W środę odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Podczas trwającej sześć godzin Rady poruszono tematy programu SAFE, Rady Pokoju i wyjaśnienia kwestii "wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych" marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Prezydent podnosił kwestię kontaktów Czarzastego ze Swietłaną Czestnych.
Czarzasty: prezydent dostał odpowiedź
- Rację ma pan prezydent, że jest zainteresowany moimi kontaktami - powiedział w "Kropce nad i" w TVN24 marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. - Dlatego pan prezydent zapytał się koordynatora służb specjalnych pana ministra Tomasza Siemoniaka, a pan minister Tomasz Siemoniak odpowiedział dwa razy w tej sprawie.
- Zadał pan prezydent pytanie, jak jest z tymi kontaktami, czy te kontakty zagrażają komukolwiek, a szczególnie mnie, żeby była jasność, bo jestem marszałkiem Sejmu, czy nie i dostał odpowiedź - opisał Czarzasty.
Jak ocenił marszałek Sejmu, "pan prezydent spodziewa się, że dostanie odpowiedź taką, jak w amerykańskim sądzie - winny".
"Tyle o niej wiem"
Czarzasty tłumaczył też, jaki charakter mają jego kontakty ze Swietłaną Czestnych. Jak powiedział, Czestnych jest autorką w wydawnictwie, w które właścicielsko zaangażowany jest Czarzasty. - Nigdy tej znajomości nie chowałem, bo na okładkach książek jest napisane, kto jest autorem - powiedział.
Przypomniał też, że Czestnych od 2020 roku jest jednym ze współwłaścicieli działki, na której stoi hotel. Jego właścicielem jest też między innymi wydawnictwo.
- (Czestnych) jest obywatelką polską oraz rosyjską, ma męża Polaka i tyle o niej wiem - wyjaśnił marszałek Sejmu.
- Czy pan wie, że (Czestnych) pracuje w domu aukcyjnym w Petersburgu i że ten dom aukcyjny zajmuje się nie tylko handlem dziełami sztuki, ale też handlem nieruchomościami, różnymi innymi rzeczami Federacji Rosyjskiej i prawdopodobnie FSB? - pytała Czarzastego Olejnik.
- O tym się dowiedziałem dwa czy trzy tygodnie temu z prasy - odpowiedział marszałek Sejmu. - Ja nie będę sprawdzał, bo od tego są polskie służby - dodał.
- Jeżeliby była sytuacja taka, że ta pani byłaby jakimkolwiek zagrożeniem, to oczywiście mam prawo się zapytać, dlaczego jeżeli była transakcja w 2020 roku, a szefem służb był wtedy pan (Mariusz) Kamiński, pan Kamiński nie zablokował tej transakcji - zwrócił uwagę Czarzasty.
- Ważne jest to, że zwróciłem się miesiąc temu albo półtora miesiąca temu do ministra koordynatora służb specjalnych, pana ministra Siemoniaka i zadałem, bo mam prawo jako marszałek Sejmu zadać takie pytanie: proszę sprawdzić wszystkie kontakty pani Czestnych. Proszę sprawdzić wszystkie zagrożenia potencjalnie dla marszałka - mówił Czarzasty. - Jeżeli jest jakiekolwiek zagrożenie, to po pierwsze proszę mnie chronić, po drugie proszę mnie poinformować - dodał.
- Zostało to sprawdzone. Pan minister Siemoniak wyszedł w Sejmie, wyszedł na RBN-ie. Co tu więcej można zrobić? - pytał marszałek Sejmu.
"Prezydentowi chodzi o to, żeby przykryć swoje sprawy"
Monika Olejnik zapytała Czarzastego, o co wobec tego chodzi prezydentowi. - Panu prezydentowi moim zdaniem chodzi o to, żeby przykryć swoje sprawy, a tych spraw jest sporo - odparł.
- Prezydent kłamie w niektórych sprawach i moim zdaniem boi się tej prawdy - ocenił Czarzasty. - Mówi na przykład, że on zawsze był sprawdzany i tam to wszystko zawsze dobrze wypadało - dodał i przypomniał, że w 2021 roku szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Krzysztof Wacławek, obecnie doradca prezydenta Andrzeja Dudy, wydał Karolowi Nawrockiemu poświadczenia bezpieczeństwa mimo "negatywnej rekomendacji" ze strony funkcjonariusza prowadzącego analizę jego akt.
W jakich sprawach prezydent, zdaniem marszałka Sejmu, kłamie? Jak mówił, "kwestia mieszkania to jest jedna sprawa". Druga, zdaniem Czarzastego, to "współpraca i kontakty prezydenta naszego kraju z przedstawicielami organizacji, które mogą być uznane za organizacje zorganizowanej przestępczości". - Moim zdaniem [te kontakty - red.] powinny być wyjaśnione - dodał.
- Już tak łatwo żeśmy zapomnieli, jak w trakcie kampanii wyborczej była dyskusja na temat jego zachowania w Grand Hotelu swego czasu w Sopocie? - pytał.
- W związku z tym, żeby przykryć to, co chowa, zaatakował mnie - ocenił. - Tylko jest jeden problem. Ja się czuję w tej sprawie niewinny, ja się czuję w tej sprawie sprawdzony. Ja po prostu mam czyste karty - dodał.
Monika Olejnik poruszyła także temat kwestii ankiety bezpieczeństwa. Czarzasty nie wypełnił jej, mimo że był członkiem sejmowej komisji do spraw służb specjalnych. - Mogłem tę ankietę wypełnić bądź nie - powiedział Czarzasty.
- Nawet jeżeli w tej sprawie popełniłem błąd, do czego się przyznaję, to co zrobiłem uczciwie, spokojnie? Wystąpiłem, żeby cały ten okres z panią Czestnych, której nigdy nie chowałem, bo była na okładkach książek, bo była w transakcjach wykazywana, sprawdzić - powiedział Czarzasty. - I się okazało, że to wszystko jest dęte - dodał.
Czarzasty: Ameryka jest dla nas bardzo ważnym partnerem
Olejnik pytała też Czarzastego o spięcie z ambasadorem USA w Polsce Thomasem Rose'em. Czy marszałek nie poszedł o krok za daleko? - Moim zdaniem nie - stwierdził Czarzasty.
- Uważam, że Ameryka jest dla nas bardzo ważnym partnerem. Uważam, że naród amerykański jest bardzo ważnym dla nas narodem. Ale nie można rozmawiać na kolanach - mówił Czarzasty.
- Wydaje mi się, że mówienie prawdy delikatnie, albo bardziej ostro, jest potrzebne - ocenił. Czarzasty zapewnił, że będzie dbał o stosunki z USA. - Wszystko zrobię, żeby je poprawić - mówił.
Czarzasty krytycznie wypowiedział się o Donaldzie Trumpie w czasie konferencji prasowej na początku lutego, gdy przekazał, że nie poprze wniosku o przyznanie pokojowego Nobla prezydentowi USA. Kilka dni później ambasador USA w Polsce Tom Rose oświadczył, że strona amerykańska nie będzie już utrzymywać kontaktów ani komunikować się z marszałkiem Sejmu.
Autorka/Autor: Kuba Koprzywa /lulu
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24