Czwartek, 9 kwietnia
- Przykro mi, że rozstanie odbyło w takich warunkach, ale nie z mojej winy – mówi o swoim odejściu z PiS były europoseł PiS Marcin Libicki. - Nagle rożne grupy zechciały się pożywić spadkiem po potencjalnym nieboszczyku. To typowy partyjny mechanizm – uważa polityk.