Znów koce na skoczni. Zziębnięte walczyły o medale

Znów koce na skoczni. Zziębnięte walczyły o medale
W poniedziałek u pań, w sobotę u panów - wiatr znów szalał
Źródło: PAP/EPA
Wiatr znowu utrudniał rywalizację na skoczni w Pjongczangu. Tym razem problemy miały kobiety. Na szczęście udało się dokończyć rywalizację. Najlepsza okazała się Norweżka Maren Lundby.

Rywalizacja kobiet w tej dyscyplinie podczas igrzysk odbywała się dopiero po raz drugi w historii. Konkurs pań, podobnie jak dwa dni wcześniej mężczyzn, był rozgrywany w dość trudnych warunkach. Zawodniczki rywalizowały przy padającym śniegu i zmiennym wietrze. Potrzebne były koce, którymi okrywały się tuż przed pojawieniem się na belce.

Powtórka z Pucharu Świata

Najlepiej poradziła sobie Lundby. 23-letnia Norweżka w pierwszej serii uzyskała 105,5 m, a w drugiej, mimo obniżenia belki, aż 110 m. Łącznie uzyskała 264,6 pkt.

Drugą w klasyfikacji Niemkę Katharinę Althaus (106,5 i 106 m) wyprzedziła o 12,0 pkt., a trzecią Japonkę Sarę Takanashi (dwa razy po 103,5 m) - aż o 20,8 pkt.

Warto podkreślić, że taka sama kolejność jak w konkursie olimpijskim jest obecnie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Na podium w Pjongczangu nie znalazła się żadna medalistka igrzysk w Soczi. Mistrzyni olimpijska z 2014 roku Niemka Carina Vogt zajęła w poniedziałek piąte miejsce, a srebrna medalistka sprzed czterech lat Austriaczka Daniela Iraschko-Stolz tym razem była szósta. Najlepsza w poniedziałek Norweżka Lundby uplasowała się w 2014 roku na ósmej pozycji.

Autor: lukl / Źródło: sport.tvn24.pl

Czytaj także: