Sytuacja wygląda inaczej, niż ją przedstawia szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Dariusz Łukowski - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MON wskazał, że Polska obecnie szybko poprawia zdolności produkcyjne amunicji.
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) Dariusz Łukowski zapytany we wtorek w Polsat News czy to prawda, że wojsko ma zapas amunicji na ledwie pięć dni wojny, odpowiedział, że "jest to możliwe w wielu typach amunicji", ale nie można powiedzieć, że "we wszystkich typach środków mamy taką samą sytuację".
Zapytany o tę wypowiedź minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że w rzeczywistości "jest inaczej". Według niego, Łukowski mówił o amunicji artyleryjskiej kal. 155 mm, w przypadku której "nasze zdolności produkcyjne są oczywiście niewystarczające".
CZYTAJ WIĘCEJ: "Czas został zmarnowany. Ale my to na pewno nadrobimy"
Szef MON: żaden kraj nie powie, że jest na odpowiednim poziomie zapasów
Dopytywany w czwartek w "Faktach po Faktach" w TVN24, czy jest tak, jak mówi szef BBN, Kosiniak-Kamysz odparł, że "jest inaczej". - Na szczęście udało się wiele zmienić. Podpisaliśmy kontrakty, budujemy fabryki amunicji - dodał.
Szef MON zaznaczył, że szef BBN "na pewno ma zawsze dobre intencje". - Chodziło o amunicję 155 milimetrów. Bo tutaj nasze zdolności produkcyjne są oczywiście niewystarczające. Nadrabiamy stracony czas przez wiele ostatnich lat - tłumaczył. Podsumował, że amunicji tego typu "mamy za mało".
Jak zauważył, Ukraina również miała niewystarczające zapasy w momencie rozpoczęcia wojny.
- Gdybyśmy szukali kraju na świecie wśród naszych sojuszników, to pewnie żaden kraj nie powie, że jest na takim poziomie zapasów, jakby tego oczekiwał - dodał. Jego zdaniem, większość krajów przekazała część swoich zapasów Ukrainie, "wychodząc z założenia, że to jest dzisiaj misja strategiczna".
Kosiniak-Kamysz w programie zauważył, że "Europa i Stany produkują za mało amunicji, stanowczo za mało". - I na szczęście Europa się obudziła - podkreślił. - Polska ma szansę uzyskać 100 miliardów złotych, szczególnie na rzecz wsparcia przemysłu zbrojeniowego. To ważne w produkcji dronów, w produkcji amunicji. Nie tylko zgromadzenie zapasów, one oczywiście są potrzebne, ale też uzyskanie zdolności produkcyjnej, która w stu procentach, na trzy zmiany, będzie uruchomiona w momencie zagrożenia - opisał.
- Szczególnie dotyczy to dronów, bardziej niż amunicji, bo ona tak często się nie zmienia. Drony zmieniają się z tygodnia na tydzień. To jest strategiczna inwestycja Unii Europejskiej. Polska była tak naprawdę pierwszym państwem Unii Europejskiej, które mówiło, że można przesunąć środki z KPO i pierwsza to robi, na rzecz przemysłu obronnego - dodał.
Szef resortu obrony narodowej był dalej pytany, kiedy Europa i Stany Zjednoczone będą produkowały tyle sztuk amunicji, ile produkują Rosjanie. - Jak patrzę na przemysł polski i naszych sojuszników w Europie, to jest kwestia dwóch, trzech lat, kiedy te zdolności wzrosną kilkukrotnie - odparł.
CZYTAJ WIĘCEJ W KONKRET24: "Polska nie produkuje amunicji"? Jest pewien problem
Polskie wojsko gromadzi zapasy amunicji
Szef MON wskazał na szereg umów, dzięki którym stan zapasów ma się znacząco poprawić. Pod koniec grudnia 2023 roku Agencja Uzbrojenia i Konsorcjum PGZ-Amunicja zawarły umowę wykonawczą na dostawy blisko 300 tysięcy sztuk amunicji artyleryjskiej kal. 155 mm. Wartość kontraktu to ponad 10 miliardów złotych - dostawy amunicji określono na lata 2024-2029.
W listopadzie 2024 roku uchwalona została ustawa o finansowaniu działań zmierzających do zwiększenia zdolności produkcji amunicji. Daje ona podstawy do przekazania 3 mld zł na inwestycje w zdolności produkcyjne amunicji do Funduszu Inwestycji Kapitałowych: 2 miliardy złotych ze środków resortu obrony narodowej, pozostały miliard ma zostać przekazany w postaci papierów wartościowych RARS. Dzięki tym środkom Fundusz będzie mógł inwestować w zakłady, które złożą odpowiednie wnioski, by mogły zaangażować się w budowę fabryki amunicji.
W lutym szefowie MON Polski i Słowacji podpisali list intencyjny mający na celu rozwój współpracy wojskowo-technicznej. Porozumienie obejmuje cztery obszary, wśród których jest m.in. wspólne działanie w celu podnoszenia zdolności produkcji amunicji, szczególnie kalibru 155 mm.
Autorka/Autor: asty/akw
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Marian Zubrzycki