KROPKA NAD I

"Zdrada polskich interesów". Bodnar: niech sobie pan prezydent to przypomni

17 2000 kropka cl-0002
"Zdrada polskich interesów". Bodnar: niech sobie pan prezydent to przypomni
Źródło: Kropka nad i TVN24
W ocenie Adama Bodnara, byłego ministra sprawiedliwości, weto wobec ustawy wdrażającej SAFE to działanie wbrew polskiej racji stanu. Skrytykował za to prezydenta Karola Nawrockiego i przyznał, że "jest wstrząśnięty" jego decyzją.

Senator KO i były minister sprawiedliwości Adam Bodnar skrytykował w "Kropce nad i" w TVN24 zawetowanie przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy wdrażającej SAFE.

- Ja byłem absolutnie wstrząśnięty wetem prezydenta. Miałem takie wrażenie, że jest jednak porozumienie ponad podziałami, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, jeżeli chodzi o kryzys za naszą wschodnią granicą - powiedział Bodnar.

"To jest zdrada polskich interesów"

Jak przekonywał gość programu, miliardy złotych z SAFE są potrzebne natychmiast. - A tu nagle okazuje się, że bieżący interes polityczny prezydenta, być może także jakieś nadmierne zaprzyjaźnienie z ambasadą amerykańską, powoduje, że można położyć na szali polskie bezpieczeństwo - mówił.

- Na pewno to jest zdrada polskich interesów, na pewno jest to działanie wbrew polskiej racji stanu, bo podkreślam jeszcze raz: to do Polski wlatują drony rosyjskie, to Polska jest ofiarą ciągłej dezinformacji, to Polska jest ofiarą działań sabotażowych - przekonywał Adam Bodnar. - Niech sobie pan prezydent przypomni chociażby pożar na Marywilskiej, przecież to nie ufoludki spowodowały, tylko działania służb rosyjskich - dodał.

Pożar hali centrum handlowego przy ulicy Marywilskiej w Warszawie, do którego doszło 12 maja 2024 roku, był efektem podpalenia dokonanego na zlecenie rosyjskich służb. - To są rzeczy, których my doświadczamy i w takiej sytuacji naprawdę nie mamy czasu, żeby nie wiadomo na co czekać, tylko po prostu musimy cały czas wzmacniać naszą siłę odstraszającą - ocenił Bodnar. 

Innym sabotażem dokonanym w Polsce na zlecenie rosyjskich służb było zniszczenie torów w listopadzie ubiegłego roku na trasie z Warszawy do Lublina.

Ślubowanie sędziów TK

Bodnar poruszył też temat powołania nowych sędziów do Trybunału Konstytucyjnego. Sejm już ich wybrał, ale zgodnie z prawem, aby objąć urząd, muszą złożyć ślubowanie wobec prezydenta. Nie jest pewne, czy Karol Nawrocki je odbierze, jego ludzie wskazują na rzekome problemy formalne.

- Ja myślę, że w kancelarii prezydenta trwa takie rozpaczliwe poszukiwanie wszelkich argumentów, byleby tylko dać uzasadnienie dla prezydenta, żeby nie dokonał tego aktu zaprzysiężenia, bo jest to nie w smak opozycji, że w Trybunale nastąpi rzeczywista zmiana, że rzeczywiście poważni prawnicy zostaną wybrani - ocenił senator KO.

Sejm wybrał 13 marca sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego - wszyscy to osoby, których kandydatury zostały zgłoszone przez Prezydium Sejmu. Poparcia nie zyskali dwaj kandydaci zgłoszeni przez klub PiS. W poniedziałek szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki powiedział, że wybór sędziów TK budzi wątpliwości - jego zdaniem nie dopełniono prawidłowo formalności przewidzianych w Regulaminie Sejmu.

- Jak się prześledzi dokładnie tryb postępowania Sejmu i marszałka Czarzastego, to widać było, że te wszystkie reguły formalne są spełnione - przekonywał w "Kropce nad i" Bodnar. - Jeżeli prezydent nie przyjmie ślubowania, to złamie prawo - dodał.

Adam Bodar o ślubowaniu sędziów TK: w kancelarii prezydenta trwa rozpaczliwe poszukiwanie argumentów
Źródło: Kropka nad i TVN24

Co znaczy słowo "wobec"?

Obóz rządzący poszukuje alternatywnych rozwiązań, gdyby Karol Nawrocki nie zaprosił nowych sędziów TK do Pałacu Prezydenckiego na uroczyste złożenie ślubowania.

- Bardzo ważne jest to, aby została wypełniona ta norma, która mówi, że sędziowie składają ślubowanie wobec prezydenta. To słowo "wobec" jest bardzo istotne. (...) To słowo "wobec" oznacza, że ono musi dotrzeć do świadomości prezydenta - powiedział gość Moniki Olejnik. 

W ocenie Bodnara byłoby "wspaniale", gdyby ślubowanie odbyło się uroczyście w Pałacu Prezydenckim. - Natomiast jeżeli prezydent nie chce w nim uczestniczyć, to w takiej sytuacji należy dokonać tego w taki sposób, aby właśnie ten wymóg został spełniony i aby te osoby mogły po prostu zacząć orzekać - powiedział.

Według Bodnara rozważane są różne scenariusze w otoczeniu ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. - Być może to powinno nastąpić z udziałem marszałka Sejmu, być może marszałka Sejmu i notariusza, być może przed Zgromadzeniem Narodowym - wymieniał.

- Do mnie trafia najbardziej chyba jednak ten scenariusz przedstawiany przez panią profesor Ewę Łętowską, że jeżeli nie można wypełnić tej normy ustawowej, czyli wobec prezydenta, to musimy szukać takiej formy zaprzysiężenia, która będzie odpowiadała randze - przyznał były minister sprawiedliwości.

Adam Bodnar zasugerował, że z okazji 235. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja można zwołać posiedzenie Zgromadzenia Narodowego (wspólne posiedzenie Sejmu i Senatu). - I przy okazji właśnie dokonać tego aktu zaprzysiężenia. To też myślę, że to jest jeden z scenariuszy - powiedział.

OGLĄDAJ: Adam Bodnar o groźbach prezydenta wobec rządu w sprawie SAFE: nie wiem, co ma na myśli
pc

Adam Bodnar o groźbach prezydenta wobec rządu w sprawie SAFE: nie wiem, co ma na myśli

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: