- Wszystkie osoby zostały zidentyfikowane - powiedziała podczas wtorkowego briefingu prasowego Teresa Kubas-Hul.
Dodała, że urząd jest w kontakcie ze służbami konsularnymi, jeśli chodzi o wydanie aktów zgonu.
- Naszym priorytetem jest, by ciała bliskich mogły jak najszybciej wrócić do Polski. Rozmawiamy z firmą ubezpieczeniową, która taki transport będzie mogła świadczyć - podkreślił wojewoda podkarpacki.
Wiceszef MSZ Wojciech Zajączkowski poinformował na briefingu prasowym, że Polska jest w trakcie rozmów z Węgrami na temat sprowadzenia ciał.
- Zwróciliśmy się do władz węgierskich z wnioskiem o odstąpienie od pewnych procedur, tak by ciała mogły jak najszybciej trafić do kraju - przekazał.
Przygotowania do transportu do Polski
Teresa Kubas-Hul powiedziała również, że 12, 13 pacjentów przebywających jeszcze w węgierskich szpitalach, jest przygotowywanych do transportu.
- W najbliższych dniach zapadną decyzje o transporcie tych osób. Trwają rozmowy co do sposobu transportu. Będzie to transport lotniczy samolotem rządowym lub karetką lotniczego pogotowia ratunkowego - zaznaczyła.
Czytaj więcej: 11 kontroli, dwie kary. Eksperci o przypadkach łamania procedur
Odniosła się także do kwestii bagaży, które wczoraj trafiły do kraju.
- Bagaże zostały zabezpieczone przez policję. Samorządowcy otrzymali dziś kontakt do funkcjonariusza policji, z którym będą mogli się kontaktować bliscy poszkodowanych - dodała Teresa Kubas-Hul.
Wypadek autokaru z pielgrzymami na Węgrzech
Do wypadku doszło w niedzielę około godziny 1 na węgierskiej autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części kraju. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski - 57 pasażerów oraz dwóch kierowców wracających z pielgrzymki w Bośni i Hercegowinie.
12 osób zginęło, 10 trafiło w bardzo ciężkim stanie do szpitali na Węgrzech. Wszystkie ofiary śmiertelne to mieszkańcy województwa podkarpackiego. Pozostałych 37 pasażerów odniosło lekkie obrażenia. Większość podróżnych pochodziła z Podkarpacia, dwie osoby z województwa małopolskiego.
W poniedziałek wieczorem na lotnisku w Jasionce wylądował samolot z pierwszą grupą Polaków poszkodowanych w wypadku autokaru na Węgrzech. Do kraju wróciło 21 poszkodowanych. Pięć osób trafiło do szpitali w celu hospitalizacji, a 16 wróciło do domów.
Sąd w Miszkolcu na Węgrzech zdecydował we wtorek o aresztowaniu polskiego kierowcy na 30 dni.