"Nie pytajcie o narkotyki, zabójstwa. Skupcie się na odpadach, śmieci to złoto". Mafijny sposób na "recykling"

Źródło:
TVN24
"Superwizjer". Pierwsza część reportażu Macieja Kuciela
"Superwizjer". Pierwsza część reportażu Macieja KucielaTVN24
wideo 2/4
"Superwizjer". Pierwsza część reportażuTVN24

W całej Europie narasta problem plastikowych śmieci. Nie tylko w Polsce rosną ceny za ich odbiór. Kluczowym czynnikiem jest brak specjalistycznych zakładów przerabiających odpady z plastiku. Tę lukę postanowiły wypełnić zorganizowane grupy przestępcze, które wykorzystując słabość polskiego państwa, otworzyły nasz rynek dla śmieci z zagranicy. Cenne informacje na temat ekomafii i systemu stworzonego przez neapolitańską camorrę przekazał między innymi boss mafijnego klanu, który jako pierwszy zaczął zarabiać na śmieciowym biznesie. Reportaż Macieja Kuciela "Mafia śmieciowa i płonące wysypiska" zrealizowany dla "Superwizjera" TVN.

Tak wyglądał końcowy etap recyklingu plastikowych śmieci pochodzących z całej Europy - ponad dwa lata temu w Zgierzu pod Łodzią doszło do największego w Polsce pożaru składowiska plastikowych odpadów. Jego gaszenie trwało tydzień. – Ustalono, że spółka zorganizowała około 1100 transportów z sześciu krajów europejskich, przewożąc do Polski około 24 tysięcy ton odpadów – mówi Tomasz Szczepanek z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Oglądaj w internecie cały reportaż "Mafia śmieciowa i płonące wysypiska">>>

"Moja rodzina jest związana z camorrą. Byłem na nią skazany od urodzenia"

Dzięki liście otrzymanej od inspekcji ochrony środowiskowa reporterzy "Superwizjera" TVN poznali nazwy firm wysyłających plastikowe śmieci do Zgierza. Wśród niemieckich gigantów recyklingu, fikcyjnych spółek z Wielkiej Brytanii, najwięcej informacji dotyczy przedsiębiorstw z Włoch. Reporterzy pojechali do Neapolu, ponieważ tamtejszy portal internetowy przeprowadził wyjątkową prowokację. Wprowadził do firmy eksportującej śmieci do Polski wyposażonego w ukrytą kamerę członka camorry.

- Moja rodzina jest związana z camorrą. Byłem na nią skazany od urodzenia - mówi Nunzio Perrella. – Nie pytajcie mnie o narkotyki, zabójstwa. Skupcie się na odpadach, bo śmieci to złoto, a polityka to śmieci – podkreśla.

- W latach 80. i 90. Nunzio Perrella był nazywany królem odpadów. Był głową rodziny Perrella, która jako pierwsza zrozumiała znaczenie i wagę handlu odpadami – mówi dziennikarz śledczy Sacha Biazzo. On i portal Fanpage.it pochodzą z Neapolu, stolicy regionu, który ze względu na płonące wysypiska śmieci nazywany jest Ziemią Ognia.

Południe Włoch od dziesiątków lat było śmietnikiem nie tylko dla północnej części kraju, ale również dla odpadów sprowadzanych Niemiec, a nawet Australii. W ten intratny biznes weszła mafia, która brutalnymi metodami opanowała rynek.

Zdradził, jak włoskie śmieci trafiają do Polski

Nunzio Perrella przyznaje, że aby móc pozbywać się odpadów, musiał zagrozić śmiercią właścicielowi największego wysypiska śmieci w Neapolu. – Powiedziałem, że powieszę jego dwoje dzieci – zdradza.

Mężczyzna trafił za kratki i został skazany za działalność przestępczą. Poszedł jednak na współpracę z prokuraturą zostając "pentito" - skruszonym mafiozem. Po wyjściu z więzienia zdecydował się na ujawnienie mechanizmów rządzących branżą odpadową. To dzięki przeprowadzonej przez niego na potrzeby dziennikarskiego śledztwa infiltracji branży odpadowej na jaw wyszła korupcja i powiązania przedsiębiorców z lokalnymi politykami. Co więcej, nagrane ukrytą kamerą rozmowy pokazały, że włoskie śmieci trafiają do Polski.

OGLĄDAJ REPORTAŻ MACIEJA KUCIELA "MAFIA ŚMIECIOWA I PŁONĄCE WYSYPISKA" W INTERNECIE>>>

Według dokumentów, które otrzymali dziennikarze "Superwizjera", do Zgierza z włoskiej firmy Punto Riciclo trafiały odpady plastikowe. W biznesie odpadowym zdarza się, że zwykłe śmieci miesza się z niebezpiecznymi substancjami. W Niemczech, jak i Neapolu, który eksportował swoje śmieci do naszego zachodniego sąsiada w obawie przed ingerencją mafii, sprawdzano, czy transporty z odpadami nie zawierają substancji radioaktywnych.

Problem zaangażowania włoskich organizacji kryminalnych w eksport śmieci znany jest przewodniczącemu antymafijnej komisji włoskiego parlamentu. – Organizacje o charakterze mafijnym zaangażowane w nielegalne działania postanowiły przenieść swoje interesy gdzie indziej. Do państw o mniejszej świadomości ekologicznej, nieczujących jeszcze dramatu zanieczyszczania środowiska i nietroszczących się o zdrowie własnych obywateli – mówi senator Nicola Morra.

W latach 80. i 90. Nunzio Perrella był nazywany królem odpadówTVN24

"Tylko samozapłon i już jest recykling zrobiony"

Jak podała polska prokuratura, powołując się na wyniki badań biegłych, w wyniku podpalenia zalegających w Zgierzu śmieci skażona została gleba, powietrze a zdrowie i życie ludzi było zagrożone. Pomimo że zdarzenie było szokiem dla opinii publicznej, dla strażaków nie było niczym nowym. Służby już wcześniej alarmowały, wskazując na rosnącą liczbę pożarów wypełnionych odpadami magazynów i instalacji do przetwarzania śmieci.

Rekordowy był 2018 rok, gdy ogień wybuchał co trzy dni. W Kłopotowie na Dolnym Śląsku, gdzie płonęły śmieci z Polski, Wielkiej Brytanii i Niemiec, pożary wybuchały już pięciokrotnie. – Jak się zapełniało składowisko, to ulegało samozapłonowi – mówi mieszkaniec Miroszowic Aleksander Kosior. – Ale wiadomo, że nikt w to nie uwierzy. Mimo nielegalności składowiska jeszcze do dziś, tylko bardzo rzadko, ktoś przyjeżdża w nocy, otwiera bramę, wjeżdża samochód i wyjeżdża pusty – dodaje.

Na wysypisku znaleźć można opakowania po produktach z Niemiec. – Tego się nie przetworzy, bo tu są różne rzeczy. Recykling jest wspaniały. Tylko samozapłon i już jest recykling zrobiony – podkreśla Aleksander Kosior.

"Superwizjer". Pierwsza część dyskusji w studiu
"Superwizjer". Pierwsza część dyskusji w studiuTVN24

Właściciele wysypiska w Kłopotowie zarobili miliony. Za skażenie środowiska skazano ich na kary więzienia w zawieszeniu i 25 tysięcy złotych grzywny. Proceder był możliwy dzięki przepisom, które pozwalały każdemu na założenie wysypiska odpadów. Wystarczyło wynająć ogrodzony plac, jak ten w Zgierzu, i już można było importować odpady. Ministerstwo Środowiska latami otrzymywało sygnały o nieprawidłowościach, jednak problem był ignorowany.

- Przyznam, że pożar w Zgierzu spowodował przyspieszenie prac sejmowych. To pewnie by się toczyło jeszcze dwa, trzy miesiące, a tak dzięki temu mieliśmy to już w lipcu – mówi minister środowiska w latach 2018-2019 Henryk Kowalczyk. – Zawsze tak jest, że jak pojawia się problem, to jest potrzebny czas na reakcję. Było opóźnienie. Najlepiej by było, gdyby to było w momencie, kiedy już pojawiały się problemy – przyznaje.

W wyniku podpalenia zalegających w Zgierzu śmieci skażona została gleba i powietrze TVN24

"Na śmieciach zarabia się dużo więcej niż na narkotykach"

Nie tylko Polska miała problem z płonącymi wysypiskami, magazynami i instalacjami przetwarzającymi odpady. Ten sposób na recykling znany jest we Włoszech od lat 90. XX wieku, kiedy do tamtejszych magazynów trafiały plastiki z Niemiec. Teraz Włochy same mają problem z nadmiarem plastikowych odpadów zalegających w fabrykach w postaci kostek sprasowanych śmieci. Wykorzystują to organizacje przestępcze.

- Kostki śmieci, które zalegają w Neapolu, wywożone są na północ. Przetwarzanie to fikcja. Na śmieciach zarabia się dużo więcej niż na narkotykach – zapewnia Nunzio Perrella.

Z akt ujawnionej przez wydział antymafijny mediolańskiej prokuratury operacji Feudo wynika, że rozbita grupa zarobiła ponad 1,5 miliona euro, porzucając śmieci z południa Włoch w wynajętych na północy magazynach. Niektóre z nich spłonęły.

Mafijny proceder miał pozory legalności, ponieważ - jak wynika z podsłuchów - skorumpowana specjalistka z zakładu recyklingowego potwierdzała, że odpady zostały przetworzone. – Gra musi być warta świeczki. Jeśli zaczną się problemy z twojego powodu, muszę mieć z tego dochód wystarczający, żeby utrzymać siebie, swojego syna, jeśli pójdę za ciebie do więzienia – mówi nagrana kobieta.

Prokuratura, a za nią włoskie media ujawniły nazwy firm, z których wywożono śmieci. Jedną z nich była spółka spod Neapolu. Plastikowe odpady z tego zakładu odnaleziono również pod Gliwicami na terenie opuszczonej stacji benzynowej.

"Superwizjer". Druga część reportażu Macieja Kuciela
"Superwizjer". Druga część reportażuTVN24

"Camorra w tym biznesie jest wygodnym pomocnikiem"

Włoscy inspektorzy środowiskowi poinformowali nasze służby, że śmieci do Polski przyjechały legalnie i miały zostać przetworzone w zakładzie w Żorach, który wystawił dokumenty. Dwa dni po rozpoczęciu kontroli polska instalacja spłonęła.

- Część tych odpadów nie jest w ogóle poddawana recyklingowi. One gdzieś tam mają swoje kwitki w postaci potwierdzeń ze strony różnych ogniw tego łańcucha – mówi Paweł Głuszyński z Towarzystwa na Rzecz Ziemi. – Natomiast faktycznie nie są przetwarzane, bo nie ma chętnych albo się to nie opłaca – dodaje.

Palił się również zakład pod Neapolem, z którego wysłano odpady do Polski. Dziennikarze nie otrzymali odpowiedzi na maile z pytaniami. Kiedy reporterzy "Superwizjera" TVN pojawili się na miejscu, ciężarówkami zasłonięto wjazd do firmy. Po kilkunastu minutach wezwano straż przemysłową.

Pojawienie się ekipy telewizyjnej przed firmą zajmującą się śmieciami wywołało reakcję porównywalną do pojawienia się kamery przed bazą wojskową. Jednak śmieci to towar strategiczny. Włosi zapłacili już za przewinienia ekologiczne ponad 360 milionów euro kar. Teraz państwa Unii Europejskiej muszą się wykazać odpowiednim poziomem recyklingu. Ponieważ prawo europejskie pozwala zaliczać wyeksportowane śmieci jako poddane recyklingowi, rząd włoski przyjął nową strategię.

- Jako aktualna siła polityczna chcielibyśmy narzucić model recyklingu poprzez odzyskiwanie i przetwarzanie – wskazuje Nicola Morra. – Postanowiliśmy pracować nad możliwością i ewentualną gotowością Włochów do przeniesienia w niektóre regiony Europy Wschodniej końcowej części recyklingu odpadów – dodaje.

Wysyłaniem odpadów do Polski zajmują się jednak firmy zamieszane w skandale na terenie Włoch. W ujawnionych przez antymafijną prokuraturę we Florencji wynikach operacji "Niebezpieczne śmieci" odpadom niebezpiecznym zmieniano kody i na papierze stawały się bezpieczne.

Proceder ten został zarejestrowany. Według ujawnionych przez media informacji "oczyszczenie" odpadów zajęło minutę - tyle co zamiana dokumentów i zawrócenie ciężarówki. Pozbywano się ich na miejskim wysypisku w pobliżu szkoły, co - jak pokazują ujawnione nagrania z podsłuchów - nie przeszkadzało organizatorom procederu. – Brakuje tylko tego, by dzieci poszły do szpitala – mówi jeden z nagranych mężczyzn. – Niech umierają! Wali mnie to, że dzieci się źle poczują – odpowiada drugi.

- Camorra w tym biznesie jest wygodnym pomocnikiem administratorów, polityków, przedsiębiorców, państwa włoskiego i rynku światowego – twierdzi Nunzio Perrella.

Firma na papierze

Firmą, która wysyłała również odpady do Zgierza jest zakład w Toskanii w północnych Włoszech. Jak informowała regionalna telewizja, właściciel jest podejrzany o zamianę kodów odpadów w postępowaniu prowadzonym przez florencką prokuraturę. Nie ma dowodów, aby w ten konkretny proceder zamieszana była mafia. Jednak sposób działania sprawców według śledczych był podobny do wypracowanego przez lata przez camorrę. Kierujący firmą mężczyzna nie przyznaje się do winy. Zaskoczony niezapowiedzianą wizytą zgodził się na rozmowę i pokazanie twarzy.

Zapytany o odpady wysłane do Zgierza zapewnia, że nic o tym nie wiedział. – Teraz się o tym dowiaduję od was – przekonuje. – Do Polski wysyłaliśmy odpady, które pochodziły z naszego zakładu utylizacji. Był to plastik i guma – dodaje. Mężczyzna pokazał dziennikarzom miejsca docelowe, gdzie zmierzał transport.

"Superwizjer". Druga część dyskusji w studiu
"Superwizjer". Druga część dyskusji w studiuTVN24

Dziennikarze "Superwizjera" TVN sprawdzili te informacje. Firma istniała na papierze. Posiadała niezbędne pozwolenia na przetwarzanie odpadów, jednak jej majątek został zlicytowany przed zawarciem kontraktu z Włochami. Od ponad dwóch lat nie prowadzi działalności recyklingowej pod adresem widniejącym we włoskich dokumentach. – Wysłałem transport do tych zakładów. Później, jeśli został wysłany w inne miejsce, to szczerze nic o tym nie wiem – twierdzi właściciel włoskiej firmy.

W całej Europie narasta problem plastikowych śmieciTVN24

"Widać z daleka, że to jest jakiś przekręt"

Bogumiłów w gminie Kleszczów pod Bełchatowem to kolejny adres wskazany przez włoskiego przedsiębiorcę. Na miejscu pod płotem zakładu, który w nowoczesnej instalacji miał przetwarzać plastik i gumę obok odpadów z Austrii, a nawet Litwy, reporterzy znaleźli też śmieci z włoskich koszy.

- U nas zapotrzebowanie na przetworzenie jest wysokie, a możliwości małe, więc ceny poszybowały. Jedyną alternatywą był wywóz śmieci za granicę, gdzie istniał rynek zbytu – informuje włoski przedsiębiorca. – Do Polski, do Bułgarii i teraz też mam pozwolenie do Portugalii – wymienia.

We Włoszech za przetworzenie tony plastikowych śmieci już trzy lata temu trzeba było zapłacić od 200 do 250 euro. Z dokumentów, jakie otrzymali reporterzy, wynika, że polscy przedsiębiorcy deklarujący recykling odpadów z zagranicy, otrzymywali kilkadziesiąt euro. Nawet z kosztami transportu w naszym kraju był to opłacalny interes.

- Jeżeli ma pan 10 tysięcy ton i sprowadzi to do Polski i za każdą tonę dostanie 60 euro, to ma pan 600 tysięcy euro w ręku – tłumaczy Grzegorz Wielgosiński z Zakładu Technik Ochrony Środowiska Politechniki Łódzkiej. – Zapłacił pan 50 tysięcy euro za transport do Polski, może 100 tysięcy włącznie z wynajęciem placu, na którym pan to zgromadził, czyli ma pan pół miliona euro w kieszeni – dodaje.

Grzegorz Wielgosiński podkreśla, że śmieci te powinny być dalej przetworzone. – Jeżeli nie ma infrastruktury do przetworzenia tego, od razu widać z daleka, że to jest jakiś przekręt – zwraca uwagę.

– Mieliśmy w skali kraju kilkanaście pseudoprojektów. Firmy próbowały uzyskać fundusze publiczne na tworzenie instalacji do recyklingu tworzyw sztucznych z przeznaczeniem, że coś z nich zrobią, powstanie jakiś nowy produkt – mówi Paweł Głuszyński z Towarzystwa na Rzecz Ziemi. – Uzyskiwały na to środki. Natomiast w międzyczasie sprowadzały ogromną ilość odpadów z zagranicy, posługując się zezwoleniami, które uzyskały, że my będziemy to w przyszłości przetwarzać. Natomiast tych instalacji w ogóle nie było – dodaje.

Uwierzył, że w Łodzi wymyślono patent, na który czeka cały świat

Z takim mechanizmem według prokuratury w Łodzi mieliśmy do czynienia w przypadku inwestycji w Zgierzu. Dziesiątki tysięcy ton odpadów miały zostać przetworzone za pomocą innowacyjnej linii technologicznej. Na wywiad przed kamerą zgodził się Adam Fryderyk Stross, członek rady nadzorczej zgierskiej spółki.

Podkreśla, że był wyłącznie inwestorem, który w nowoczesną technologię przetwarzania plastikowych śmieci włożył dwa miliony złotych. Przekonuje, że jako poważny inwestor działający na rynku europejskim uwierzył, że w Łodzi wymyślono patent, na który czeka cały świat. – Po konsultacjach z różnymi partnerami biznesowymi można byłoby taką technologię na skalę światową sprzedawać – twierdzi.

- Zasięgnęliśmy opinii biegłego, który wskazał że ta linia technologiczna miała jedynie charakter doświadczalny i nigdy nie mogła służyć do produkcji na skalę przemysłową – mówi Tomasz Szczepanek z Prokuratury Okręgowej w Łodzi. – Zdaniem biegłego, na tym poziomie jej powstanie nigdy nie było realne – dodaje.

O Adamie Strossie nie mówiło się do tej pory w mediach. Jak wynika z jego strony internetowej i konta na Facebooku, biznesmen prowadzi interesy w całej Europie. Deklaruje, że posiada przedstawicielstwa w Niemczech, Anglii, a także na Malcie. Prowadzi firmę konsultingową, działał w branży paliwowej, a obecnie interesuje się technologiami z zakresu ochrony środowiska.

Polski inwestor ma jednak kłopoty z urzędem skarbowym i prokuraturą. Przed sądem w Bielsku Białej jest oskarżony o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się wyłudzaniem podatku VAT. Zarzuty o podobnym charakterze postawiła mu również prokuratura we Włocławku.

Cztery lata temu na wniosek dwóch prokuratur z południa Włoch mężczyzna został zatrzymany przez polską policję w związku z handlem podrabianym paliwem.

Zgierz jako największy śmietnik odpadów z całej Europy

Razem z nim w proceder miał być zamieszany jego znajomy Adam P., karany już w Polsce za sprzedaż fałszywej waluty i kierowanie przemytem kokainy, oraz dwoje Polaków podejrzanych o ukrywanie w Poznaniu szefa jednego z klanów camorry.

- Przemyt oleju napędowego był działalnością, która wyszła przy okazji głównego dochodzenia, którego celem było schwytanie Antonio Lo Russo – informuje Enrica Parascandolo z wydziału antymafijnego prokuratury w Neapolu. – W momencie, kiedy wyszły na jaw transporty oleju, doszło do aresztowań wielu innych osób, które we Włoszech współpracowały z podmiotami z Polski, które organizowały ten przemyt – dodaje.

Po wpłaceniu pół miliona złotych kaucji inwestor wyszedł na wolność, a włoski sąd z braku dowodów oddalił zarzuty wobec niego. Prawnikiem Adama Strossa jest Wojciech Górski, były naczelnik łódzkiego pionu Prokuratury Krajowej zwalczającego przestępczość zorganizowaną. Ten sam adwokat reprezentuje również Artura K., prezesa spółki, któremu postawiono już zarzuty nielegalnego sprowadzenia do Zgierza 24 tysięcy ton odpadów z zagranicy.

Adam Stross zapewnia, że nie polecał prezesowi spółki prawnika, który go reprezentuje. – Jest to kancelaria prawna, która się specjalizuje w wielu dziedzinach i to raczej przypadek – podkreśla.

Z ustaleń reporterów "Superwizjera" TVN wyłania się obraz Zgierza jako największego śmietnika odpadów z całej Europy. Jednak było to jedno z wielu miejsc w Polsce. Doskonale pokazuje to przykład zorganizowanej grupy przestępczej ściągającej śmieci z Niemiec. Oprócz wysypiska w Zgierzu dysponowała ona szeregiem tymczasowych magazynów, gdzie porzucano odpady. Według policji tylko w ciągu trzech miesięcy ta jedna grupa mogła zarobić milion złotych na sprowadzeniu zaledwie 200 ciężarówek odpadów. Według wystawionych dokumentów transporty miały zostać przetworzone w niewielkiej szopie pod Oświęcimiem.

- Realne możliwości recyklingu w tej firmie to było około jedna ciężarówka tygodniowo, przy założeniu, że te odpady by tam dotarły, a wyniki śledztwa wskazują, że nie docierały – mówi Marcin Michałowski z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.

Zorganizowane grupy przestępcze, które wykorzystując słabość polskiego państwa, otworzyły nasz rynek dla śmieci z zagranicyTVN24

"Tak jest wygodnie. Każdy na tym zarabia"

Sprowadzanie odpadów to niejedyna możliwość zarobienia pieniędzy na śmieciowym interesie. Firma z Oświęcimia chwali się przyznaniem prawie 13 milionów złotych unijnych dotacji na innowacyjną metodę przetwarzania butelek. Twórcą rzekomo innowacyjnej instalacji do przetwarzania odpadów w Zgierzu jest mężczyzna karany wcześniej za wyłudzenie ponad 5 milionów złotych na inny projekt. To wątek badany przez prokuraturę w Łodzi. Sprawdzane są firmy związane ze zgierską spółką.

- W związku z tym ustaliliśmy, że spółki te otrzymały dotacje w wysokości co najmniej 20 milionów złotych z budżetu państwa i Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego – wskazuje Tomasz Szczepanek z łódzkiej prokuratury. – Te dotacje były przeznaczone na rozwój między innymi linii technologicznych dotyczących produkcji regranulatu – dodaje.

Dzięki dotacjom stworzono system fikcyjnych instalacji mających przerabiać sprowadzane z Europy plastikowe śmieci. To z kolei umożliwiło polskim urzędnikom wydanie odpowiednich pozwoleń. Dzięki tym dokumentom włoskie, niemieckie, brytyjskie czy holenderskie spółki unikną jakiejkolwiek odpowiedzialności. Odpady były wysyłane do kraju, który zagwarantował, że zostaną przetworzone zgodnie z prawem w miejscach takich jak pogorzelisko w Zgierzu.

– Tworzymy fikcję, w którą wszyscy wierzą, że tak jest, albo udają, że wierzą, ale tak jest wygodnie. Każdy na tym zarabia, a potem my mamy problem, bo mamy góry śmieci, które do nas przyjechały i sobie leżą – podkreśla Grzegorz Wielgosiński z Politechniki Łódzkiej.

Autorka/Autor:asty//rzw

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Superwizjer TVN

Pozostałe wiadomości

Izraelskie wojsko poinformowało, że Iran wystrzelił w kierunku Izraela kilkadziesiąt dronów, ich lot może zająć kilka godzin. Atak potwierdził Biały Dom. Izrael postawił wojsko w stan najwyższej gotowości. Jordania i Irak zamknęły swoją przestrzeń powietrzną.

W kierunku Izraela lecą drony. Biały Dom: rozpoczął się atak

W kierunku Izraela lecą drony. Biały Dom: rozpoczął się atak

Źródło:
Reuters, PAP, tvn24.pl

Premier Izraela Benjamin Netanjahu wygłosił orędzie do narodu. - Nasze systemy obronne są gotowe. Jesteśmy gotowi na każdy scenariusz - powiedział. W sobotę wieczorem Iran wystrzelił drony w kierunku Izraela.

Atak Iranu na Izrael. Netanjahu wygłosił orędzie

Atak Iranu na Izrael. Netanjahu wygłosił orędzie

Źródło:
tvn24.pl

Dwie osoby zostały aresztowane w związku z zastrzeleniem mężczyzny polskiego pochodzenia - przekazała szwedzka policja.

Dwie osoby aresztowane w związku z zastrzeleniem mężczyzny polskiego pochodzenia

Dwie osoby aresztowane w związku z zastrzeleniem mężczyzny polskiego pochodzenia

Źródło:
PAP

Wiceminister resortu rodziny, pracy i polityki społecznej Paweł Zgórzyński z PSL złożył rezygnację z zajmowanego stanowiska.

Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej złożył rezygnację

Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej złożył rezygnację

Źródło:
PAP

Roman Giertych nie wziął udział w głosowaniu nad projektami w sprawie aborcji w Sejmie. Twierdzi, że "z bardzo ważnej przyczyny". Sejmowa komisja nadzwyczajna do spraw aborcji rozpocznie prace od wysłuchania publicznego. Dorota Łoboda, przewodnicząca komisji, chce oddać głos kobietom, a potem zająć się depenalizacją, czyli zniesieniem kar.

Roman Giertych nie był obecny na głosowaniu nad projektami o aborcji. "Z bardzo ważnej przyczyny"

Roman Giertych nie był obecny na głosowaniu nad projektami o aborcji. "Z bardzo ważnej przyczyny"

Źródło:
Fakty TVN

Milczące anioły - tak się mówi na dzieci, które przestają mówić, chodzić, wodzić za rodzicami wzrokiem. Rodzice dziewczynek z zespołem Retta widzą, że cierpią. Wśród nich jest Gaja - na razie nie da się jej wyleczyć, ale rozwój choroby można spowolnić. Być może do czasu, gdy nauczymy się ją leczyć. Na tę terapię trzeba mnóstwa pieniędzy. Lena już ją stosuje i widać, że warto.

Choroba, która zmienia dziewczynki w milczące anioły. Rzeczywistość dzieci chorych na zespół Retta

Choroba, która zmienia dziewczynki w milczące anioły. Rzeczywistość dzieci chorych na zespół Retta

Źródło:
Fakty TVN

Niemiecki rząd dostarczy Ukrainie kolejny system obrony powietrznej Patriot - poinformowało ministerstwo obrony Niemiec. Pochodzi z zapasów Bundeswehry i ma zostać przekazany "niezwłocznie". - To prawdziwy dowód wsparcia dla Ukrainy w krytycznym momencie - podziękował prezydent Wołodymyr Zełenski.

"Stajemy po stronie mieszkańców Ukrainy". Kolejny system Patriot od Niemiec, Zełenski dziękuje

"Stajemy po stronie mieszkańców Ukrainy". Kolejny system Patriot od Niemiec, Zełenski dziękuje

Źródło:
TVN24

Zmarła najstarsza para nierozdzielonych bliźniąt syjamskich na świecie - poinformował w sobotę "The Guardian". Lori i George Schappell we wrześniu tego roku skończyliby 63 lata.

Nie żyją Lori i George. Byli najstarszą parą nierozdzielonych bliźniąt syjamskich na świecie

Nie żyją Lori i George. Byli najstarszą parą nierozdzielonych bliźniąt syjamskich na świecie

Źródło:
"The Guardian"

Jeśli państwo sobie nie radzi, potrzebujemy interwencji Unii Europejskiej - mówił w TVN24 Krzysztof Śmiszek, polityk Lewicy i wiceminister sprawiedliwości, wymieniając szereg spraw, które jego ugrupowanie będzie podnosić w nadchodzącej kampanii wyborczej. Pytany, czy sam będzie kandydował do europarlamentu, odparł: - Zobaczymy, jeśli się przydam, jestem do dyspozycji.

Śmiszek: będziemy mówili o prawach człowieka, o prawach kobiet, o płacy minimalnej

Śmiszek: będziemy mówili o prawach człowieka, o prawach kobiet, o płacy minimalnej

Źródło:
TVN24

Fiat 126p utknął między szlabanami na przejeździe kolejowym w Lesznie (Wielkopolskie). Na pomoc kierowcy ruszył świadek zdarzenia, pan Sebastian. Informację wraz z nagraniem przesłał redakcji Kontaktu 24. "W sytuacji zagrożenia należy pamiętać o tym, że rogatki można wyłamać" - przypominają kolejarze.

Auto utknęło między rogatkami, świadek ruszył z pomocą. Nagranie

Auto utknęło między rogatkami, świadek ruszył z pomocą. Nagranie

Źródło:
Kontakt 24

W wyniku powodzi, które nawiedziły Kenię, zginęło co najmniej 13 osób - poinformowało w piątek biuro Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Koordynacji Pomocy Humanitarnej. Żywioł zmusił do przesiedlenia około 15 tysięcy osób. W Tanzanii również zmagają się z powodzią.

Autobus szkolny utonął w zalanym wodą wąwozie

Autobus szkolny utonął w zalanym wodą wąwozie

Źródło:
PAP

Facebook oflagował posty zamieszczone na tym portalu przez profil Muzeum Auschwitz - poinformowała w piątek placówka. Powodem miały być między innymi "mowa nienawiści" czy "podżeganie do przemocy" rzekomo zawarte we wpisach. Działanie w tej sprawie zapowiedział minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Facebook oflagował jednocześnie 21 wpisów Muzeum Auschwitz. Gawkowski: to skandal

Facebook oflagował jednocześnie 21 wpisów Muzeum Auschwitz. Gawkowski: to skandal

Źródło:
PAP

Szkoła Podstawowa numer 113 we Wrocławiu wprowadziła 1 kwietnia dla uczniów zakaz używania smartfonów - również na przerwach. Zakaz obowiązuje od kilkunastu dni.

W szkole we Wrocławiu zakazano uczniom używania smartfonów. "To już jest dla nich nawyk"

W szkole we Wrocławiu zakazano uczniom używania smartfonów. "To już jest dla nich nawyk"

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Nadchodzące dni przyniosą przelotne opady deszczu, a miejscami także i burze. W połowie tygodnia aura drastycznie się zmieni, bo przyjdzie spore ochłodzenie. Zimno tłoczyć mają wiry niżowe znad północnego Atlantyku i Skandynawii.

Najpierw burze, później napływ arktycznego powietrza. Jak bardzo się ochłodzi?

Najpierw burze, później napływ arktycznego powietrza. Jak bardzo się ochłodzi?

Źródło:
tvnmeteo.pl

Irańscy Strażnicy Rewolucji przejęli statek MSC Aries należący, jak twierdzą, do firmy izraelskiego biznesmena. - Iran poniesie konsekwencje za podjęcie wyboru o dalszym eskalowaniu sytuacji - oznajmił rzecznik izraelskiej armii. Zareagował tez izraelski MSZ.

Irańczycy przejęli statek "związany z Izraelem", na pokład weszli ze śmigłowca. Izraelska armia i MSZ reagują

Irańczycy przejęli statek "związany z Izraelem", na pokład weszli ze śmigłowca. Izraelska armia i MSZ reagują

Źródło:
PAP

W Antalyi na południu Turcji doszło do tragicznego wypadku kolejki linowej. Jak podały tureckie władze, zginęła jedna osoba, a 10 zostało rannych. Uwolniono już wszystkie 174 osoby, które utknęły w wagonikach i czekały na ratunek.

Wagonik kolejki uderzył w słup, ludzie wypadli na skały. Prokuratorzy zarządzili zatrzymanie 13 osób

Wagonik kolejki uderzył w słup, ludzie wypadli na skały. Prokuratorzy zarządzili zatrzymanie 13 osób

Aktualizacja:
Źródło:
PAP, Reuters

Łukasz Mejza, poseł PiS, opowiedział o głośnej imprezie w hotelu sejmowym, której był uczestnikiem, a na którą skarżyli się okoliczni mieszkańcy. - Zgodnie z dobrym sejmowym zwyczajem śpiewaliśmy patriotyczne piosenki, które były przeplatane nieco bardziej humorystyczno-biesiadnym repertuarem - powiedział. Nie chciał zdradzić, kto poza nim brał udział w imprezie. - Kilka mocnych męskich gardeł rzeczywiście było, ale podkreślam: gardeł do śpiewania - przyznał.

Mejza o imprezie w hotelu sejmowym: kilka mocnych męskich gardeł rzeczywiście było

Mejza o imprezie w hotelu sejmowym: kilka mocnych męskich gardeł rzeczywiście było

Źródło:
TVN24

W centrum handlowym w Sydney doszło do ataku nożownika, w którym sześć osób zginęło, a kilka, w tym małe dziecko, zostało rannych. W tym czasie w galerii zakupy z córką robiła pani Joanna. "Zaczęła się panika. Wtedy już wiedzieliśmy, że na zewnątrz jest osoba, która rani ludzi nożem".

"Zaczęła się panika. Słyszeliśmy strzały". Polka o ataku w Sydney

"Zaczęła się panika. Słyszeliśmy strzały". Polka o ataku w Sydney

Aktualizacja:
Źródło:
Kontakt 24

Poziom wody w rzece Ural, która przebiega w pobliżu rosyjskiego miasta Orenburg, wzrósł do 11,83 metra - poinformowało w sobotę ministerstwo do spraw sytuacji nadzwyczajnych. Miejscowe władze wezwały tysiące mieszkańców do ewakuacji. Miasto to zmaga się od wielu dni z powodzią.

Poziom wody sięga prawie 12 metrów. "Sytuacja pozostaje trudna"

Poziom wody sięga prawie 12 metrów. "Sytuacja pozostaje trudna"

Źródło:
Reuters, PAP

Spodziewamy się, że tego lata dojdzie do wielkiej rosyjskiej ofensywy - ostrzega w rozmowie z BBC były szef brytyjskiego Dowództwa Sił Połączonych generał Richard Barrons. BBC przedstawia trzy możliwe kierunki głównych rosyjskich działań, a jednocześnie zauważa, że "strategiczny cel Rosji w tym roku może nie dotyczyć terytorium".

Rosja szykuje "wielką ofensywę" w Ukrainie. "Strategiczny cel w tym roku może nie dotyczyć terytorium"

Rosja szykuje "wielką ofensywę" w Ukrainie. "Strategiczny cel w tym roku może nie dotyczyć terytorium"

Źródło:
BBC, PAP

Ponad 200 km/h na godzinę jechał kierowca, którego na S7 w okolicach Pasłęka (woj. warmińsko-mazurskie), zatrzymali policjanci z Elbląga. W rozmowie z funkcjonariuszami 36-latek wyjaśnił, że się spieszył. Mężczyzna został ukarany mandatem i punktami karnymi.

205 km/h na liczniku. Zabawne tłumaczenie kierowcy. Nagranie

205 km/h na liczniku. Zabawne tłumaczenie kierowcy. Nagranie

Źródło:
tvn24.pl

Donald Tusk rzekomo trafił do czołówki rankingu najbogatszych Polaków - tak wynika z krążącego w mediach społecznościowych zrzutu ekranu. Oburzeni internauci pytają, skąd premier ma tyle pieniędzy. Jednak to fake news.

Donald Tusk "w czołówce najbogatszych Polaków"? Nieprawda

Donald Tusk "w czołówce najbogatszych Polaków"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

W czasie piątkowych obrad Sejmu kamery zarejestrowały, jak prezes PiS Jarosław Kaczyński czyta książkę - "Polskę naszych marzeń", której sam jest autorem. "Czytał z narastającym zdumieniem" - skomentował w sobotę premier Donald Tusk.

Jarosław Kaczyński czyta w Sejmie własną książkę. Tusk komentuje

Jarosław Kaczyński czyta w Sejmie własną książkę. Tusk komentuje

Aktualizacja:
Źródło:
TVN24

W miejscowości Goryń (woj. warmińsko-mazurskie) psy ścigały łosia. Zwierzę złamało nogę i utknęło w grzęzawisku. Weterynarz musiał je uśmiercić, ponieważ nie byłoby w stanie dalej funkcjonować w swoim naturalnym środowisku. Właściciel psów poniesie konsekwencje.

Psy ścigały łosia. Tragiczny finał

Psy ścigały łosia. Tragiczny finał

Źródło:
tvn24.pl

- Wiele czasu, nocy przesiedzieliśmy w szkole, pracując na sukces - mówi jeden z uczniów I LO w Białymstoku, członek drużyny omeGANG, która wygrała ogólnopolską Olimpiadę Kreatywności. W nagrodę może polecieć do USA na międzynarodową Olimpiadę Destination Imagination. Na wyjazd potrzeba 120 tysięcy złotych. Szkoły nie stać, aby wysłać swoich wychowanków za ocean, w internecie ruszyła więc zbiórka funduszy na ten cel.

Zarywali noce, aby osiągnąć sukces, udało się. Teraz zbierają pieniądze na wyjazd

Zarywali noce, aby osiągnąć sukces, udało się. Teraz zbierają pieniądze na wyjazd

Źródło:
TVN24

Żydowskie Muzeum Galicja na stałe wpisało się w polsko-żydowski krajobraz Krakowa. Już od 20 lat pokazuje przeszłość, nie pozwalając zapomnieć o niełatwej historii. Wystawy, warsztaty, ale także spotkania ze świadkami to dla młodzieży lekcja tolerancji. Muzeum, dbając o przeszłość, chce kształtować przyszłość, by - jak mówią pracownicy - historia nigdy więcej się nie powtórzyła.

"Nigdy więcej jest teraz". 20 lat działalności Żydowskiego Muzeum Galicja

"Nigdy więcej jest teraz". 20 lat działalności Żydowskiego Muzeum Galicja

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Minister sprawiedliwości Adam Bodnar przekazał, że 31 osób, które zostały poinformowane o inwigilacji Pegasusem to "pierwsza grupa" i zapowiedział, że będą kolejne. Mówił też między innymi o tym, jak zwiększyć efektywność sądów i o tym, jak istotni są ławnicy.

Bodnar o inwigilacji Pegasusem: 31 osób to pierwsza grupa, będą kolejne

Bodnar o inwigilacji Pegasusem: 31 osób to pierwsza grupa, będą kolejne

Źródło:
PAP
"Brak mobilizacji przeciwko PiS-owi". Kto naprawdę wygrał wybory samorządowe?

"Brak mobilizacji przeciwko PiS-owi". Kto naprawdę wygrał wybory samorządowe?

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Trwa kampania przed drugą turą wyborów na prezydenta Krakowie. Kandydata Koalicji Obywatelskiej Aleksandra Miszalskiego przyjechał wesprzeć na sobotnim wiecu prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Prawo i Sprawiedliwość nie poparło co prawda otwarcie Łukasza Gibały, ale odradziło głosowanie na jego kontrkandydata.

Walka o Kraków: PiS nie wprost popiera Łukasza Gibałę, PO wspiera Aleksandra Miszalskiego

Walka o Kraków: PiS nie wprost popiera Łukasza Gibałę, PO wspiera Aleksandra Miszalskiego

Źródło:
TVN24, PAP

Katarzyna Kotula będzie szefową sztabu Lewicy w wyborach do europarlamentu. Tak jednogłośnie zdecydował w sobotę zarząd partii.

Lewica ma już szefową sztabu w wyborach do europarlamentu

Lewica ma już szefową sztabu w wyborach do europarlamentu

Źródło:
TVN24

Naukowcy uczą czworonożnego robota-psa poruszania się po górzystym terenie. Ćwiczenia odbywają się na terenie Mount Hood w amerykańskim stanie Oregon. Teren ten ma symulować ekstremalne warunki panujące na Księżycu i Marsie.

Robot-pies uczy się chodzić po terenie przypominającym powierzchnię Marsa

Robot-pies uczy się chodzić po terenie przypominającym powierzchnię Marsa

Źródło:
BBC, Reuters
Ujawniamy: Enea, arabski pośrednik i ponad 13 milionów dolarów utopionych w biomasie widmo

Ujawniamy: Enea, arabski pośrednik i ponad 13 milionów dolarów utopionych w biomasie widmo

Źródło:
tvn24.pl
Premium

33,8 procent badanych oddałoby głos na Koalicję Obywatelską, gdyby wybory do parlamentu odbyły się w najbliższą niedzielę - wynika z comiesięcznego sondażu przeprowadzonego przez pracownię Opinia24. 26,4 procent respondentów wskazało na Prawo i Sprawiedliwość. Na podium z wynikiem 11,8 procent utrzymała się Trzecia Droga.

Nowy sondaż partyjny

Nowy sondaż partyjny

Źródło:
tvn24.pl

Do rad gmin i sejmików wojewódzkich weszło nieco więcej kobiet, niż w 2018 r. O kilka procent więcej będzie też wójtek, burmistrzyń i prezydentek. - Jest poprawa, ale nie ma rewolucji - komentuje Weronika Jóźwiak, inicjatorka kampanii "Dziewczyny do polityki". - Potrzebujemy nowoczesnej edukacji obywatelskiej - uważa ekspertka. Niepokojąca jest także niska frekwencja wśród najmłodszych wyborców.

W samorządach będzie więcej kobiet. "Jest poprawa, ale nie ma rewolucji"

W samorządach będzie więcej kobiet. "Jest poprawa, ale nie ma rewolucji"

Źródło:
tvn24.pl

Od poniedziałku będzie można oglądać serial "Sympatyk" na HBO Max. Na jesień tego roku zaplanowano premierę filmu "Joker: Folie à Deux", jest już oficjalny zwiastun. W "Kadrze na kino" Ewelina Witenberg podsumowała, co jeszcze warto wiedzieć ze świata filmów i muzyki.

Co warto obejrzeć. Ewelina Witenberg podsumowuje. "Kadr na kino" w TVN24

Co warto obejrzeć. Ewelina Witenberg podsumowuje. "Kadr na kino" w TVN24

Źródło:
tvn24.pl