Premium

Nie trzeba stanu wyjątkowego, by ograniczyć dostęp do informacji

Zdjęcie: Artur Reszko/PAP

W wąskim, trzykilometrowym pasie wzdłuż polsko-białoruskiej granicy władza po raz pierwszy w historii III RP wprowadziła stan wyjątkowy. Tym samym zakazała tam wstępu mediom. Ale do ograniczania dziennikarzom wolności słowa, a obywatelom dostępu do informacji, wcale nie potrzeba ustawodawstwa stanu wyjątkowego.

Od 2 września 2021 roku, zgodnie z ogłoszonym na terenie 183 miejscowości stanem wyjątkowym i rozporządzeniem rządu w sprawie ograniczeń wolności i praw w związku z wprowadzeniem stanu wyjątkowego, na tym terenie obowiązuje "zakaz utrwalania, nagrywania i fotografowania obiektów i obszarów obejmujących infrastrukturę graniczną" oraz "ograniczenie dostępu do informacji publicznej dotyczącej czynności prowadzonych na obszarze objętym stanem wyjątkowym".

Czytaj bez ograniczeń

premium

Uzyskaj dostęp do tego artykułu i innych treści specjalnych. Za darmo