legalny przewóz takich gatunków oraz części ich ciał jest możliwy wyłącznie na podstawie odpowiednich dokumentów.
Nielegalny przewóz przez granicę Unii Europejskiej oraz wewnątrzwspólnotowy handel okazami objętymi ochroną CITES jest przestępstwem. Przepisy przewidują za ten czyn karę pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat.
Rzeczniczka rzeszowskiej Izby Administracji Skarbowej dodała, że od początku roku funkcjonariusze podkarpackiej KAS na przejściach granicznych w województwie udaremnili przemyt 30 okazów chronionych. Wśród zatrzymanych wcześniej towarów znalazły się m.in. muszle skrzydelnika olbrzymiego, fragmenty rafy koralowej oraz odzież wykonana ze skór chronionych zwierząt, w tym futro z ocelota.