Amerykański raper Ye [znany wcześniej jako Kanye West, w 2021 roku zmienił sądownie imię i nazwisko na Ye - red.] nadal pozostaje nieproszonym gościem w części państw europejskich po latach antysemickich i neonazistowskich gestów i wypowiedzi.
W styczniu bieżącego roku Ye wykupił stronę w papierowym wydaniu "Wall Street Journal" i opublikował przeprosiny za swoje czyny i słowa. W kolejnych miesiącach próbował zorganizować koncerty w Wielkiej Brytanii, Francji, Polsce, Czechach i we Włoszech, ale bezskutecznie.
Do Wielkiej Brytanii nie został wpuszczony, a przedstawiciele polskiego rządu - w tym ministra kultury Marta Cienkowska - zapowiadali użycie podobnych środków, gdyby koncert miał dojść do skutku.
Dwa wyprzedane koncerty Kanye Westa (Ye) w Petersburgu
We wtorek portal BBC poinformował, że Ye w październiku zamierza wystąpić w Rosji. Dwa jego koncerty mają odbyć się na Gazprom Arena w Petersburgu, która może pomieścić 70-tysięczną widownię. Portal BBC podał, że bilety wyprzedały się w ciągu kilku godzin. Najtańsze kosztowały 9 tysięcy rubli (394,7 zł) a najdroższe - 160 tysięcy rubli (7017 zł).
Jeżeli zapowiadane koncerty dojdą do skutku, Ye będzie pierwszym zachodnim gwiazdorem o takiej rozpoznawalności, który wystąpi w Rosji od czasu wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie w 2022 roku.
Brytyjski portal przypomniał, że Ye już wcześniej planował zagrać w Rosji. Ostatni raz raper był tam w 2024 roku z okazji 40. urodzin projektanta mody Goshy Rybchinskiyego, z którym Ye w przeszłości współpracował.
Po pełnowymiarowej inwazji Rosji na Ukrainę większość zachodnich sław muzycznych nie bierze pod uwagę powrotu do Rosji. "Tylko garstka artystów wystąpiła w tym kraju. W większości byli to twórcy klasy B, jak na przykład Tyga, DaBaby, Akon czy protrumpowski raper Lil Pump. W zeszłym roku w Petersburgu i w Moskwie wystąpił Jason Derulo, który zapowiedział fanom powrót w ramach tegorocznej światowej trasy koncertowej" - zauważa BBC.