Obiecywał wspólną przyszłość i prosił "tylko" o kolejne przelewy

Trafił na trzy miesiące do aresztu
Powiat włodawski. Kobieta straciła ponad 100 tysięcy złotych. Zatrzymali podejrzanego o oszustwa
Źródło wideo: KMP Lublin 
Źródło zdj. gł.: KMP Białystok
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Kontaktował się z kobietami i stwarzał pozory prowadzenia dobrze prosperującej firmy. A po nawiązaniu bliskich relacji wyłudzał pieniądze. 46-latka przekazała mu 110 tysięcy złotych. Mówił jej, że potrzebuje na kupno auta, telefonu oraz nieruchomości.

Mężczyznę zatrzymano w zeszłym tygodniu na terenie Okuninki. Policję zawiadomiła 46-letnia mieszkanka Lublina.

"Z informacji przekazanych przez kobietę wynikało, że mężczyzna, posługujący się fałszywymi danymi, nawiązał z nią kontakt na początku tego roku. 40-latek przez kilka miesięcy budował zaufanie pokrzywdzonej, obiecując jej wspólną przyszłość. Najpierw zapewniał ją o budowaniu wspólnego życia, następnie zaczął proponować wspólne inwestycje" - pisze w komunikacie podinspektor Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

Mężczyzna trafił na trzy miesiące do aresztu
Mężczyzna trafił na trzy miesiące do aresztu
Źródło zdjęcia: KMP Białystok

Na kupno auta, telefonu i nieruchomości

46-latka robiła kolejne przelewy na konto podane przez mężczyznę.

Ten - pod pretekstem zakupu auta, telefonu komórkowego oraz nieruchomości gruntowej - wyłudził od niej łącznie ponad 110 tysięcy złotych.

Policja: powtarzalny schemat działania

Policja informuje, że 46-latka jest jedną z kilku pokrzywdzonych.

"Z dotychczasowych ustaleń wynika, że podejrzany stosował powtarzalny schemat działania. 40-latek nawiązywał kontakt z kobietami, posługując się fałszywymi danymi. Stwarzał pozory prowadzenia dobrze prosperującej firmy, a następnie spotykał się z kobietami i budował z nimi bliskie relacje, aby zdobyć pełne zaufanie i wzbudzić sympatię" – zaznacza podinsp. Gołębiowski.

 Mieszkaniec powiatu włodawskiego usłyszał już zarzuty i został decyzją sądu tymczasowo aresztowany na okres trzy miesięcy. Grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: