Do tragicznego wypadku doszło w piątek, 14 sierpnia przed godziną 14.
Jak wynika z ustaleń śledczych, dziewczynka przyjechała z Sanoka do wujostwa w Zagórzu z rodzicami oraz rodzeństwem około południa.
"Podczas wizyty korzystała z usytuowanego w ogrodzie, wykonanego samodzielnie przez właściciela posesji placu zabaw. W jego skład wchodził skonstruowany z drewna zestaw, w postaci posadowionego na platformie domku wraz z zjeżdżalnią i schodami, do którego bezpośrednio przylegał fragment stanowiący drabinkę sprawnościową z huśtawką" - poinformowała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Krośnie Marta Kolendowska-Matejczuk.
Konstrukcja placu zabaw przygniotła dziecko
W trakcie zabawy dziewczynka upadła na trawiaste podłoże, po czym przygniotła ją konstrukcja placu zabaw. W momencie zdarzenia w pobliżu przebywała matka dziecka.
Wezwany na miejsce zespół ratownictwa medycznego podjął próbę reanimacji, jednak funkcji życiowych dziecka nie zdołano przywrócić. Lekarz stwierdził zgon siedmiolatki.
Jak podkreśliła rzeczniczka, na miejscu zdarzenia przeprowadzono oględziny pod nadzorem prokuratora, a ciało dziecka zabezpieczono do badań sekcyjnych.
Prokuratura wszczęła śledztwo
Śledztwo w tej sprawie zostało oficjalnie wszczęte w poniedziałek przez Prokuraturę Rejonową w Sanoku. Postępowanie dotyczy nieumyślnego spowodowania śmierci oraz narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
"Z uwagi na dobro śledztwa, w tym dobro pokrzywdzonych, więcej informacji nie udzielamy" – napisała w komunikacie rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Krośnie.