Atak na granicy w pobliżu Kuźnicy. "Trwał ponad dwie godziny. Najbardziej agresywni byli zamaskowani"

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl, PAP
Żaryn: pierwsza fala ataków na granicę zatrzymana
Żaryn: pierwsza fala ataków na granicę zatrzymanaTwitter/StZaryn
wideo 2/20
Żaryn: pierwsza fala ataków na granicę zatrzymanaTwitter/StZaryn

Migranci atakujący we wtorek polskie służby na przejściu granicznym w Kuźnicy zostali spacyfikowani - przekazał przed godziną 13 rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Ciarka. Rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa mówił, że działania służb trwały ponad dwie godziny. Relacjonował, że "z nieba leciał naprawdę grad kamieni". Dodał, że "najbardziej agresywni" napastnicy byli zamaskowani. Służby przekazały, że siedmioro policjantów, funkcjonariuszka Straży Granicznej oraz jeden żołnierz zostali poszkodowani. Relacjonując wydarzenia na granicy, media mogą korzystać niemal wyłącznie z oficjalnych rządowych nagrań i informacji. 

Rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Ciarka poinformował przed godziną 13, że migranci atakujący polskie służby na przejściu granicznym w Kuźnicy zostali spacyfikowani. Dodał, że atakujący byli wyposażeni przez służby białoruskie w granaty hukowe i z gazem, rzucali w kierunku polskiej policji kamieniami, a cała akcja była sterowana przez służby białoruskie z użyciem drona. - Służby białoruskie nie reagują na działania migrantów - dodał Ciarka.

Jak relacjonował wcześniej rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa, policja używała armatek wodnych między innymi wobec agresywnych osób na platformie przejścia po stronie białoruskiej.

"Nasi żołnierze i funkcjonariusze wykonali zadanie perfekcyjnie. Pierwsza fala ataków na granicę zatrzymana. Dziękujemy za służbę i skuteczne działania" - napisał na Twitterze rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

"Dziękuję żołnierzom za powstrzymanie dzisiejszego szturmu. Dzięki Wam Polska wciąż jest bezpieczna" - napisał na Twitterze szef MON Mariusz Błaszczak. Przekazał, że "wszyscy żołnierze służący obecnie na granicy otrzymają specjalne nagrody finansowe". 

Rzecznik podlaskiej policji: z nieba leciał grad kamieni

Rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa relacjonował, że atak zaczął się po prawej stronie przejścia granicznego (patrząc z polskiej strony granicy). Tam policjanci zostali zaatakowani kamieniami i granatami hukowymi.

Powołując się na przekazy w mediach, pochodzące z białoruskiej strony granicy, zwracał uwagę, że niektóre osoby do miotania granatów czy kamieni używały pewnego rodzaju proc, by zwiększyć zasięg; ręcznie nie były bowiem w stanie dorzucić niebezpiecznych przedmiotów na stronę polską.

- Uchodźcy raczej granatów ze sobą nie przywieźli. Poza tym ci najbardziej agresywni byli zamaskowani, byli w kominiarkach, kapturach, w miarę jednolicie byli ubrani, oczywiście w stroje cywilne - mówił rzecznik. Dodał, że potem agresywne zachowania przeniosły się na platformę drogowego przejścia granicznego.

Krupa przypomniał, że gdy w poniedziałek przeszło tam z pobliskiego koczowiska co najmniej kilkaset osób, w pierwszej linii, przed zasiekami, znalazły się kobiety z dziećmi. - One bardzo szybko zostały wycofane stamtąd i tam dziś pojawił się ten agresywny tłum. Z nieba leciał naprawdę grad kamieni - relacjonował.

Policja: agresywne ataki inspirowane przez stronę białoruską są cały czas odpierane
Policja: agresywne ataki inspirowane przez stronę białoruską są cały czas odpieraneTwitter/PolskaPolicja

Dodał, że obecnie w tym miejscu jest już spokojnie. - Jest cisza, z nieba nie lecą kamienie, my użyliśmy armatek wodnych. W pewnym momencie napastnicy zaprzestali ataków (...), leciały, leciały kamienie, a potem był stop - mówił. Ocenił, że atak trwał w sumie ponad dwie godziny. - Widzieliśmy, że tym agresorom cały czas donoszono w workach kamienie, więc to ktoś zorganizował, worki z kamieniami były przygotowane - dodał. Przyznał, że część osób nie miała zasłoniętych twarzy i było widać kim są, ale najbardziej aktywne i agresywne były osoby zamaskowane. - To było od początku do końca przygotowane - mówił.

Zaznaczył, że cały czas linia granicy jest zabezpieczana przez służby, są tam wciąż armatki wodne, policja obserwuje też teren ze śmigłowca. - Jesteśmy wciąż przygotowani, czekamy, jak sytuacja będzie się rozwijała - dodał rzecznik podlaskiej policji.

Straż Graniczna: cudzoziemcy wracają na teren koczowiska

Straż Graniczna poinformowała po godzinie 14 na Twitterze, że "cudzoziemcy wracają z przejścia granicznego w Bruzgach na teren wcześniejszego koczowiska znajdującego się kilkaset metrów dalej przy linii granicy". "Wszystko odbywa się pod nadzorem białoruskich służb" - dodała.

Wieczorem rzeczniczka SG podporucznik Anna Michalska poinformowała, że obecnie jest "względny spokój". - Osoby są w koczowisku, gdzie siedzą i palą ogniska. Zakładamy, że jest tam około dwóch tysięcy osób - podała.

Funkcjonariusze poszkodowani na granicy

W wyniku wtorkowych starć na przejściu granicznym zostali ranni funkcjonariusze polskich służb. Jak przekazano, poszkodowanych jest siedmioro policjantów, dwoje funkcjonariuszy SG i żołnierz.

Dodała, że migranci "prawdopodobnie dostali to od służb białoruskich". - Służby białoruskie przyglądają się temu zdarzeniu, nie reagują w żaden sposób, ale jak też informowaliśmy, w nocy aktywnie już, nie próbując się ukrywać, tną zaporę, barierę. Pomagają w nielegalnym przekroczeniu granicy - mówiła Michalska.

Rzeczniczka Straży Granicznej o sytuacji w okolicy przejścia granicznego w Kuźnicy
Rzeczniczka Straży Granicznej sytuacji w okolicy przejścia granicznego w KuźnicyTVN24

"Migranci zaatakowali naszych żołnierzy i funkcjonariuszy kamieniami"

Wcześniej między innymi Ministerstwo Obrony Narodowej opublikowało na Twitterze nagranie z Kuźnicy. Widać na nim, jak grupa osób po białoruskiej stronie granicy rzuca kamieniami i czymś, co przypomina granaty dymne w stronę polskich funkcjonariuszy. W tle słychać krzyki.

"Migranci zaatakowali naszych żołnierzy i funkcjonariuszy kamieniami oraz próbują zniszczyć ogrodzenie i dostać się na teren Polski. Nasze służby użyły gazu łzawiącego, żeby stłumić agresję migrantów" - napisało MON.

Straż Graniczna napisała na Twitterze, że "cudzoziemcy rzucają w stronę polskich służb kamieniami oraz przedmiotami, z których wydobywa się dym". "Słychać huk, przez zaporę z drutu kolczastego agresywni cudzoziemcy przerzucili kłodę drewna" - dodano. Jak podała Straż Graniczna, chodzi o okolice miejscowości Bruzgi, która znajduje się po stronie białoruskiej na wysokości Kuźnicy.

Wcześniej SG podała, że "wobec agresywnych cudzoziemców użyto armatek wodnych".

MSWiA opublikowało nagranie z policyjnego śmigłowca.

Resort spraw wewnętrznych i administracji opublikował także nagranie, na którym widać, jak "znajdujący się po stronie białoruskiej migranci próbują niszczyć zabezpieczenia graniczne".

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik opublikował na Twitterze nagranie, na którym widać, jak polscy funkcjonariusze używają armatek wodnych wobec migrantów znajdujących się po stronie białoruskiej. Słychać także komunikaty w języku angielskim, puszczane z głośników.

"Kolejny obraz pokazujący dzisiejsze ataki na polską granicę, polskich żołnierzy i funkcjonariuszy" - napisał na Twitterze rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. Opublikował także nagrania.

Niespokojnie na granicy z Białorusią

Wcześniej resort obrony opublikował również informację o tym, że "białoruskie służby pod osłoną nocy niszczą ogrodzenie, by umożliwić migrantom nielegalne przekroczenie granicy".

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn podał we wtorek na Twitterze, że "taktyka białoruska obliczona jest na ciągłą destabilizację sytuacji na naszej granicy, szukanie nowych miejsc wywołania punktowego kryzysu i nieustanne próby masowego przedarcia się na teren RP". Dodał, że "długotrwałej grze nerwów z Polakami służy także założone wczoraj nowe obozowisko na przejściu granicznym Bruzgi". "Sytuacja pozostaje trudna" - ocenił Żaryn.

Od początku roku Straż Graniczna zanotowała ponad 33 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, z czego 5,3 tys. w listopadzie, blisko 17,3 tys. w październiku, prawie 7,7 tys. we wrześniu i ponad 3,5 tys. w sierpniu.

Stan wyjątkowy na Podlasiu

Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią w 183 miejscowościach województw podlaskiego i lubelskiego obowiązuje stan wyjątkowy. Został on wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów. Sejm zgodził się na przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni.

Do strefy objętej stanem wyjątkowym nie mają dostępu dziennikarze. Relacjonując wydarzenia na granicy, media mogą korzystać niemal wyłącznie z oficjalnych rządowych nagrań i informacji. 

Do połowy przyszłego roku na odcinku granicy z Białorusią ma stanąć stalowy płot zwieńczony drutem kolczastym i wzbogacony o urządzenia elektroniczne. Zapora o długości 180 km i 5,5 m wysokości powstanie na terenie Podlasia. Wzdłuż granicy zamontowane będą czujniki ruchu oraz kamery dzienne i nocne. Na terenie Lubelszczyzny naturalną zaporą jest rzeka Bug.

Autorka/Autor:momo,js//now, mtom

Źródło: tvn24.pl, PAP

Źródło zdjęcia głównego:  twitter.com/MSWiA_GOV_PL

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości
Strażacy na Lotnisku Chopina nie dojechali na czas. Ujawniamy wyniki kontroli

Strażacy na Lotnisku Chopina nie dojechali na czas. Ujawniamy wyniki kontroli

Źródło:
tvn24.pl
Premium

20-latek był poszukiwany na podstawie aż 30 różnych dokumentów wydanych przez sąd i prokuraturę. W mieszkaniu, które zajmował były znaczne ilości narkotyków. Najbliższe osiem lat spędzi w więzieniu, a grozi mu kolejnych 10.

Ma 20 lat, był poszukiwany sześcioma listami gończymi

Ma 20 lat, był poszukiwany sześcioma listami gończymi

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Wakacyjne plany ma już 63 procent Polaków. Ważnym czynnikiem wpływającym na wybór miejsca i typu wakacji są dzieci. Badania pokazują, że rodziny z dziećmi częściej wybierają letnie pobyty nad morzem i z większym wyprzedzeniem planują wakacje i noclegi. Co ważne - w tym roku - ceny usług powinny być podobne jak rok temu. Pojawił się także nowy trend - łączenie wakacji z pracą zdalną. Piotr Sztefek.

Nowy wakacyjny trend Polaków

Nowy wakacyjny trend Polaków

Źródło:
TVN24

IMGW wydał ostrzeżenia pierwszego stopnia przed burzami. Zjawiskom towarzyszyć będą obfite opady deszczu i silny wiatr. W weekend aura się nie uspokoi i w części kraju może zagrzmieć.

Tu będzie niebezpiecznie. IMGW wydał ostrzeżenia

Tu będzie niebezpiecznie. IMGW wydał ostrzeżenia

Źródło:
tvnmeteo.pl

Resorty finansów i dyplomacji Stanów Zjednoczonych ogłosiły szeroki pakiet dodatkowych sankcji, które mają uderzyć w gospodarkę wojenną Rosji i odciąć ją od dostaw kluczowych materiałów i usług między innymi z Chin. Rosjanie zostaną odcięci też od amerykańskich usług IT.

Mocne uderzenie USA w rosyjską machinę wojenną. Lista sankcji

Mocne uderzenie USA w rosyjską machinę wojenną. Lista sankcji

Źródło:
PAP

841 dni temu rozpoczęła się inwazja Rosji na Ukrainę. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas niezapowiadanej wcześniej wizyty w Dżeddzie w Arabii Saudyjskiej spotkał się z przywódcą tego państwa Mohammedem bin Salmanem. Rozmowy dotyczyły odbywającego się w weekend w Szwajcarii szczytu pokojowego. Saudowie nadal nie potwierdzili tam swojej obecności. Oto, co wydarzyło się w Ukrainie i wokół niej w ciągu ostatniej doby.

Co się wydarzyło w Ukrainie w ostatnich godzinach

Co się wydarzyło w Ukrainie w ostatnich godzinach

Źródło:
PAP

W Atlancie 39-letni mężczyzna porwał autobus z 17 pasażerami, jednego z nich śmiertelnie postrzelił. Zanim policjantom udało się zatrzymać pojazd, zdołał przejechać przez dwa hrabstwa. Porywaczowi postawiono 31 zarzutów.

Przyłożył kierowcy autobusu pistolet do głowy, powiedział: nie zatrzymuj się

Przyłożył kierowcy autobusu pistolet do głowy, powiedział: nie zatrzymuj się

Źródło:
CNN

Od dziś obowiązuje rozciągająca się na 60 kilometrów strefa buforowa przy granicy z Białorusią. W RPA odnotowano pierwszy przypadek śmiertelny małpiej ospy. Według nieoficjalnych informacji Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska ambasadora RP w USA i z dyplomacji. Oto sześć rzeczy, które warto wiedzieć w czwartek 13 czerwca.

Sześć rzeczy, które warto dziś wiedzieć

Sześć rzeczy, które warto dziś wiedzieć

Źródło:
PAP, TVN24, Eurosport

Jeśli stanowisko szefowej Komisji Europejskiej zachowa Ursula von der Leyen, a szefową Parlamentu Europejskiego pozostanie Roberta Metsola, liberałowie otrzymają stanowisko szefa dyplomacji, a socjaldemokraci - szefa Rady Europejskiej. Estońska premierka Kaja Kallas na czele unijnej dyplomacji pozwoliłaby zachować geograficzną równowagę.

Klaruje się układanka na szczytach unijnych władz. Cztery nazwiska

Klaruje się układanka na szczytach unijnych władz. Cztery nazwiska

Źródło:
PAP

Około stu osób zostało ewakuowanych w środę wieczorem z terenu lotniska w Modlinie. Powodem był pozostawiony bagaż. Na miejscu działały służby.

Ewakuacja lotniska w Modlinie. Powodem był pozostawiony bagaż

Ewakuacja lotniska w Modlinie. Powodem był pozostawiony bagaż

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Pierwsza ofiara śmiertelna małpiej ospy została odnotowana w Republice Południowej Afryki. Jak przekazał minister zdrowia RPA, w kraju potwierdzono pięć przypadków zarażenia ludzi tym wirusem. To niejedyny kraj, który zmaga się z tą niebezpieczną chorobą.

Wirus małpiej ospy zabija w kolejnym kraju

Wirus małpiej ospy zabija w kolejnym kraju

Źródło:
PAP, Sowetan Live

W gigantycznym więzieniu dla kobiet i dzieci w północnej Syrii bez procesu i wyroku przetrzymywane są przez lata żony wojowników tak zwanego Państwa Islamskiego razem z dziećmi. Zamknięte, odizolowane w trudnych warunkach, tylko się radykalizują. Dlatego ich synowie, kiedy skończą 12 lat, są im odbierani i zamykani w innym ośrodku - takim, który ma ich integrować ze społeczeństwem.

W Syrii jest więzienie dla żon i dzieci wojowników ISIS. Chłopcy są przenoszeni, jak skończą 12 lat

W Syrii jest więzienie dla żon i dzieci wojowników ISIS. Chłopcy są przenoszeni, jak skończą 12 lat

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Auchan wycofuje partię produktu ze względu na zagrożenie pojawienia się bakterii Listeria - podała sieć w komunikacie. Dodała, że chodzi o produkt Pecenica polędwica 90g.

Auchan wycofuje partię produktu. Apel o niespożywanie

Auchan wycofuje partię produktu. Apel o niespożywanie

Źródło:
tvn24.pl

27-latkowi prawdopodobnie znudziła się praca w lombardzie, bo postanowił odejść i to natychmiast. Wcześniej jednak wypłacił sobie pensję i to - według zgłoszenia jego szefa i ustaleń policji - z sowitą premią. Teraz grozi mu pięć lat więzienia.

Postanowił natychmiast odejść z pracy, wypłacił sobie pensję i zniknął

Postanowił natychmiast odejść z pracy, wypłacił sobie pensję i zniknął

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W czerwcu rozpoczęła się rekrutacja na studia na wielu polskich uczelniach. Choć w poprzednich latach były takie kierunki, na które zgłaszało się nawet 30 osób na jedno miejsce, to otwierano też kierunki, na które było niewielu chętnych. Jakie studia cieszą się najmniejszą popularnością?

Pół kandydata na jedno miejsce. Na tych kierunkach mało kto chce studiować

Pół kandydata na jedno miejsce. Na tych kierunkach mało kto chce studiować

Źródło:
tvn24.pl, rekrutacja.uw.edu.pl, rekrutacja.uj.edu.pl

Jacek Siewiera, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24, że głównymi założeniami prezydenckiego projektu dotyczącego sił zbrojnych są wprowadzenie systemu kierowania obroną państwa, wprowadzenie stałych planów obrony oraz reforma systemu kierowania i dowodzenia. Odniósł się też do tego, że prezentował ten projekt w Sejmie niemal przy pustej sali. - To zdumiewające i porażające - ocenił.

Niemal pusta sala sejmowa podczas wystąpienia szefa BBN. Siewiera: zdumiewające i porażające

Niemal pusta sala sejmowa podczas wystąpienia szefa BBN. Siewiera: zdumiewające i porażające

Źródło:
TVN24, PAP

Według nieoficjalnych informacji Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska ambasadora RP w USA i z dyplomacji - dowiedział się korespondent "Faktów" TVN w USA Marcin Wrona.

"Fakty" TVN nieoficjalnie: Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska

"Fakty" TVN nieoficjalnie: Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska

Źródło:
tvn24.pl

Przed parlamentem Armenii, gdzie przemawiał premier Nikol Paszynian, doszło do starć policji z protestującymi - podały media. Tłum próbował przedrzeć się przez kordon policyjny i wtargnąć do budynku parlamentu. Przewodził mu biskup Bagrat Gałcanian. Jest wielu rannych i zatrzymanych.

Biskup wezwał, protestujący ruszyli na parlament

Biskup wezwał, protestujący ruszyli na parlament

Źródło:
PAP, Panorama, Interfax

Trzech nastolatków pobiło na śmierć 28-letniego Marcina, piłkarza i pracownika Służby Więziennej. Do tragedii doszło podczas plenerowej imprezy z okazji 120-lecia Sosnowca. - Urazy nie wyglądały na uderzenie z pięści. Obok leżała butelka. Wydaje mi się, że pod nim leżało roztłuczone szkło. Kiedy czekaliśmy na przyjazd karetki, gdzieś w tłumie usłyszałem krzyki: "uciekajcie stąd, bo chłopak chyba zmarł" - relacjonował świadek.

Trzech chłopców skatowało piłkarza na urodzinach miasta. 28-letni Marcin zmarł w szpitalu

Trzech chłopców skatowało piłkarza na urodzinach miasta. 28-letni Marcin zmarł w szpitalu

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl

Ukraiński lekarz Andrij K. jest podejrzany o dokonanie zabójstwa 86-latka poprzez odłączenie go od urządzeń podtrzymujących życie. Prokurator Krajowy wydał w środę polecenie uchylenia tymczasowego aresztu wobec medyka. W maju do ministra sprawiedliwości trafił list otwarty w obronie lekarza podpisany przez dwa tysiące lekarzy, pielęgniarek i naukowców. Komisja medyków, którą powołał szpital, ustaliła, że lekarz nie jest winny.

Ukraiński lekarz podejrzany o zabójstwo pacjenta. Ważna decyzja Prokuratora Krajowego

Ukraiński lekarz podejrzany o zabójstwo pacjenta. Ważna decyzja Prokuratora Krajowego

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Policja dysponuje nagraniem z kamer monitoringu, na którym widać moment ataku na piosenkarkę Viki Gabor oraz jej ojca. Artur Węgrzynowicz z tvnwarszawa.pl dowiedział się, co nagrały kamery. - Ciosy zostały zadane, kiedy ojciec artystki wrócił już do auta. Napastnik potem użył gazu, który trafił też w piosenkarkę - przekazuje nasz reporter. Zatrzymany w tej sprawie mężczyzna nie usłyszał jeszcze zarzutów.

Atak na Viki Gabor i jej ojca. Zdarzenie nagrały kamery monitoringu

Atak na Viki Gabor i jej ojca. Zdarzenie nagrały kamery monitoringu

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Piotr Jacoń, dziennikarz TVN24, został Ambasadorem Różnorodności. To wyróżnienie przyznawane przez miesięcznik "My Company Polska" organizacjom, firmom i osobom, które promują różnorodność i równość. Jacoń został wyróżniony za "dziennikarstwo przełamujące tabu i otwierające oczy na potrzeby drugiego człowieka".

Nagroda, ale też "wyzwanie i zadanie". Dziennikarz TVN24 Piotr Jacoń ambasadorem różnorodności

Nagroda, ale też "wyzwanie i zadanie". Dziennikarz TVN24 Piotr Jacoń ambasadorem różnorodności

Źródło:
TVN24, My Company Polska

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24
Były dyrektor Funduszu Sprawiedliwości z pracą w banku kierowanym przez brata księdza. "Mafijny układ zamknięty"

Były dyrektor Funduszu Sprawiedliwości z pracą w banku kierowanym przez brata księdza. "Mafijny układ zamknięty"

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Platforma streamingowa Max zadebiutowała w Polsce. W jednym miejscu każdy może znaleźć coś dla siebie. - Absolutne hity filmowe, spektakularne seriale oraz bibliotekę kochanych i ikonicznych seriali HBO - mówił w TVN24 szef streamingu Warner Bros. Discovery w Polsce Maciej Gozdowski. 

Max już w Polsce. Debiut platformy

Max już w Polsce. Debiut platformy

Źródło:
tvn24.pl

Najnowszy dokument Martyny Wojciechowskiej, jest już dostępny na platformie Max. "Hope" przenosi widzów do jednego z najbiedniejszych i najsilniej dotkniętych głodem państw na świecie, gdzie dzieci padają ofiarami przerażającego procederu.  

Dzieci oskarżane o czary. "Hope", nowy dokument Martyny Wojciechowskiej, już dostępny w Max 

Dzieci oskarżane o czary. "Hope", nowy dokument Martyny Wojciechowskiej, już dostępny w Max 

Źródło:
tvn24.pl

Platforma Max jest już w Polsce, oferując swoim widzom dziesiątki tysięcy godzin treści na żądanie. Na wybór nie mogą narzekać fani filmów romantycznych - na Max są zarówno największe filmowe klasyki o miłości, jak też najlepsze produkcje ostatnich lat. Oto lista 10 najpopularniejszych romansów dostępnych na Max.  

10 najpopularniejszych filmów romantycznych na Max  

10 najpopularniejszych filmów romantycznych na Max  

Źródło:
Rotten Tomatoes, tvn24.pl

Resort kultury Grecji poinformował we wtorek, że podczas budowy lotniska na Krecie odkryto wyjątkowe znalezisko z czasów kultury minojskiej. Ministerstwo podkreśliło, że obiekt o powierzchni około 1800 metrów kwadratowych musi zostać dokładnie zbadany, by określić jego znaczenie.

Niezwykłe odkrycie w Grecji. Rząd zwołał posiedzenie

Niezwykłe odkrycie w Grecji. Rząd zwołał posiedzenie

Źródło:
PAP

Omenaa Mensah i Rafał Brzoska w zorganizowanej akcji charytatywnej Top Charity 2024 zebrali łącznie 45 mln 917 tys. zł. Najwyżej wylicytowanym dziełem była rzeźba Torso alato, 1985 Igora Mitoraja, za którą nabywcy zapłacili 6,8 miliona złotych. Z kolei "Tydzień Metamorfozy z Ewą Chodakowską" w Mövenpick Resort Kuredhivaru Maldives uzyskał kwotę 5,1 miliona złotych.

Rekord na Wielkiej Aukcji Charytatywnej Top Charity 2024

Rekord na Wielkiej Aukcji Charytatywnej Top Charity 2024

Źródło:
tvn24.pl

Marek Balawejder i Artur Osuchowski zostali powołani do zarządu Orlenu - podała w środę spółka. Balawejder od 1 sierpnia 2024 roku będzie członkiem zarządu do spraw Handlu Hurtowego i Logistyki, zaś Artur Osuchowski od 13 czerwca 2024 roku członkiem zarządu do spraw Energetyki i Transformacji Energetycznej.

Nowi członkowie zarządu Orlenu. Kim są?

Nowi członkowie zarządu Orlenu. Kim są?

Źródło:
PAP