|

Dlaczego obce mocarstwa coraz jawniej chcą rozbić Unię Europejską?

Aktualnie czytasz: Dlaczego obce mocarstwa coraz jawniej chcą rozbić Unię Europejską?
Źródło: Shutterstock
Wokół nas nie brakuje krytycznych głosów pod adresem Unii Europejskiej. Ale największymi jej przeciwnikami wcale nie są niezadowoleni Europejczycy, a dwa mocarstwa, których w Unii nie ma - Rosja i Chiny. Dlaczego coraz jawniej starają się rozbić Wspólnotę? I co to dla nas oznacza?Artykuł dostępny w subskrypcji

Rosja i Chiny nigdy nie miały wątpliwości, że Unia Europejska jest dla nich zła i należy z nią walczyć. Europejczycy domagają się korekt czy zmiany poszczególnych unijnych polityk, a Moskwa i Pekin za swój strategiczny cel mają samą walkę z Brukselą i jej marginalizację. Dlaczego?

Rosja - loża VIP w niszczeniu Unii

Podejście Rosji ma tu szczególnie znaczenie - tuż za naszą granicą trwa bowiem rozpoczęta przez nią największa od 80 lat wojna w Europie. I ta sama Rosja jest zarazem największym wrogiem Unii - nie tylko nigdy nie widziała w niej korzyści, ale sam jest po prostu groźnym przeciwnikiem.

- Rosja niewątpliwie jest w gronie tych, którzy najbardziej chcieliby rozpadu Unii - przyznaje dr Szymon Kardaś, ekspert European Council on Foreign Relations (ECFR) oraz Uniwersytetu Warszawskiego. - I jest w tym gronie aktorem wagi ciężkiej jako potężne, sąsiadujące z Unią państwo - dodaje. Bo o ile głos polskich rolników czy eurosceptycznych ugrupowań ma swoją wagę, to ciężko ją porównać do wagi głosu Moskwy - atomowego mocarstwa o wielowiekowej tradycji imperialnej ekspansji na Zachód.

- Trzeba to nazywać wprost: Rosja podejmuje działania wrogie wobec państw Unii Europejskiej. To już nie tylko działania hybrydowe, ale też sabotaże, przy których niejednokrotnie śledztwa potwierdzały, że to Rosjanie są za nie odpowiedzialni - wskazuje. - W języku sportowym można by stwierdzić, że w grze w osłabianie Unii Rosja ma lożę VIP - dodaje.

Choć Moskwie tak naprawdę zależy na całkowitym jej zniszczeniu. - Rozpad zdecydowanie byłby dla Kremla osiągnięciem rosyjskiego celu maksimum, a sięgając do języka z radzieckiej przeszłości: wyrobieniem 150 procent normy. Korki od szampana by strzelały w Moskwie przez wiele nocy - ocenia dr Kardaś.

Unia pozostaje jednak zbyt silnym graczem. Dlatego Rosjanie skupiają się na jej wszechstronnym osłabianiu: podsycaniu wszelkich antyunijnych nastrojów w Europie, a także skłócaniu poszczególnych państw członkowskich ze sobą i ze Stanami Zjednoczonymi.

Szymon Kardaś jako doskonały przykład tej polityki wskazuje projekt gazociągu Nord Stream 2, który był "rosyjskim instrumentem do osiągnięcia jednocześnie całej gamy celów w Europie".

- Rosja poprzez wybranie grupy unijnych państw, które by na nim korzystały, i pozostawienie sceptycznej reszty, skutecznie skłócała Europę od środka. Do tego zaś doszło także skłócanie Europy z USA, ponieważ Amerykanie też zaczęli krytykować Niemcy za ten projekt - mówi.

Na tej samej zasadzie Moskwa wykorzystuje każdy inny temat, którym może obrzydzać Unię Europejczykom. Ważne, by wzbudzić w nas jak największe emocje, podzielić i zniechęcić do "biurokratycznych elit z Brukseli", które nie robią nic poza utrudnianiem życia obywatelom.

Rosja walczy z UE?

Dlaczego Rosja tak bardzo zwalcza Unię Europejską i traktuje ją jak wroga? Odpowiedź jest bardzo prosta.

Czytaj także: