Opinia rzecznika TSUE Deana Spielmanna dotyczy pytań prejudycjalnych skierowanych przez Sąd Okręgowy w Warszawie, który prosił o wyjaśnienia dotyczące przejrzystości i prawidłowości Systemu Losowego Przydzielania Spraw (SLPS).
Chodzi o sytuację, kiedy do sądu drugiej instancji trafiły dwie sprawy, które w 2024 roku zostały losowo przydzielone za pośrednictwem SLPS jednej sędzi. Została ona później przeniesiona do innego wydziału tego samego sądu, po czym Kolegium Sądu Okręgowego zwolniło ją, bez uzasadnienia, z prowadzenia 100 przydzielonych jej wcześniej spraw. Stało się to na wniosek samej sędzi, która wyraziła na to zgodę.
Sprawy trafiły z powrotem do puli SLPS i zostały rozlosowane między innych sędziów, w tym większość przydzielono jednej sędzi. Ta odwołała się od decyzji, argumentując to nierównomiernym rozłożeniem obowiązków, ale jej skarga została oddalona.
Sędzia powzięła wątpliwości, czy sąd może być uznany za niezależny, bezstronny i ustanowiony ustawą w rozumieniu prawa UE, jeżeli sędzia rozpoznający sprawę został wyznaczony przez SLPS w okolicznościach budzących wątpliwości, jeśli chodzi o prawidłowość i przejrzystość procesu.
Sędzia podkreśliła zwłaszcza to, że poprzednia sędzia została arbitralnie odsunięta od prowadzenia sprawy, a nowa - wybrana przez system stworzony przez władzę wykonawczą (Ministerstwo Sprawiedliwości). Zauważyła, że algorytm SLPS jest nieprzejrzysty, system może doprowadzić do nierównego obciążenia sędziów, istnieje ryzyko manipulacji i błędów w losowaniu, a także brakuje skutecznego środka odwoławczego, który pozwoliłby zakwestionować decyzje dotyczące przydziału spraw.
Opinia rzecznika TSUE
W czwartek rzecznik TSUE uznał, że odsunięcie sędzi bez uzasadnienia od prowadzenia spraw było niezgodne z prawem UE. Według niego brak kryteriów i obowiązku uzasadnienia takiej decyzji może stwarzać ryzyko arbitralności i nieuprawnionej ingerencji w przydział spraw. Nie ma przy tym znaczenia, czy sędzia wyraziła na to zgodę, bo mogła ona wynikać na przykład z nacisków ze strony przełożonych.
Rzecznik uznał, że sam system losowania spraw nie budzi zastrzeżeń pod warunkiem, że opiera się na przejrzystych zasadach.
Dodał, że brak opublikowania kodu źródłowego (zapisu komputerowego) z SLPS nie daje podstaw, by stwierdzić, że doszło do nieprawidłowości, bo publikacja algorytmu i raportów z losowania stanowi wystarczającą gwarancję przejrzystości systemu. Zdaniem rzecznika także udział ministra sprawiedliwości w tworzeniu systemu i określeniu zasad przydziału spraw wydaje się mieć charakter organizacyjny i nie rodzi zastrzeżeń co do wywierania wpływu na proces przydziału spraw.
W ocenie rzecznika TSUE, prawo UE nie wymaga, aby prawidłowość przydzielenia sprawy sędziemu musiała być koniecznie weryfikowana na jego żądanie. Przeprowadzenie tej kontroli powinno być jednak możliwe albo na wniosek strony, albo – w razie poważnych wątpliwości – z urzędu.
Opinie rzeczników generalnych TSUE poprzedzają wyroki trybunału, stanowiąc propozycje rozstrzygnięcia. Sędziowie zazwyczaj podtrzymują stanowisko przyjęte przez rzeczników, ale nie jest to wiążące.
Opracowała Justyna Sochacka/ft
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock