Szef MON: sytuacja jest najniebezpieczniejsza. Szef MSWiA: mamy kilka miesięcy, aby przekonać Polaków
W czwartek w swoim wystąpieniu na 6. edycji Forum Miasteczek Polskich wicepremier i minister obrony narodowej Kosiniak-Kamysz odniósł się do ataków Rosji na cele w zachodniej Ukrainie, tuż przy granicy z Polską.
- Ostatnie tygodnie, a tak naprawdę ostatnie godziny, to, co się dzieje, i presja, która jest wywierana przez Federację Rosyjską na państwa NATO, to już nie są pojedyncze akty, wypadki, przypadki, tylko to jest określona strategia Federacji Rosyjskiej, działająca na doprowadzenie do zniszczenia wspólnoty Zachodu - powiedział.
Kosiniak-Kamysz: Rosja będzie używała nowych prowokacji
Wicepremier ocenił, że "mamy do czynienia z agresją wobec NATO, z agresją wobec Unii Europejskiej, z agresją wobec Polski, systemową agresją, nie epizodyczną".
- Zdaję sobie sprawę, że wiele osób jest już zmęczonych wojną. Wy to czujecie pewnie jeszcze bardziej u siebie w miejscowościach - zwrócił się do uczestników forum Kosiniak-Kamysz.
Szef MON ocenił, że "sytuacja jest najniebezpieczniejsza". - Nie przyszedłem was przestraszyć, nie chcę nikogo straszyć. Chcę raczej uspokajać, ale nie mogę przejść obojętnie, bo później powiecie, że nikt was nie ostrzegał. Wy musicie to przekazać też tym, z którymi będziecie rozmawiać - mówił.
- Sytuacja jest poważna. Rosja się nie zatrzyma na Ukrainie. W drabinie eskalacyjnej idzie do góry. Będzie używała coraz to nowych prowokacji - dodał.
Obrona cywilna "się zmienia, choć walczymy z czasem"
Wicepremier zaapelował również do samorządowców o przygotowanie się "na najtrudniejsze zdarzenia". Podkreślił, że odpowiedni poziom przygotowania jest niezbędny, by nie doszło do najtrudniejszych zdarzeń.
- Wiele lat, w których nawet nie istniała ustawa o obronie cywilnej, to czas, kiedy na pewno nie wszystkie te elementy były zagospodarowane, wyremontowane, nawet zmonitorowane. To się zmienia, choć walczymy z czasem. I proszę was o pełną determinację i przygotowanie swoich samorządów na najtrudniejsze zdarzenia - powiedział Kosiniak-Kamysz.
- Wierzę, że one nie nastąpią. Będziemy robić wszystko. Po to się zbroimy, po to budujemy siłę sojuszy, żeby nigdy do najtrudniejszych zdarzeń nie doszło, ale tylko ten zwycięża, kto jest na najtrudniejsze zdarzenia gotowy - podsumował Kosiniak-Kamysz.
Szef MON i prezes Unii Miasteczek Polskich Grzegorz Cichy podpisali w czwartek porozumienie o zacieśnieniu współpracy na rzecz wzmacniania bezpieczeństwa.
"Uruchomiliśmy cały system obrony cywilnej"
W czwartek po popołudniu w Sejmie Władysław Kosiniak-Kamysz rozmawiał z dziennikarzami. Mówił, że należy poważnie podejść do zagrożenia ze strony Rosji.
- Po to też uruchomiliśmy cały system obrony cywilnej, ochrony ludności, zakupy dla samorządów w najbardziej potrzebny sprzęt. Szczególnie rok 2025 był poświęcony zakupom, uzupełnieniu magazynów, to już miało miejsce. Teraz budowa miejsc schronienia i schronów, również edukacja - wskazywał.
Szef MON przekazał, że w czwartek rozmawiał z ministrem spraw wewnętrznych i administracji Marcinem Kierwińskim o wspólnych działaniach. Ocenił, że współpraca i wymiana informacji między wojskiem a służbami cywilnym są na najwyższym poziomie.
Kierwiński: mamy kilka miesięcy, aby przekonać Polaków
Także Marcin Kierwiński opisywał w czwartek dziennikarzom, jak rząd rozwija obronę cywilną. - W ten weekend chociażby będą szkolenia, jeżeli chodzi o kwestie Lubelszczyzny i Podkarpacia. Codziennie strażacy starają się docierać do kolejnych miejscowości, aby przekazywać tę wiedzę - mówił.
- Też przygotowujemy kolejne publikacje dotyczące tego, jak zachowywać się w sytuacjach zagrożenia. To jest proces, który inne kraje europejskie, te, które są liderami, jeżeli chodzi o ochronę ludności, doskonaliły przez 20-30 lat, tak jak Finlandia czy Szwecja. My mamy kilka miesięcy, aby przekonać wszystkich Polaków do właściwych zachowań w tym zakresie i zrobimy to - powiedział szef MSWiA.
Kierwiński, zapytany o tę sprawę, poinformował również, że nie zna treści raportu CIA, o którym wspominał w zeszłym tygodniu premier Donald Tusk. Dokument nie został opublikowany. Według premiera, wynika z niego, że "Polska i cała Europa musi być przygotowana na różne scenariusze, jeśli chodzi o sytuację nie tylko na froncie rosyjsko-ukraińskim, ale także na wschodniej flance Unii Europejskiej".
- Informacje przekazane przez amerykański wywiad były informacjami ściśle tajnymi, których dysponentem był pan premier. Nie czytałem tego raportu, ale mogę się domyślić, że na pewno wystąpienie pana premiera zawierało elementy co do ogólnej sytuacji, natomiast na pewno nie zawierało tych konkretów, które zostały przekazane przez służby partnerskie - odpowiedział minister.