Referendum w Krakowie, atak na Kijów, zbiórka Łatwoganga
1. Referendum w Krakowie
W niedzielę po godz. 21 zakończyło się referendum, w którym mieszkańcy Krakowa decydowali, czy odwołają prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego.
Blisko 98 procent biorących udział w referendum opowiedziało się za odwołaniem obecnego prezydenta - wynika z badania late poll, przeprowadzonego przez Ogólnopolską Grupę Badawczą na zlecenie Polsat News.
Według late poll, w niedzielnym referendum wzięło udział 31,8 procent mieszkańców. Jeśli te wyniki się potwierdzą, referendum będzie ważne i prezydent Krakowa zostanie odwołany. Będzie to oznaczało konieczność przeprowadzenia przedterminowych wyborów. Mają one zostać wyznaczone w terminie 90 dni od dnia odwołania.
Oficjalne wyniki referendum mamy poznać w poniedziałek przed południem.
2. Rosjanie uderzyli na Kijów
W nocy z soboty na niedzielę Rosja przeprowadziła zmasowany atak na Kijów i okolice. Co najmniej cztery osoby nie żyją, a kilkadziesiąt jest rannych. Zniszczonych zostało wiele budynków, w tym prowadzony przez polskich zakonników klasztor dominikański w Kijowie.
Prezydent Wołodymyr Zełenski przekazał, że Rosjanie użyli między innymi pocisku Oriesznik, zdolny do przenoszenia głowic jądrowych. Uderzył on w miasto Biała Cerkiew niedaleko stolicy. Łącznie w nocnych atakach Rosja użyła 600 dronów i 90 rakiet.
3. Łatwogang przejechał Polskę rowerem, zebrał miliony
Po sukcesie ostatniej zbiórki twórca internetowy Łatwogang ruszył z kolejną inicjatywą. W piątek rozpoczął charytatywny przejazd rowerowy z Zakopanego do Gdańska. Łatwogang do Gdańska dojechał w niedzielę wieczorem. Przy tablicy z nazwą miejscowości witały go tłumy fanów.
Od piątku w zbiórkach Łatwoganga zebrano ponad 20 mln zł na leczenie trzech chłopców. Przez większą część trasy zbierano pieniądze na leczenie 8-letniego Maksa chorego na dystrofię mięśniową Duchenne'a (DMD). Druga zbiórka dotyczyła 4-letniego Adasia chorego na DMD. Następnie uruchomiono kolejną zbiórkę na leczenie 2-letniego Wojtusia, również chorego na DMD.
4. Służby weszły do mieszkania prezydenta. Szef MSWiA tłumaczy
W sobotę wieczorem po fałszywym zgłoszeniu o pożarze i zagrożeniu dla lokatorów strażacy siłowo weszli do mieszkania w Gdańsku, należącego do członka rodziny prezydenta Karola Nawrockiego.
O szczegółach interwencji mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 szef MSWiA Marcin Kierwiński. - Strażacy, którzy podejmują tę próbę, mają wrażenie i mówili to swoim dowódcom, jakby ktoś odbierał domofon i odkładał ten domofon - wyjaśniał. Przekazał też, że mieszkanie należące do matki Karola Nawrockiego "nie podlega jako takie ochronie SOP-u". Jak mówił, "nie było zgłaszane ani przez pana prezydenta, ani przez jego urzędników do tego, aby było mieszkaniem, w którym na stałe przebywa pan prezydent".
5. Influencer z Morskiego Oka już poza Polską
Ukraiński influencer Andriy Gavryliv, który mimo zakazu wjechał sportowym autem nad Morskie Oko, wyjechał z Polski na Ukrainę. Na nagraniu opublikowanym w niedzielę widać, że przebywa we Lwowie. Influencer przeprasza w nim za swoje działania i tłumaczy się "niezauważeniem znaku zakazu ruchu".
Straż graniczna przekazała wcześniej, że grozi mu wydalenie z Polski i zakaz wjazdu do strefy Schengen. Ukrainiec został na miejscu ukarany przed policją mandatem w wysokości 100 złotych oraz ośmioma punktami karnymi, choć taryfikator za takie wykroczenie przewiduje karę do pięciu tysięcy złotych.